Rewolucja w ochronie naszej Planety!(34)

 

Sami musimy zdecydować, czego chcemy dostarczyć organizmowi, a czego nie


Uporządkowane i efektywne prowadzenie społeczeństwa albo systemu wymaga najczęściej likwidacji pewnych rozwiązań, które w miarę upływu czasu stały się obciążeniem dla danego systemu. Przez „obciążenia” rozumiem całość błędnych działań, wkradających się tam, gdzie coś jest złe, nieodpowiednie albo niepraktyczne, ponieważ nie spełnia pierwotnych funkcji. W niektórych przypadkach takie błędne rozwiązania mogą się tak spotęgować, że staną się zagrożeniem dla całego systemu…..


Sami musimy zdecydować, czego chcemy dostarczyć organizmowi, a czego nie


Uporządkowane i efektywne prowadzenie społeczeństwa albo systemu wymaga najczęściej likwidacji pewnych rozwiązań, które w miarę upływu czasu stały się obciążeniem dla danego systemu. Przez „obciążenia” rozumiem całość błędnych działań, wkradających się tam, gdzie coś jest złe, nieodpowiednie albo niepraktyczne, ponieważ nie spełnia pierwotnych funkcji. W niektórych przypadkach takie błędne rozwiązania mogą się tak spotęgować, że staną się zagrożeniem dla całego systemu.


            My, ludzie, także jesteśmy systemem, jednością, utworzoną z rozumu i ciała. Z tego względu także podlegamy tym regułom systemu, są one aktualne także dla nas.


            Wystarczy pomyśleć o chorobie, słabości, przestępstwach, kłótniach i biedzie. Jeśli spojrzymy na te i inne zjawiska całościowo, zauważymy, że wszystkie one mają jedną przyczynę: powstają jako efekt obciążeń, które z kolei wynikają z totalnego załamania lub niewłaściwego rozwoju jednostki w wymiarze jej zdrowia fizycznego lub psychicznego. Wszystkie istoty żywe tworzą społeczności i żyją w nich, lecz ludzie tworzą szczególny rodzaj społeczności, ponieważ poza prawami przyrody, którym podlegają, posiadają inteligencję. W związku z tym mają dwie normy rządzące ich życiem. I właśnie ten podział prowadzi do największych błędów w rozwoju społeczności ludzkiej. Jeśli błędy te utrwalą się w systemie społecznym, staną się negatywne, zgodnie ze swoją istotą. Choroba jest typowym tego przykładem. Jako taka z definicji jest negatywna i rzadko przynosi korzyści, jednak w naszym dzisiejszym społeczeństwie przestała być zjawiskiem przerastającym ramy odpowiedzialności jednostki. Odpowiedzialne za nią jest całe społeczeństwo.


            Chcę to poprzeć przykładem. Powiedzmy, że niektórzy ludzie dla zdrowia uprawiają jogging i traktują to bardzo poważnie. Stanowi on dla nich rodzaj ćwiczeń duchowych. Ale z każdym oddechem wdychają spaliny samochodowe, co jest nieuniknione. Każdy wie, że spaliny nie wpływają korzystnie na nasze zdrowie. Albo inny przykład: warzywa i owoce uważa się za zdrowe i jemy ich dużo w poczuciu, że przez to będziemy zdrowi. Ale w rzeczywistości wraz z nimi zjadamy ogromną ilość szkodliwych substancji, łącznie z środkami chemicznymi stosowanymi w rolnictwie oraz inne „dobre rzeczy”. Są to zaledwie dwie z wielu anomalii, otaczających nas z każdej strony i codziennie szkodzących naszemu zdrowiu. Jedzenie jako takie jest szkodliwe, środki chemiczne otaczające nas zewsząd naprawdę mogą być szkodliwe. Jako jednostki możemy chcieć być zdrowi i wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie, ale najczęściej czas i wysiłek, jakie na to poświęcimy, nie zdadzą się na nic. Żeby przerwać te sprzeczności musimy połączyć ze sobą różne dziedziny o zasadniczym znaczeniu dla naszego życia na co dzień i zobaczyć związki, jakie między nimi istnieją. Mam przez to na myśli, że powinniśmy traktować nasze zdrowie jako całość, tzn. holistycznie. Musimy doprowadzić do tego, żeby powietrze i woda były czyste, gleby żyzne, a nasze środowisko czyste i zdrowe. Jednocześnie musimy dążyć do tego, byśmy byli zdrowi duchowo, tzn. żebyśmy w pracy i w rodzinie czuli się zdrowi i szczęśliwi. Musimy dążyć do tego z pełną świadomością tego, że każda z tych dziedzin wiąże się z pozostałymi. Najważniejszy czynnik stanowią tutaj same podstawy naszego życia, mianowicie powietrze, woda, ziemia i w takim samym stopniu nasze pożywienie. Z tego, co powiedziałem, wynika jasno, dlaczego EM jest niezastąpiony w osiągnięciu celów w tych dziedzinach w całościowym, holistycznym procesie uzdrowienia.Wprawdzie wielokrotnie już o tym pisałem, ale powtórzę jeszcze raz – i prawdopodobnie nie ostatni – : musimy zwrócić swoje spojrzenie na mikroorganizmy, na te maleńkie istoty żywe, których istnienie i działanie podtrzymuje nasze życie. Jeśli chcemy sprawić, żeby przyroda jako całość znajdowała się w stanie zdrowia, to dynamika w świecie mikroorganizmów musi działać jako siła regeneracji, dająca życie i witalność wszystkiemu, co żyje. Ta pozytywna siła wspiera i podtrzymuje wszystko, powoduje uzdrowienie i zdrowie, jest produktywna, zbawienna i tworząca życie.Wszystko, co z zasady jest „złe”, a więc niszczące i wrogie, negatywne, nekrotyczne, degeneratywne, niezależnie od tego, w jakiej formie się zamanifestuje, wspiera i powoduje upadek wszystkich podstawowych składników całego systemu.


