Papieska homilia o chrześcijańskiej radości, wesołkowatości i zgorzkniałej melancholii.

Chrześcijanin jest człowiekiem radości i wielkich pragnień – mówił Papież na porannej Eucharystii. Podjął ten temat, nawiązując do czytań mszalnych, które opisują radość uczniów Chrystusa po wniebowstąpieniu. Papież jednak zastrzegł, że chrześcijańska radość to nie to samo co powierzchowna wesołkowatość. „Dobrze jest być wesołym, nieprawdaż. Trochę się rozweselić – mówił Franciszek. – Jednak radość to coś więcej, to co innego. Nie wynika ona z sytuacji, z danej chwili, ale jest czymś głębszym. Jest darem. Wesołość natomiast, jeśli chcemy być zawsze weseli, staje się czymś błahym, powierzchownym i odbiera nam chrześcijańską mądrość. Stajemy się wówczas trochę szaleni, nieautentyczni, skoro wszystko nas cieszy, nieprawdaż? Ale radość to co innego. To dar Pana. Ona wypełnia nas od wewnątrz. Jest niczym namaszczenie Ducha. Ta radość pochodzi z pewności, że Jezus jest z nami i z Ojcem” – powiedział Papież. Czytaj dalej

Uzdrowiciele wpływają na aktywność mózgu.

Gdy znajdujemy się pod urokiem charyzmatycznego uzdrowiciela, obszary mózgu odpowiedzialne za czujność i sceptycyzm stają się mniej aktywne – pisze „New Scientist”. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Aarhus w Danii, którzy badali reakcję mózgu na słowa wypowiadane przez osoby posiadające rzekomy dar uzdrawiania. W ich badaniach wzięło udział 20 członków kościoła zielonoświątkowego, którzy wierzą, że niektóre jednostki są obdarzone mocą uzdrawiania chorych, a także 20 osób niewierzących. Czytaj dalej