Czerwone mięso zwiększa ryzyko cukrzycy.

Hot dogi, szynka, salami, mortadela, a także bekon i inne produkty z czerwonego mięsa znacznie zwiększają ryzyko cukrzycy typu 2 – wykazały badania opublikowane na łamach „American Journal of Clinical Nutrition”. Wynika z nich, że wystarczy codziennie spożywać zaledwie 50 g przetworzonego czerwonego mięsa, by ryzyko cukrzycy zwiększyło się o 51 proc. Mniej szkodliwe jest mięso nieprzetworzonego. Dzienna porcja 100 g takiego produktu o 19 proc. zwiększa groźbę tej choroby.
Wykazały to największe badania porównawcze na ten temat jakie przeprowadzili w USA specjaliści Harvard School of Public Heath pod kierunkiem dr Franka Hu. Przeanalizowali oni zwyczaje żywieniowe i stan zdrowia 204 tys. pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia, którzy byli obserwowani od 14 do 28 lat. Spośród nich 13 759 osób zachorowało na cukrzycę, głównie właśnie te, które spożywały dużo czerwonego mięsa. Czytaj dalej

Wędlinom wysokowydajnym brakuje wartości odżywczych.

Wartość odżywcza wysokowydajnych wędlin jest wątpliwa – zauważa w wypowiedzi dla serwisu nowiny24.pl Elżbieta Noculak z Centrum Żywienia i Promocji Zdrowia „Dobry Dietetyk”.
Elżbieta Noculak zwraca uwagę, że do mięsa wstrzykuje się przecież wodę z substancjami toksycznymi. Skład solanki stanowią polifosforany, azotany, azotyny służące również do produkcji materiałów wybuchowych, napojów typu cola, oraz nawozów rolniczych. Jak czytamy w serwisie nowiny24.pl – aby ukryć odrażający smak i zapach po napompowaniu mięsa, dodaje się przyprawy i glutaminian sodu. A ponieważ taka wędlina szybciej się psuje, konieczne jest też dodanie większych ilości środków konserwujących. Czytaj dalej

Chemiczne nawozy szkodliwe dla zwierząt.

Stosowane w rolnictwie nawozy, zawierające głównie związki azotu, są wypłukiwane do wód powierzchniowych i w dużych ilościach powodują tzw. zakwity w stawach i jeziorach – intensywny rozwój roślin, skutkujący wyczerpaniem tlenu w wodzie i ostatecznie zgładzenie życia zwierzęcego. Najnowsze badania amerykańskich toksykologów sugerują, że są one szkodliwe dla zwierząt również bezpośrednio i to w ilościach dużo mniejszych, niż dotąd uważane za bezpieczne.
Badaniem wpływu związków azotu na życie zwierząt wodnych zajął się Gerald LeBlanc, wykładowca nauk o środowisku i toksykologii molekularnej na North Carolina State University. Według studium, opublikowanego w periodyku PLoS One, azotany i azotyny pochodzące z nawozów sztucznych są wychwytywane przez drobne wodne skorupiaki i stawonogi (na przykład przez rozwielitki), które przekształcają je w szkodliwy dla organizmów tlenek azotu. Czytaj dalej