Chorujemy, bo zabijamy duże zwierzęta.

Wyniszczanie przez człowieka populacji wielkich zwierząt przynosi ludziom wymierne szkody. Od dłuższego już czasu obserwowano, że wraz z zanikaniem dużych zwierząt zwiększa się liczba przypadków zoonoz, czyli chorób przenoszonych ze zwierząt na ludzi. Teraz uczeni ze Smithsonian Institution znaleźli prawdopodobną przyczynę takiego stanu rzeczy. Naukowcy zauważyli, że w Afryce Wschodniej spadek populacji dużych zwierząt jest wprost skorelowany ze wzrostem populacji gryzoni. Nasze badania wykazały, że zdrowie ekosystemu, dzikiej przyrody i ludzi są ze sobą powiązane – mówi Kristofer Helgen z National Museum of Natural History. Czytaj dalej

Plastikowe śmieci wpływają na środowisko oceanów.

Nagłe zaśmiecenie wód Pacyfiku może wpłynąć na cały oceaniczny ekosystem. Więcej dryfujących tam, plastikowych drobin to m.in. więcej miejsc do składania jajek przez morskie owady – czytamy w „Biology Letters”. Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to w gruncie rzeczy dryfująca sztuczna wyspa śmieci, zagarnięte w jeden wielki pas przez oceaniczne prądy. Powstała ona w północnej części Oceanu Spokojnego, między Kalifornią a Hawajami, a druga – podobna – znajduje się pomiędzy Hawajami a Japonią. Szacuje się, że dryfująca wyspa gromadzi 3,5 mln ton śmieci, głównie tworzyw sztucznych, z których większość nie do końca się rozkłada. Według ekspertów w ciągu ostatnich czterech dekad ilość wyrzucanych przez ludzi do mórz plastikowych śmieci wzrosła stukrotnie. Tak potężna masa może zmienić morskie środowisko – zauważają naukowcy ze Scripps Institution of Oceanography (SIO) na Uniwersytecie Kalifornii w San Diego. Czytaj dalej

Coraz więcej meduz w morzach.

Liczba meduz zwiększa się w większości ekosystemów morskich na świecie – wynika z pierwszych globalnych badań zasobów tych parzydełkowców, które przeprowadzili biolodzy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej. Informacja ukazała się w piśmie „Hydrobiologia”. Aby potwierdzić przypuszczenia, że liczba galaretowatych mieszkańców mórz systematycznie rośnie, badacze zebrali dane na temat liczebności 138 różnych populacji meduz zamieszkujących 45 z 66 największych ekosystemów morskich na świecie i zestawili je z danymi sięgającymi sześćdziesięciu lat wstecz. Ich badania wykazały, że tendencja ta dotyczy 62 proc. analizowanych regionów, w tym Azji Wschodniej, Morza Czarnego, Morza Śródziemnego, Hawajów, północno-wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych i Antarktydy. Czytaj dalej

Zmiany klimatu zagrażają herbacie rooibos.

Czerwona herbata pochodząca z krzewów rooibos z Republiki Południowej Afryki zyskuje na popularności dzięki przypisywanym jej właściwościom zdrowotnym. Lokalni farmerzy obawiają się jednak, że zmiany klimatu zaburzą delikatny ekosystem, od którego zależą ich zbiory – podała agencja AFP.
Poziom rocznego eksportu herbaty rooibos wzrósł w ciągu ostatnich 13 lat czterokrotnie. Jej orzeźwiający smak, przypisywane właściwości i brak kofeiny sprawiły, że picie jej stało się modne w wielu krajach.
Czerwonokrzew afrykański lub aspalat prosty, z którego uzyskuje się czerwony napar, rośnie jednak tylko w Prowincji Przylądkowej Zachodniej w RPA. „Rooibos jest rośliną endemiczną w tym regionie, rośnie dziko tylko tutaj” – powiedział Chris Du Plessis, który prowadzi miejscową farmę Elandsberg Eco Tourism. Czytaj dalej

W ustach palacza bakterie zmieniają się na gorsze.

