Rozłąka niemowlęcia z mamą szybko prowadzi do zaburzeń rozwoju.

Każdy miesiąc rozłąki niemowlęcia z mamą ma katastrofalne skutki z zaburzeniami w rozwoju ruchowym i emocjonalnym włącznie – wynika z raportu Fundacji Rodzin Adopcyjnych, która prowadzi Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku. Raport, oparty na obserwacji 219 wychowanków otwockiego ośrodka w latach 2010-21012, zaprezentowano w czwartek podczas konferencji prasowej w Warszawie.
Wynika z niego, że u niemowlęcia już w trzecim miesiącu pobytu w placówce opiekuńczej, bez stałej opieki jednej kochającej je osoby, obserwuje się nieharmonijny rozwój. Pod koniec czwartego miesiąca widoczne są już zaburzenia rozwoju ruchowego, a po pięciu miesiącach diagnozuje się opóźnienie w rozwoju psychoruchowym i zaburzenia emocji.

„Co się dzieje kiedy dziecko jest bez matki? Mimo że jest karmione, przewijane, tulone, to w opiece instytucjonalnej za każdym razem jest to inna osoba i ciało dziecka się przed tym broni. Zamyka się na bliskość, a przez to nie może się rozwijać” – mówiła dyrektor ośrodka, psycholog Dorota Polańska.

Spowolnieniu rozwoju dziecka towarzyszy też postępująca choroba sieroca – początkowo porzucone niemowlęta są bardziej lękliwe, niespokojne, wzięte na ręce prężą się, mogą mieć problemy z nawiązaniem kontaktu wzrokowego, przytulaniem. Następnie pojawiają się objawy zachowań patologicznych, takie jak: kiwanie się czy ssanie kciuka. Dzieci te nawiązują lepszy kontakt wzrokowy z łóżeczka niż po wzięciu na ręce.

Jak podkreślała Polańska, o ile opóźnienie ruchowe czy poznawcze dają się powoli wyrównać, gdy dziecko trafi już do rodziny, to zaburzenia emocjonalne wyrównać najtrudniej, jeśli w ogóle jest to możliwe.

Dlatego też, jak podkreślano na konferencji, celem otwockiego ośrodka jest działanie na rzecz możliwie najszybszego umieszczenia dziecka w rodzinie. Średni czas pobytu w IOP badanych 219 dzieci wyniósł ok. czterech miesięcy.

„Chcemy tą konferencją zwrócić uwagę, że takie miejsce, jak nasz ośrodek w Otwocku w ogóle jest” – powiedziała PAP Polańska.

„My najczęściej widzimy tragedię finalną, słyszymy o znalezionych zwłokach dzieci. Ale też do wielu tragedii nigdy nie dochodzi, bo ktoś zareaguje, gdzieś te dzieci są. I nam zależy, by przebywały w warunkach godnych, by to, co dostają, nie było jakimś strzępem pomocy. Bo już rozdzielenie tych dzieci od matek ma dla nich niebywałe konsekwencje, ale w jakiś sposób, poprzez naszą pracę możemy obniżyć próg ich lęku” – dodała.

Fundacja apeluje o przekazanie na jej rzecz 1 proc. podatku dochodowego. Pieniądze mają być przeznaczone na utrzymanie i leczenie dzieci oraz przygotowanie ich do powierzenia rodzinom adopcyjnym. Numer KRS Fundacji to: 0000151113.

Z danych Ministerstwa Zdrowia (przytoczonych w raporcie Fundacji) wynika, że rocznie w samych tylko szpitalach pozostawianych jest ok. 700 noworodków. Według raportu problem ten szczególnie widoczny jest w Warszawie i powiatach ościennych – w woj. mazowieckim rodzice porzucają po urodzeniu ok. 200 dzieci rocznie.

Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku powstał z inicjatywy Fundacji Rodzin Adopcyjnych, zrzeszającej rodziców, którzy sami adoptowali dzieci. Placówka ma 20 miejsc, w ciągu 12 lat jej działalności przebywało w niej 945 osieroconych noworodków i niemowląt. 88,2 proc. z nich trafiło do rodzin adopcyjnych i zastępczych, 8,8 proc. wróciło do rodzin biologicznych, 3 proc. z powodu bardzo złego stanu zdrowia lub nieuregulowanej sytuacji prawnej musiało trafić do innych placówek.

Placówka jest czynna przez 24 godziny, zatrudnia wykwalifikowane opiekunki dziecięce, pielęgniarki, psychologa, pedagoga, neurologa, rehabilitanta, lekarzy pediatrów, pracownika socjalnego. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>