Pochwała kitu pszczelego! List od Anny.

Dorzucam swoje doświadczenie z kitem pszczelim. Mój synek, uczuleniowiec (na bardzo wiele różnych alergenów) miał niegojące się ranki za uszami i w zgięciach łokciowych. Nie pomagały żadne maści od lekarza. Znajoma dała mi trochę kitu pszczelego, już zwietrzałego, bo kilkuletniego. Po KILKU dniach smarowania ranki zagoiły się. Do dziś (ma już 30 lat) nie pojawiły się. Czytaj dalej