Sposób komunikacji z pacjentem znacząco wpływa na przebieg leczenia.

Sposób komunikacji ze starszymi pacjentami ma znaczący wpływ na to, jak reagują oni na wiadomość o chorobie. 90% z tych, którzy nagle dowiedzieli się o chorobie zagrażającej ich życiu, na taką wiadomość reaguje rozchwianiem emocjonalnym lub pogorszeniem stosunku do własnej osoby – informują naukowcy z SWPS i UM w Poznaniu.
„Pacjenci wymagają wsparcia psychologicznego oraz zmiany sposobu informowania o chorobie, ze szczególnym uwzględnieniem korzyści płynących z leczenia chirurgicznego i życia wolnego od choroby” – alarmują psychologowie i lekarze, którzy przebadali pacjentów po 65. roku życia, u których zdiagnozowano bezobjawowego tętniaka aorty brzusznej.
Jak informuje rzecznik Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej Natalia Osica, badaniem objęto 25 chorych zakwalifikowanych do operacji tętniaka w Klinice Chirurgii Ogólnej i Naczyń w Poznaniu oraz 20 chorych, którzy przebyli podobną operację dwa lata temu. Projekt naukowy zrealizowali: prof. Teresa Rzepa – psycholog z poznańskiego wydziału SWPS i dr Michał Stanisic z Kliniki Chirurgii Naczyń Uniwersytetu Medycznego.

Celem badań była porównawcza ocena stosunku do własnej osoby, choroby i operacji. Naukowcy chcieli też opracować schemat komunikowania się ze starszym pacjentem, ułatwiający podjęcie racjonalnej decyzji o leczeniu operacyjnym.

„Wyniki badania pokazują, że pacjenci, którzy nagle dowiadują się o chorobie zagrażającej życiu, nie tylko reagują bardzo emocjonalnie, ale też przejawiają pesymistyczne nastawienie do perspektyw związanych z chorobą i jej leczeniem” – czytamy w komunikacie.

U 90% pacjentów taka wiadomość prowadzi do rozchwiania emocjonalnego lub pogorszenia stosunku do własnej osoby. Z badań wynika także, że pacjenci mają trudności z racjonalnym odbiorem informacji o chorobie, a ich stan psychiczny jest zdominowany przez lęk przed bólem i śmiercią oraz przez uczucie zakłopotania, powiązane ze świadomością operowanego miejsca.

Sytuacji nie ułatwia obraz życia po zabiegu, jaki sobie tworzą – nacechowany lękiem przed komplikacjami pooperacyjnymi, cierpieniem i śmiercią. Ponadto chorzy ze zdiagnozowanym tętniakiem aorty brzusznej nie weryfikują wiedzy przekazanej przez specjalistę, w odróżnieniu od pacjentów z innymi bezobjawowymi chorobami, co może wskazywać na olbrzymie poczucie bezradności i beznadziejności, które im towarzyszy.

- Większość pacjentów przeżywa szok i stoi przed koniecznością podjęcia szybkiej decyzji w bardzo trudnej sytuacji. Jest to dla nich tym trudniejsze, że zgodnie z zasadami NFZ wizyta trwa ok. 15 minut. W tym krótkim czasie chory musi zadecydować, czy godzi się czy nie na operację, a więc pod presją czasu musi podjąć życiowo ważną decyzję – wyjaśnia prof. Teresa Rzepa.

Profesor dodaje, że w tej sytuacji niezwykle ważny jest sposób, w jaki lekarz poinformuje pacjenta o chorobie, tym bardziej, że chorzy, którzy przeszli operację postrzegają swoją decyzję jako bardzo trafną, a dokonywana przez nich ocena aktualnej jakości życia wyraźnie się poprawiła.

Dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że niestety ani pacjent, ani lekarz nie są przygotowani do rzetelnej rozmowy, która doprowadziłaby do podjęcia świadomej i racjonalnej decyzji o operacji, szczególnie, gdy chory stawiany jest przed jasno i beznamiętnie sformułowanym wyborem – albo operacja obciążona ryzykiem śmierci albo śmierć.

Zdaniem badaczy odpowiedni sposób rozmawiania z pacjentem podczas wizyty lekarskiej ma niebagatelny wpływ na zachowanie chorego, jego samopoczucie oraz sposób podejmowania decyzji. Pozwoliłby lekarzom na właściwe dotarcie z informacją dostosowaną do grupy starszych pacjentów.

Jak zatem rozmawiać z pacjentem? Na prezentację diagnozy i procesu leczenia warto przeznaczyć dwa spotkania – wstępne i właściwe. Zdaniem specjalistów podczas pierwszego lekarz powinien dostarczyć choremu krótkiej i rzeczowej informacji o chorobie i jej leczeniu, zachęcić do samodzielnego poszerzenia zasobu wiedzy, a następnie wyznaczyć kolejne spotkanie, tak aby dać mu czas na uporanie się z emocjami. Drugie spotkanie powinno opierać się na kilku elementach. Po pierwsze, powtórzeniu argumentów na rzecz operacji, wśród których warto powołać się na przekonywujące dane statystyczne i opinie pacjentów pooperacyjnych.

Chory powinien poznać korzyści polegające na poprawie jakości życia możliwej dzięki uwolnieniu się od choroby i świadomości zagrożenia życia. Jeśli jest to możliwe, warto aby lekarz zaangażował w proces leczenia osobę bliską pacjentowi, wydłużył czas rozmowy przynajmniej do 20 minut i przeprowadził ją w osobnym pomieszczeniu i spokojnej atmosferze.

PAP – Nauka w Polsce, www.mp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>