System udzielania zgód na leczenie za granicą oceni Komisja Europejska

Najpóźniej do 25 października Polska musi wdrożyć unijną dyrektywę o transgranicznej opiece medycznej. Czy jesienią wyruszymy więc masowo po niemieckie by-passy lub tańsze od polskich czeskie endoprotezy? Dr Marcin Kautsch z Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w to wątpi – z kilku powodów.
- Choroby dotyczą głównie seniorów. Z racji wieku nie mają oni specjalnej ochoty na wojaże do zagranicznych szpitali. Poza tym bezpieczniej czujemy się u boku rodziny, znajomych – tłumaczy dr Kautsch. – Są też bariery językowe. Nie jesteśmy przekonani, czy dobrze zrozumiemy niemieckiego chirurga – dodaje.
Andrzej Ryś, dyrektor departamentu zdrowia w Komisji Europejskiej, przekonuje, że każdy system ochrony zdrowia wiąże się z kolejkami. – Potrzeby na poszczególne usługi rosną szybciej, niż się rozwija sama medycyna. I pojęcie „kolejka” wcale nie jest specyfiką tylko Polski. Zresztą pojawiło się w brytyjskim systemie – wyjaśnia.

- Prace nad listą zabiegów, które będą wymagały specjalnych zgód NFZ, wciąż trwają – zwraca uwagę Andrzej Ryś. – Listę zabiegów oraz system udzielania specjalnych zgód na leczenie za granicą będzie oceniać Komisja Europejska. Na pewno nie będzie tak, że powstanie długa, niewyobrażalna kolejka wniosków, a w efekcie pacjenci nie będą mogli uzyskać zgody na leczenie za granicą przez kilka lat – zapewnia.
26.02.2013
Gazeta Krakowska
www.mp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>