Simon Baron-Cohen: zło na świecie to brak empatii.

Czy wszyscy jesteśmy zdolni do zabójstwa? Amerykański psycholog Simon Baron-Cohen twierdzi, że nie wszyscy. W książce „Teoria zła” przekonuje, że zabójcami – nawet w afekcie – mogą być jedynie osoby o niskim poziomie empatii. Zdolność do zabójstwa jest jednym z najbardziej spornych w nauce zagadnień. Prof. Philip Zimbardo uważa, że każdy z nas może być mordercą, nawet tzw. mili ludzie bez cienia agresji. Jego zdaniem, wszystko zależy od tego, w jakiej znajdziemy się sytuacji. Sierżant Ivan „Chip” Federico zanim zaczął znęcać się na więźniami Abu Ghraib w Iraku, był wzorowym mężem i żołnierzem, bez jakichkolwiek skłonności sadystycznych.

Psycholog ewolucyjny prof. David M. Buss uważa, że większość zabójstw nie ma nic wspólnego z psychozami ani uwarunkowania kulturowymi. Potencjalny morderca tkwi w każdym człowieku – stwierdza w książce „Morderca za ścianą. Skąd w naszym umyśle kryją się mordercze skłonności”.

Innego zdania jest prof. Simon Baron-Cohen z uniwersytetu Cambridge, psycholog specjalizujący się w psychopatologii rozwojowej. Jego zdaniem, niezależnie od tego, czy chodzi o zabójstwo popełnione z premedytacją czy w afekcie, taki czyn wymaga wyłączenia empatii.

„Oznacza to, że większość ludzi nie byłaby zdolna do takich aktów okrucieństwa ze względu na przeciętny lub ponadprzeciętny poziom empatii” – podkreśla specjalista w książce „Teoria zła”. Może się jednak zdarzyć, że empatia zostanie chwilo wyłączona, na przykład w samoobronie, obronie kogoś bliskiego, w tzw. ślepej furii albo na skutek krótkotrwałej choroby psychotycznej.

Z badań Davida Bussa wynika, że dużą część morderstw to zbrodnie popełniane z premedytacją, a nie w afekcie. Aż 91 proc. mężczyzn i 84 proc. kobiet przynajmniej raz w życiu doświadczyło realistycznych fantazji o zabiciu innej osoby, choćby sąsiada za ścianą.

Philip Zimbardo uważa, że człowiek jest jak Lucyfer, który był ukochanym przez Boga aniołem. Lucyfer, czyli ten, który niesie światło, był tak piękny i mądry, że się zbuntował i zamienił w szatana.

Simon Baron-Cohen nie szuka w człowieku szatana, który zbuntował się przeciwko Bogu. Jego zdaniem, ludzie są źli, ponieważ brakuje im empatii. Używając terminologii religijnej, można powiedzieć, że nie doświadczyli łaski bożej. Takiej, która pozwoliłaby, żeby w ich mózgu rozwinęła się dostateczna empatia.

Według amerykańskiego psychopatologa, empatia nie rozwija się na skutek uszkodzeń mózgu, na które nakładają się negatywne doświadczenia w okresie dzieciństwa, pod wpływem których nie doszło do rozwinięcia się bliskich związków z innymi ludźmi i zdolności obdarzania ich zaufaniem.

W teorii Barona-Cohena optymistyczne jest to, że świat można uczynić lepszym dzięki zwiększaniu u ludzi empatii. Nie zawsze jednak to się udaje, czego doświadczamy na co dzień. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>