Benzodiazepina ma związek z demencją.

Leki o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym, przeciwdrgawkowym i amnestycznym, będące pochodną benzodiazepiny (BZD) zwiększają ryzyko demencji u pacjentów powyżej 65. roku życia – twierdzą naukowcy uniwersytetu w Bordeaux.
Ustalili oni, że u osób powyżej 65. roku życia zaczynających przyjmować je, ryzyko demencji zwiększa się o ok. 50 proc. w okresie 15 lat w porównaniu z ludźmi, którzy nigdy ich nie stosowali – donosi piątkowy „The Independent”, omawiający ich badania za portalem bmj.
Według francuskich naukowców korzystaniu z leków BZD powinno towarzyszyć ostrzeżenie o skutkach ubocznych i nie powinno się zapisywać ich na dłużej. Leki o działaniu przeciwstresowym, działając niemal od razu, usuwają uciążliwe objawy, lęk, spięcie mięśni, bezsenność, ale stosowane regularnie uzależniają fizycznie i psychicznie. Badania prowadzono w okresie 20 lat w grupie 1063 osób, wśród których nikt nie przyjmował leków przeciwlękowych i nie chorował na demencję. Średnia wieku wynosiła 78 lat. W trakcie badań 95 osób zaczęło przyjmować benzodiazepiny. Czytaj dalej