Osoby palące mają w ustach mniej bakterii nieszkodliwych, a więcej – chorobotwórczych – informuje pismo „Infection and Immunity”. Mimo stosowania szczotki, pasty i nici dentystycznej, w ustach zdrowej osoby utrzymuje się stabilny ekosystem złożony z nieszkodzących zdrowiu bakterii. Jak jednak wynika z nowych badań, w ustach palacza powstaje dużo bardziej chaotyczny, zróżnicowany ekosystem, który łatwo ulega inwazji szkodliwych mikroorganizmów.
Jako grupa, palacze są bardziej od niepalących narażeni na choroby jamy ustnej – zwłaszcza dziąseł, co jest wyzwaniem dla ich dentystów – wynika z badań profesor Purnimy Kumar z Ohio State University. Od 15 zdrowych niepalących i 15 palących pobierano próbki biofilmu, czyli warstwy bakteryjnej dzień, dwa, cztery i 7 dni po profesjonalnym czyszczeniu. Czytaj dalej

Eutrofizacja Bałtyku – wyzwanie dla naukowców.

Zmianom w ekosystemie Morza Bałtyckiego powodującym degradację jakości wody i zabójczy dla ryb deficyt tlenu, poświęcony jest projekt badawczy „Mokradła (nieużytki), algi i biogaz – przeciwdziałanie eutrofizacji południowego Bałtyku” prowadzony przez Instytut Oceanologii PAN w Sopocie we współpracy z polskimi i szwedzkimi instytucjami.

Dorobek naukowców podsumowano w styczniu w Gdańsku na konferencji zorganizowanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Eutrofizacja następuje, gdy do wód napływają duże ilości azotu i fosforu. Powodują one zwiększony wzrost glonów i roślin wyższych. Jak wyjaśniają naukowcy z IO PAN, Morze Bałtyckie podlega silnym wpływom działalności człowieka. W wyniku tego zaburzona została w tym akwenie równowaga ekologiczna, a eutrofizacja jest jednym z najważniejszych ekologicznych problemów. Dopływ substancji biogenicznych do tego morza powoduje między innymi nadmierne rozrastanie się niepożądanych gatunków makroglonów, które gromadzą się wzdłuż linii brzegowej, a zwłaszcza wzdłuż wybrzeży Bałtyku Południowego.

W wyniku eutrofizacji zaburzony jest ekosystem, np. populacja ryb, występują masowe zakwity sinicowe w środku sezonu turystycznego. Wszystkie te zjawiska stanowią poważne zagrożenie dla turystyki i w wyniku tego dla gospodarki obszarów leżących na wybrzeżach Bałtyku Południowego, które w dużym stopniu zależą od turystyki. Czytaj dalej

Wpływamy na ostatnie dziewicze ekosystemy.

Ludzie coraz mocniej wpływają na ostatnie dziewicze ekosystemy na naszej planecie – te, położone głęboko pod powierzchnią oceanów. Nasza wiedza o nich jest bardzo ograniczona, jednak wszelkie dostępne dane wskazują na olbrzymią bioróżnorodność. Oceany zajmują 71% powierzchni Ziemi, a ponad połowa ich obszarów sięga na głębokość ponad 3000 metrów. Niekorzystny wpływ, jaki wywieramy już teraz na nierozpoznane ekosystemy i zasoby niesie ze sobą znaczne ryzyko ich utraty. Takie wnioski przedstawiło ponad 20 ekspertów specjalizujących się w głębokich pokładach oceanów zaangażowanych przy projekcie SYNDEEP (Towards a First Global Synthesis of Biodiversity, Biogeography, and Ecosystem Function in the Deep See) w ramach Census of Marine Life. Czytaj dalej

Bioróżnorodność poprawia czystość wody.

Środowiska zamieszkane przez większą liczbę gatunków mogą wykorzystać większą liczbę składników biologicznie czynnych, np. azot, niż mniej różnorodne ekosystemy – informują naukowcy z USA na łamach pisma ?Nature?. Odkrycie to dowodzi, że zachowanie dużej bioróżnorodności gatunkowej pomaga utrzymać równowagę naturalnych ekosystemów i zapobiegać skutkom zanieczyszczenia środowiska.
Kontrolowanie nadmiaru azotu w wodzie i jak najbardziej efektywne usuwanie go jest bardzo ważnym celem polityki środowiskowej. Wiadomo, że zróżnicowane organizmy zamieszkujące wody płynące lepiej wykorzystują składniki odżywcze. Czytaj dalej

Kraby królewskie maszerują na Antarktydę.

