Choroba wysokościowa to dwie choroby.

Potencjalnie śmiertelna choroba wysokościowa, na którą cierpią turyści, wspinacze czy narciarze to w rzeczywistości co najmniej dwie różne choroby. Odkrycie może pomóc w skuteczniejszym leczeniu – informuje pismo „PLOS ONE”. Naukowcy z Edinburgh University przeanalizowali objawy występujące u 292 osób pochodzących z terenów nizinnych podczas ekspedycji wysokogórskich w Boliwii oraz w rejonie Kilimandżaro w Tanzanii. W sumie chodziło o 1 110 osobodni spędzonych na wysokości od 3 650 do 5 200 metrów. Czytaj dalej

Geny powodujące chorobę wysokościową.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zidentyfikowali dwa geny, których nadekspresja przyczynia się do przewlekłej choroby górskiej (choroby Monga) – informuje „American Journal of Human Genetics”. Choć ludność zamieszkująca tereny górskie jest genetycznie przystosowana do trudnych warunków, wiele osób urodzonych w górach, zwłaszcza w Andach, cierpi na przewlekłą chorobę, charakteryzującą się m.in. bólami głowy, zmęczeniem, ospałością i stanami depresyjnymi. Osoby te są narażone na epizody sercowo-naczyniowe, jak zawał czy udar, w młodym wieku ze względu na niedobór tlenu w tkankach. Czytaj dalej

Acetazolamid niezbyt pomaga w chorobie wysokościowej.

Szeroko stosowany w zapobieganiu i leczeniu choroby wysokościowej acetazolamid nie jest tak skuteczny, jak dotąd uważano – informuje pismo High Altitude Medicine & Biology”.
Objawy choroby wysokościowej (w Ameryce Południowej nazywanej „soroche”) mogą pojawiać się w wyniku niedoboru tlenu na dużych wysokościach (powyżej 2 500 metrów nad poziomem morza). U osób wyjątkowo wrażliwych i niezaaklimatyzowanych pierwsze objawy mogą wystąpić już na wysokości około 1500 m n.p.m.
Zależnie od indywidualnych predyspozycji występują mniej lub bardziej nasilone bóle i zawroty głowy, nudności, wymioty, utrata apetytu, bóle mięśni czy zmęczenie. W niektórych przypadkach może dojść do groźnego dla życia obrzęku mózgu oraz obrzęku płuc, spowodowanych nadmiernym gromadzeniem się płynu wewnątrzkomórkowego. Czytaj dalej

Ibuprofen chroni przed chorobą wysokościową.

Ibuprofen znacząco zmniejsza częstość występowania choroby wysokościowej (Annals of Emergency Medicine).

Nierozpoznana lub nieleczona ostra choroba wysokościowa może prowadzić do często śmiertelnego wysokogórskiego obrzęku mózgu (ang. high-altitude cerebral edema, HACE).

W ramach studium prof. Granta Lipmana ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda 58 mężczyzn i 28 kobiet wybrało się w Góry Białe w Kalifornii. Spędzili noc na wysokości 4100 stóp, czyli ok. 1250 m. O ósmej rano przed rozpoczęciem wspinaczki do punktu etapowego na wysokości 11700 stóp (3566 m) podano im 600 mg ibuprofenu albo placebo. Po dotarciu do bazy o 14 zaaplikowano im kolejną dozę, ostatnią połknęli na wysokości 12570 stóp (3831 m) o 20, a więc niedługo przed położeniem się na spoczynek na szczycie góry. Czytaj dalej

Tybetańczycy mogą żyć i pracować w Himalajach, nie cierpiąc przy tym na chorobę wysokościową.

Tybetańczycy mogą żyć i pracować w Himalajach, nie cierpiąc przy tym na chorobę wysokościową, ponieważ faworyzowane przez dobór naturalny dwa warianty genów pozwalają im efektywniej wykorzystywać tlen niż ludziom zamieszkującym niziny. Dotąd naukowcy nie mieli pojęcia, jakim sposobem Tybetańczycy czują się tak dobrze na wysokości ponad 4400 m n.p.m. U ludzi zamieszkujących Andy wykryto zwiększoną zawartość hemoglobiny we krwi, ale tutaj u wielu „górali” odnotowywano mniejszą jej ilość. Oznacza to, że ludzie z fenotypem obniżonej zawartości hemoglobiny muszą po prostu skuteczniej wykorzystywać mniejsze ilości tlenu, by dostarczać go do kończyn. Czytaj dalej