Skłonności do samobójstwa to choroba.

Skłonności do samobójstwa to samoistna choroba wymagająca leczenia, a nie jedynie skutek zaburzenia psychicznego, np. depresji – informuje „New Scientist”.
Tygodnik podaje, że coraz więcej jest obserwacji wykazujących, iż w mózgach osób, które odebrały sobie życie widoczne są podobne zmiany. Różnią się one od tych, jakie wykrywane są u osób z zaburzeniami nastroju, które nie popełniły samobójstwa, lecz straciły życie na skutek wypadku lub innej choroby.
Nowe schorzenie ma już własną nazwę. W najnowszym wydaniu „biblii psychiatrii”, za jaką uważany jest podręcznik „Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders” (DSM-5) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA), w suplemencie określono je jako „zaburzenia zachowania ze skłonnościami do samobójstwa”.

Do niedawna przeważało przekonanie, że myśli samobójcze są objawem silnej depresji. Pomijano milczeniem dane wskazujące, że przynajmniej 10 proc. osób odbierających sobie życie nie wykazywało w przeszłości żadnych zaburzeń psychiatrycznych.

„Brain Research” opublikował jednak badania wskazujące, że u samobójców dochodzi do zmian strukturalnych w ośrodku mózgu związanym z podejmowaniem decyzji. Zauważono je nawet u tych osób, które nie wykazywały żadnych objawów zaburzeń psychicznych.

Potwierdzają to obserwacje ludzi cierpiących na chorobę afektywną dwubiegunową (psychozę maniakalno-depresyjną), którzy mieli próbę samobójczą. Po podaniu im litu, leku stosowanego w tej chorobie, przestali mieć myśli samobójcze, choć inne objawy choroby nie uległy zmianie.

Gustavo Turecki z McGill University w Montrealu uważa, że skłonności do samobójstwa mogą mieć podłoże genetyczne, a ujawnia się dopiero pod wpływem negatywnych sytuacji życiowych. Te osoby są szczególnie zagrożone odebraniem sobie życia. Naukowiec pisał o tym na łamach „American Journal of Psychiatry”.

Badano osoby, które w dzieciństwie były adoptowane. Okazało się że, te z nich, które po dorośnięciu popełniły samobójstwo, sześciokrotnie częściej, niż w rodzinie adopcyjnej, miały biologicznych krewnych, którzy również odebrali sobie życie.

Dr Jan Fawcett z University of New Mexico w Albuquerque twierdzi, że odkrycie to może pomóc lepiej wykrywać osoby z predyspozycjami do popełnienia samobójstwa. Pozwoli również zmienić strategię leczenia tak, żeby była bardziej skuteczna. Jego zdaniem, wystarczy choćby zaprzestać podawania chorym leków przeciwdepresyjnych, o których wiadomo, że mogą nasilać myśli samobójcze.

W maju 2013 r. Centrum Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie poinformowało, że w ostatnich 15 latach o 30 proc. wzrosła liczba samobójstw wśród Amerykanów w średnim wieku. W 2012 r. po raz pierwszy więcej czynnych zawodowo żołnierzy amerykańskich odebrało sobie życie aniżeli zginęło na polu walki.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), co roku na całym świcie odbiera sobie życie 1 mln osób. (PAP)

zbw/ krf/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>