Ocieplające się wody wokół Półwyspu Antarktycznego przyciągają całe populacje krabów królewskich, które zagrażają unikalnemu dziewiczemu ekosystemowi dna morskiego – informuje serwis MSNBC.
Zespół biologów morskich ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji zaobserwował setki krabów zbliżających się do płytkich wód przybrzeżnych Antarktydy. Ekosystem ten ze względu na swoją niską temperaturę przez ponad 40 mln lat był chroniony przed tymi siejącymi spustoszenie drapieżnikami. Teraz kraby stwierdziły, że nie jest już dla nich zbyt zimno i z uporem maszerują w kierunku miejsca obfitującego w różnego rodzaju stworzenia, takie jak małże, jeżowce czy wężowidła, które, nie spodziewając się inwazji, nie wykształciły żadnych mechanizmów obronnych. Miliony lat ewolucji w izolacji i brak zagrożenia ze strony drapieżników sprzyjały różnorodności gatunków, dzięki czemu dno morskie przypomina dziś morską dżunglę. Choć naukowcy już kilka lat temu przewidywali inwazję krabów, spodziewali się, że nastąpi ona prawdopodobnie dopiero za 40 – 50 lat. Czytaj dalej

Koralowce wędrują na północ- zła informacja dla ekosystemu.

Artykuł opublikowany właśnie w Geophysical Research Letters to pierwszy dokument opisujący masową migrację… koralowców. Naukowcy z Centrum Światowych Badań Środowiskowych w Tsukubie zauważyli, że znajdujące się wokół Japonii koralowce zaczęły przesuwać się na północ. Jeden z gatunków porusza się w kierunku bieguna północnego w tempie 14 kilometrów rocznie, w czym pomagają mu prądy oceaniczne. Migracja koralowców to kolejny dowód na globalne ocieplenie i zapowiedź czekających nas poważnych zmian.
Badania Japończyków, pracujących pod kierunkiem Hiroyi Yamano, znajdują potwierdzenie we wcześniejszych, szczątkowych obserwacjach. W roku 2004 na Florydzie zauważono, że koralowce z gatunku Acropora cervicornis i Acropora palmata (oba to gatunki krytycznie zagrożone wyginięciem), występują bardziej na północ niż zwykle. Z kolei w Australii zaobserwowano, że zasięg występowania ryb żyjących na rafach koralowych przesunął się na południe. Czytaj dalej

Ptaki zanieczyszczają wodę metalami.

Ptaki żerujące w okolicach wybrzeża oceanu przenoszą metale ciężkie, np. rtęć i ołów, do ekosystemów arktycznych. Ptaki żywiące się różnymi pokarmami będą przekaźnikami odmiennych koktajli zanieczyszczeń metalicznych, które zostaną zawleczone z oceanu z powrotem do ekosystemów lądowych. Nie da się ukryć, że może to wpłynąć na pozostałe bytujące tu organizmy ? opowiada Neal Michelutti z Queen’s University. Czytaj dalej

Rola mokradeł w ekosystemie.

O ogromnej roli mokradeł w ekosystemie, o ich znaczeniu dla ludzkości i konieczności ich ochrony będą opowiadać naukowcy w Warszawie podczas Światowych Dni Mokradeł. Konferencja i spotkania dotyczące mokradeł będą się odbywać na Wydziale Biologii UW od 31 stycznia do 2 lutego. Jak podkreśla Dariusz Gatkowski z Polskiego Biura Regionalnego Centrum Ekologicznego na Europę Środkową i Wschodnią, wpływ mokradeł na ekosystem jest niedoceniany: moczary zapobiegać mogą suszom, pożarom i powodziom. Poza tym przyczyniają się do oczyszczania wody. Magazynują więcej dwutlenku węgla niż lasy, a do tego są bardzo bogatym ekosystemem, w którym istnieje ogromna różnorodność gatunków roślin i zwierząt. Zrównoważone użytkowanie tych terenów może pozwolić na uniknięcie kryzysu w dostępie do wody słodkiej na świecie. Czytaj dalej

Słonie potrzebne od zaraz, aby ratować ekosystemy w Ameryce Południowej.

Wg Chrisa Johnsona, ekologa z James Cook University, wprowadzenie do Ameryki Południowej słoni, czyli dużych roślinożerców, to dobry sposób na odnowienie miejscowych ekosystemów oraz ocalenie zagrożonych gatunków. Na tym jednak nie koniec rewelacji, ponieważ naukowiec proponuje utworzenie na całym świecie parków plejstoceńskich. Czytaj dalej