Akumulacja sodu w mózgu markerem neurodegeneracji w stwardnieniu rozsianym.

Wykryta za pomocą rezonansu magnetycznego akumulacja sodu w mózgu może być biomarkerem degeneracji neuronów w przebiegu stwardnienia rozsianego (Radiology). Dr Patrick Cozzone z Centre de Résonance Magnétique Biologique et Médicale (CRMBM) odkrył, że u pacjentów z wczesnymi stadiami SR sód gromadził w specyficznych rejonach mózgu, natomiast u osób z bardziej zaawansowaną chorobą akumulację obserwowano w całym narządzie. U tych ostatnich nagromadzenie Na w istocie szarej rejonów motorycznych było bezpośrednio skorelowane ze stopniem przejawianej niepełnosprawności.
Naukowcy z różnych europejskich instytucji badali rzutowo-remisyjną postać stwardnienia rozsianego (ang. relapsing-remitting multiple sclerosis, RRMS). Najczęściej wykorzystywanym jądrem rezonansowym jest proton, jednak autorzy opisywanego studium skorzystali z jąder sodu (23Na; generalnie MRI pozwala na sporządzenie map gęstości jąder pierwiastków o niezerowym momencie magnetycznym, a więc m.in. wodoru, sodu, fosforu czy azotu). Eksperymenty prowadzono na aparacie wytwarzającym pole magnetyczne o natężeniu 3 tesli. Czytaj dalej

Zmiana otoczenia ważniejsza od akumulacji.

Po przeglądzie dotychczasowych badań naukowcy z Uniwersytetu Kolorado doszli do zaskakującego wniosku. Wg nich, większa liczba nowotworów wśród starszych ludzi nie jest wynikiem akumulowania mutacji, lecz zmiany właściwości tkanek, która sprzyja zachorowalności (Oncogene). Jeśli przyjrzymy się Mickowi Jaggerowi w 1960 r. i dzisiejszemu Mickowi, jest oczywiste, że jego tkanki się zmieniły. To właśnie ta zmiana, a nie akumulacja pronowotworowych mutacji sprawia, że wskaźnik nowotworów staje się wyższy w miarę starzenia – dowodzi dr James DeGregori. Amerykanin argumentuje, że do momentu zakończenia wzrostu pod koniec wieku nastoletniego gromadzimy już sporą część mutacji, których „dorobimy się” w ciągu życia. Krzywe mutacji i nowotworów się nie pokrywają, a przecież gdyby chodziło o osiągnięcie punktu zwrotnego np. 5 czy 6 mutacji, skok zachorowalności na nowotwory występowałby u 20-latków, kiedy wskaźnik mutacji jest najwyższy. Czytaj dalej

Ryby zawierają mniej rtęci, a powinny więcej.

Ryby żyjące w pobliżu elektrowni węglowych zawierają mniej rtęci niż zwierzęta występujące na innych obszarach. Naukowcy uważają, że dzieje się tak przez wysokie stężenia selenu, które także nie są dobre, bo mogą zagrażać nawet śmiercią. Zatrucie selenem zwiększa np. ryzyko rozwoju nowotworów, o uszkodzeniach skóry nie wspominając.
Odkryliśmy, że u ryb z jezior położonych co najmniej 30 km od elektrowni węglowych poziom rtęci jest ponad 3-krotnie wyższy niż u przedstawicieli tego samego gatunku z jezior zlokalizowanych w promieniu 10 km od zakładu ? opowiada Dana Sackett, doktorantka z Uniwersytetu Stanowego Karoliny Północnej. Naukowcy byli bardzo zaskoczeni wynikami, ponieważ w skali globalnej elektrownie węglowe są jednym z wiodących emitentów atmosferycznych zanieczyszczeń rtęcią, a duże ilości Hg osadzają się w obrębie 10 km od kominów. Czytaj dalej

Odchudzający sos winegret.

Japońscy naukowcy odkryli, że zwykły sos winegret może zapobiec akumulowaniu się tłuszczu, a więc tyciu. Na razie wykazano, że tak się dzieje u myszy, ale niewykluczone, że również u ludzi (Journal of Agricultural and Food Chemistry). Tomoo Kondo i zespół podkreślają, że winegret jest stosowany jako lek już od starożytności. Ordynowano go w przypadku niezliczonych dolegliwości. Współczesne badania ujawniły, że spożywczy kwas octowy, jeden z podstawowych składników dressingów, pomaga w kontrolowaniu ciśnienia krwi, poziomu cukru oraz procesu gromadzeniu tłuszczu. Czytaj dalej