U Mojej Mamy stwierdzono IV stopień glejaka! List od Janusza.

Bardzo wzbraniałem się przed przed czytaniem po raz drugi czegokolwiek na temat glejaka. U mojej Mamy stwierdzono IV stopień glejaka operacja była przeprowadzona 22 grudnia poświęciliśmy Święta Bożego Narodzenia żeby tylko być jak najszybciej po operacji. 28 grudnia Mama wyszła ze szpitala wszystko ok., uczciliśmy spóźnione święta wraz z Nowym Rokiem, około 1,5 tyg po zaczął się niedowład lewej ręki i nogi. Czytaj dalej

Odkryto 2 geny, które prawdopodobnie odpowiadają za powstawanie glejaka- raka mózgu?

Naukowcy odkryli dwa geny, które prawdopodobnie odpowiadają za jedną z najagresywniejszych form raka mózgu – glejaka wielopostaciowego. Glejak wielopostaciowy to nowotwór złośliwy, który szybko atakuje zdrowy mózg, wytwarzając nieoperacyjną postać guza mózgu. Jak za BBC News podaje onet.pl, naukowcy z Uniwersytetu Columbia odkryli geny, które odpowiadają za to, że rak jest tak agresywny. Z badań wynika, że geny C/EPB i Stat3 są aktywne u 60 proc. pacjentów z glejakiem wielopostaciowym. Wydaje się, że geny te współpracują ze sobą, aby uruchomić wiele innych genów odpowiadających za tworzenie się komórek rakowych. Czytaj dalej

Pierwsza Wigilia bez Kochanej Mamy! List od Ewy.

Sama już nie wiem… może lepiej byłoby tego świństwa nie ruszać, niech by sobie siedział wtedy może jeszcze by chodziła ale co tu teraz gdybać tak widocznie miało być.Idą święta.. pierwsza Wigilia bez Kochanej Mamy i chociaż jeszcze żyje co z tego? żyje ale to już tylko roślina. Nie wiem… może nie zrobiłam wszystkiego, żeby przedłużyć jej życie, czasem zadaje sobie to pytanie i zadręczam się, ale potem znowu wraca do mnie, że przecież żeby nie wiem co zrobił to i tak na glejaka G4 umiera się,  jedni wcześniej a inni później. Wszystko trwa do roku. Pozdrawiam Wszystkie cierpiące rodziny i musicie być dzielni. Ewa. Czytaj dalej

Glejak- nowotwór mózgu. Jak umierała Beatka!

Moja siostra chorowała już od dawna…. W gimnazjum mając 14 lat miała guza… Stopień II. Guza pozbyliśmy się operacyjnie. Było ciężko, rok leczenia to dla rodziny duży wysiłek, ale udało się. Beata skończyła gimnazjum, poszła do technikum, zdała maturę, poszła na prawko. Mówili nam że u 90% pacjentów nowotwór w ciągu kilku lat się odnawia. Beata 8 lat jeździła na kontrole, coraz rzadsze bo nie było takiej potrzeby. W zeszłym roku czuła się gorzej. Już na maturze mówiła że drżała jej ręka… W wakacje była u lekarza , on zlecił tomografię. To był lipiec. Tomografia nic nie wykryła. Jednak objawy się nasilały: Siostra miała problemy z koncentracją, czasem z równowagą, widzeniem… Czytaj dalej