„Doping mózgu” coraz częstszy wśród sportowców-amatorów.

Przyjmowane substancji zwiększających możliwości mózgu coraz częściej zdarza się wśród osób amatorsko uprawiających sport – informuje pismo „Plos One”. Jak wynika z niemieckich badań przeprowadzonych przez zespół prof. Periklesa Simona z uniwersytetu w Moguncji, 15 proc. osób uprawiających rekreacyjnie triathlon przyznaje się do zażywania leków na receptę, które mają zwiększać koncentrację. Przyjmowanie leków zwiększających wydolność mózgu jest wśród sportowców–amatorów popularniejsze niż leków poprawiających parametry fizyczne (13 proc. ankietowanych przyznało się do stosowania steroidów, erytropoetyny czy ludzkiego hormonu wzrostu). Oba rodzaje dopingu były wyraźnie popularniejsze wśród mężczyzn. Czytaj dalej