Robopocieszyciel. Łagodzi samotność, zapobiega depresji i demencji.

Japońska firma Fujitsu opracowała robota misia, który interpretuje wyraz ludzkiej twarzy i dotyk, a następnie na nie odpowiada. Ma z czego wybierać, ponieważ jego projektanci pomyśleli o repertuarze ponad 300 reakcji, np. śmiechu, machaniu łapką czy chrapaniu. W zamyśle maszyna ma pomagać w opiece nad dziećmi i osobami starszymi. Prace nad misiem ciągle trwają, ale już w przyszłym tygodniu prototyp zostanie zaprezentowany na wystawie w Tokio. Nikt by się nie spodziewał, że w nosie beżowego niedźwiadka znajduje się kamera, która wychwytuje mimikę i ruchy człowieka. W tułowiu i głowie pluszaka zamontowano czujniki reagujące na dotyk, np. głaskanie bądź przytulanie.

Przedstawiciel Fujitsu poinformował, że bezimienny na razie robot ma wyglądać jak najbardziej naturalnie i stanowić część rodziny czy innej społeczności. Już za jakiś czas rozpoczną się zresztą testy maszyny w domach opieki. Zwierzęcym poprzednikiem niedźwiedzia była foczka Paro, która klaskała płetwami i imitowała dźwięki wydawane przez tego ssaka.

U dzieci robomiś ma wspomagać naukę komunikacji i ułatwiać poranne wstawanie z łóżka, a u osób starszych łagodzić samotność czy zapobiegać depresji i demencji.

Autor: Anna Błońska, www.kopalniawiedzy.pl

Jedna myśl nt. „Robopocieszyciel. Łagodzi samotność, zapobiega depresji i demencji.

  1. Myślę, że firma Fujitsu trafiła w dziesiątkę…Dzieciaki uwielbiają misie, a skoro prawdziwy jest nie tylko niebezpieczny, ale i nieosiągalny, to Japończycy wychodzą naprzeciw pragnień i oczekiwań naszych milusińskich i doskonalą to, co zostało zweryfikowane i po prostu już jest. A pluszowe misie stanowią chyba najbardziej oczekiwaną i ulubioną zabawkę… No cóż, prawdziwej, żywej istoty nic podobno nie jest w stanie zaastąpić, nawet najdoskonalszy , sztuczny twór, ale możliwości współczesanej techniki, a szczególnie cybernetyki, są wprost przeogromne. Aspiracje firmy są bardzo ambitne, skoro „sztuczny miś” ma wyglądać „jak najbardziej naturalnie i stanowić część rodziny”! To oczywiście bardzo cieszy, ale… Jako myśliwy i jednocześnie kynolog- amator w jednej osobie, nie wyobrażam sobie przyszłości ze „sztucznym, cybernetycznym psem”, który nie tylko będzie szczekał i merdał ogonem, ale nawet aportował z wody strzeloną kaczkę, tropił bezbłędnie postrzałka, pracował jak najdoskonalszy posokowiec… Chociaż, z drugiej strony…świat się wciąż dialektycznie zmienia, stosunek do zwierząt domowych (szczególnie w mieście) też, a cała nasza cywilizacja zmierza w nieznanym, nieprzewidywalnym (oby „pozytywnym”) kierunku… Żyjemy przecież w dobie tzw. rewolucji naukowo- technicznej i …wszystko przed nami… I na koniec krótki komentarz do świetnej puenty Autorki artykułu, pani Anny Błońskiej: „U dzieci robomiś ma wspomagać naukę komunikacji i ułatwiać poranne wstawanie z łóżka, a u osób starszych łagodzić samotność czy zapobiegać depresji i demencji.” Nic dodać, nic ująć… Ukłony, podziw iszacunek dla firmy Fujitsu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>