Dializa domowa nie musi być przeszkodą w wakacjach.

Dializa otrzewnowa nie musi być barierą w planowaniu wakacyjnego wyjazdu – uważa nefrolog, dr hab. n. med. Tomasz Stompór, profesor w Katedrze Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, ekspert kampanii „Dializa domowa – życie bez granic”. Dializa, czyli leczenie nerkozastępcze jest stosowane u pacjentów, u których z różnych przyczyn doszło do niewydolności nerek. Organy te nie są wówczas w stanie oczyszczać organizmu z toksyn, metabolitów, nadmiaru wody i elektrolitów, dlatego rolę tę musi przejąć bądź złożona aparatura (tzw. sztuczna nerka), bądź naturalna półprzepuszczalna błona w naszym organizmie – otrzewna. Pierwsza metoda nosi nazwę hemodializy i wymaga pobytu chorego w szpitalu, a druga to dializa otrzewnowa, jedyna domowa metoda dializy w Polsce. Czytaj dalej

W Polsce za mało pacjentów korzysta z dializy otrzewnowej.

Dializa otrzewnowa pozwala chorym z niewydolnością nerek prowadzić aktywne życie: chodzić do szkoły, pracy, uprawiać sport. Niestety, w Polsce ciągle za mało pacjentów korzysta z tej metody – mówili lekarze i pacjenci na konferencji prasowej w Warszawie. Zorganizowano ją z okazji obchodów Światowego Dnia Nerki, który przypada 12 marca. „W Polsce w ciągu roku dializowanych jest ok. 14 tys. pacjentów, z czego tylko niecały 1 tys. jest leczony przy pomocy dializy otrzewnowej, czyli domowej. Reszta korzysta z hemodializy – metody wykorzystującej tzw. sztuczną nerkę” – powiedziała prof. Zofia Wańkowicz z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Czytaj dalej