Ebola znów zabija – reaktywacja śmiercionośnego wirusa.

Epidemia zabójczego wirusa Eboli, której kres ogłosiły w maju władze Gwinei, zaatakowała znowu i rozszerzyła się na dwa sąsiednie kraje – Sierra Leone i Liberię. Zmarło już ponad 330 osób. Lekarze ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) alarmują, że uspokajające deklaracje prezydenta Gwinei Alphy Condego o opanowaniu epidemii Eboli okazały się przedwczesne. Na początku maja wydawało się, że po początkowej panice i śmierci ponad 160 osób w Gwinei, epicentrum zarazy, i Liberii epidemia została opanowana. Od końca kwietnia przez prawie miesiąc nie notowano żadnych nowych przypadków zgonów ani nawet zachorowań, a WHO ogłosiła, że choć epidemia nie została jeszcze ostatecznie zdławiona, to przestała się rozszerzać. Czytaj dalej

Gwinejski wirus może nie być Ebolą.

Testy próbek pobranych w Gwinei nie wykazały, aby wirus, który zabił dziesiątki osób, był wirusem Ebola – informuje serwis „BBC News/Health”. W niedzielę przedstawiciele ONZ oświadczyli, że wirus gorączki krwotocznej przedostał się z lasów na południu kraju do Konakry, portowego miasta zamieszkałego przez około dwa miliony osób. Wiadomo, że choroba zabiła 59 zakażonych. Wiele wskazywało, że chodzi o wirusa Ebola. Czytaj dalej

Metoda leczenia Eboli przynosi zadowalające rezultaty.

Prawie połowa zwierząt z rozwiniętymi objawami gorączki krwotocznej Ebola dochodzi do zdrowia po zastosowaniu mieszanki przeciwciał o nazwie MB-003 – zawiadamia czasopismo „Science Translational Medicine”. Poprzednie badania przeprowadzone na małpach naczelnych wykazały, że wykorzystanie kuracji MB-003 godzinę po zakażeniu wirusem Ebola pozwala na wyleczenie 100 proc. przypadków. Natomiast podanie specyfiku 48 godz. po zachorowaniu umożliwia przetrwanie 2/3 zwierząt. Czytaj dalej

Wirus ? nasz ewolucyjny pasażer na gapę.

Czasy, kiedy ewolucja wydawała się prosta ja drut – mutacja, przystosowanie, różnicowanie – minęły bezpowrotnie. Wszystkie organizmy na Ziemi, również ludzie, noszą w sobie nie tylko geny pochodzące od swoich przodków, ale również mnóstwo genetycznych ?nieproszonych gości”. Takimi gośćmi, którzy stali się przez miliony lat udomowieni, są tzw. retrowirusy endogenne. Wirusy to zwykle nasz największy przeciwnik, bezlitośnie zwalczany przez układ odpornościowy. Bywa jednak tak, że przeciwnik nie zostanie pokonany. Bywa, że pozostaje w żyjącym organizmie na zawsze. Rzadko, ale jednak zdarza się, że taki zadomowiony wirus, infekując komórki rozrodcze, zostanie przekazany następnym pokoleniom. Nasz ludzki kod genetyczny, jak szacowano do tej pory, zawiera aż około ośmiu procent genów pochodzących od wirusów, które istniały przed milionami lat. Czytaj dalej

Nasze wirusowe dziedzictwo.

Ludzkie DNA nie tylko jest w niewielkim ułamku odmienne od genomu innych zwierząt na naszej planecie. Ludzki genom zawiera w sobie mnóstwo zapożyczeń, jakie nagromadziły się przez miliony lat ewolucji, w tym mnóstwo, bo aż 8% DNA pochodzącego od retrowirusów (retrowirusem jest na przykład HIV). Do tej pory jednak sądzono, że inne rodziny wirusów nie zostawiły nam tego rodzaju ?prezentów”. Najnowsze badania pokazały, że zawieramy w sobie również materiał genetyczny wirusów RNA, i to tak groźnych, jak Ebola. Czytaj dalej

Opracowano środek przeciw wielu wirusom takim jak: HIV, Ebola, czy wirus grypy!

Naukowcy z University of California zsyntetyzowali związek o szerokim spektrum działania wobec wirusów zawierających otoczki lipidowe, takich jak HIV, Ebola czy wirus grypy. Dotychczasowe testy wykazały, że jego toksyczność jest na tyle niska, że nie można wykluczyć jego wdrożenia do praktyki klinicznej w ciągu najbliższych kilku lat.
Opracowana substancja, należąca do pochodnych rodaniny, otrzymała roboczą nazwę LJ001. Jak wynika z przeprowadzonych dotychczas eksperymentów, najprawdopodobniej niszczy ona błony lipidowe otaczające niektóre wirusy i zapobiega w ten sposób infekcjom. Jednocześnie z testów na zwierzętach wynika, że pozostaje ona nieszkodliwa dla komórek, ponieważ posiadają one szereg mechanizmów pozwalających na regenerację uszkodzeń wywołanych ekspozycją na ten środek. Czytaj dalej