„E” nie takie straszne, jak o nich mówią.

E-234 na śniadanie? E-280 z obiadem? E-350 wraz z kolacja? Smacznego. Nie ma się czego bać. Wiele z dodatków do żywności kryjących się pod symbolem „E” to zwykłe naturalne dodatki, z którymi mamy do czynienia na co dzień w owocach, mięsie czy nabiale. Zwykle do produktów z dużą zawartością „E” na etykietce podchodzimy nieufnie. Sądzimy, że są trujące i niebezpieczne dla zdrowia. „Tymczasem wiele kryjących się pod nimi substancji występuje w nieprzetworzonych, naturalnych produktach. Są to np. algi, wodorosty czy owoce”– powiedziała PAP Małgorzata Borkowska z Koła Naukowego Technologów Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Czytaj dalej

Polacy piją zbyt mało mleka!

Za mało Polaków- zwłaszcza po 30-tym roku życia- pije mleko. Jeśli po przekroczeniu tego wieku nie dostarczamy organizmowi minimum mleka i jego przetworów, tracimy 1 procent masy kostnej rocznie. Żywieniowcy i lekarze przypominają, że w codziennej diecie każdego Polaka powinny się znaleźć minimum dwie szklanki mleka, kefiru lub jogurtu oraz dwa plasterki sera. W Polsce w ostatnich latach spada produkcja i spożycie mleka i jego przetworów szczególnie przez zamożniejszą część społeczeństwa. Konsekwencje – to osteoporoza i zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego. Profesor pediatrii Wojciech Cichy z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przekonuje, że twierdzenie, iż z wiekiem coraz gorzej przyswajamy mleko, jest mitem. Czytaj dalej