Efektywność technologii EM jest niezrównana we wszystkich dziedzinach. Wykazuje ona zdolność do wytwarzania plonów najwyższej jakości. Dzięki niej rolnicy mogą wypracować ogromne zbiory, niezależnie od rodzaju upraw; ma ona pozytywny i korzystny wpływ na całe środowisko naturalne. Z jej pomocą możliwe jest znaczące polepszenie jakości naszego pożywienia, a – co za tym idzie – i naszego stanu zdrowia, ponieważ pożywienie ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie. EM może nam dać lepszy stan zdrowia i utrzymać nas w dobrym zdrowiu. Dlatego chciałbym w tym miejscu zająć się naszą żywnością.Jeśli EM jest obecny w glebie w dostatecznej ilości i jest skuteczny, to pożywienie produkowane w tych warunkach może przywrócić równowagę w naszym organizmie. Z pożywieniem produkowanym dzięki technikom rolniczym EM możemy odzyskać zdrowie. Są to fakty potwierdzone ogromną ilością danych. W dalszej części będę pisał o tym, jak EM pod tym względem wpływa na nasz organizm. Teraz jednak chciałbym zająć się tym, jak my sami możemy stwierdzić, czy pożywienie, którego dostarczamy naszemu organizmowi, jest dla nas dobre, czy złe. Jest to bardzo proste. Musimy sprawdzić w sumie tylko dwie rzeczy: jak długą trwałość ma dany produkt i jak pachnie, kiedy zaczyna się rozkładać. Krótko mówiąc, żywność, która szybko zaczyna się psuć i brzydko pachnieć, kiedy zacznie się proces rozkładu, nie jest dla nas dobra. Natomiast żywność, która nie psuje się przez pewien czas i na początku procesu rozkładu wydziela dość ładny zapach, przypominający raczej fermentację niż gnicie (tzn. także w procesie rozkładu nie powstaje brzydki zapach), jest korzystna dla naszego organizmu.Weźmy np. ryż. Uprawiany na nawozach sztucznych po namoczeniu w wodzie w celu zmiękczenia w krótkim czasie staje się papkowaty, odbarwia się i wydziela przykry, ostry zapach. W odróżnieniu od niego ryż uprawiany z EM w tych samych warunkach dopiero po dłuższym czasie staje się papkowaty, nie odbarwia się tak łatwo i ma zapach raczej przyjemny, ponieważ jest to zapach fermentacji.


To samo dotyczy owoców i warzyw. Produkty wyhodowane z EM, pokrojone na kawałki i przechowywane w woreczku plastikowym w małej ilości wody, zaczynają się psuć po dłuższym czasie w porównaniu z produktami konwencjonalnymi. Psując się rzadko wydzielają przykry zapach. Jest to bardzo dobra metoda na przetestowanie aktywności EM w glebie. Jeśli produkty wyhodowane z EM szybko zaczynają się psuć, to wyraźnie oznacza to, że EM nie działa w opisany sposób i że należy podjąć środki w kierunku wzmożenia skuteczności EM.Istnieje wiele gatunków owoców i warzyw uprawianych z EM, dzięki czemu bardzo wolno się psują i zachowują świeżość przez długi czas. Pomidory są tego dobrym przykładem. Testem na pomidory dobre, twarde, o soczystym miąższu, jest szybkie i całkowite zanurzenie w wodzie. Dzieje się tak z pomidorami hodowanymi z EM. Oznacza to, że pomidory te są świeże i zdrowe. Pomidory EM zachowują trwałość przez wiele miesięcy, nawet jeśli są przechowywane w temperaturze pokojowej. Oczywiście produkty EM zawierają także większą ilość substancji odżywczych w porównaniu z innymi produktami. Przeprowadzono testy, w których jedna grupa badanych jadła produkty EM, a druga konwencjonalne. Okazało się, że pierwsza grupa miała znacznie większą ilość bakterii jelitowych. Oznacza to wyraźnie, że EM także w tym względzie ma wpływ na zdrowie człowieka. Do tego tematu wrócę później.Wiemy, że dobrze zbalansowane odżywianie jest ważne dla osób chorych, ale czy myślimy o tym, co osoby te jadły wcześniej i z jakiego powodu zachorowały? Sądzę, że najwyższy czas po temu, żeby sobie jasno uświadomić, że jakość naszego pożywienia zależy od sposobu uprawy i że przez złe sposoby uprawy możemy zachorować. W tym kontekście chciałbym wskazać na klasyczne przykłady produktów rolnych, wytwarzanych z udziałem ogromnych ilości środków chemicznych oraz zwierzęta i ryby hodowane przy użyciu antybiotyków i wielu innych lekarstw.Różnego rodzaju substancje i polepszacze dodawane do żywności również mogą być szkodliwe. Wśród wszystkich rodzajów zanieczyszczeń żywności one właśnie wzbudzają najwięcej wątpliwości. Większość z nich ma silne właściwości antyseptyczne, przez co powodują utlenianie. W trakcie trwania procesu utleniania wspomagają powstawanie agresywnego aktywnego tlenu. Poniżej opiszę szczegółowo, jak ogromne zagrożenia dla zdrowia stanowią. Są one jedną z głównych przyczyn problemów ze zdrowiem.Obecnie trwają badania nad tym, jak można zastosować technologię EM do rozwiązania tego problemu. Jest jeszcze za wcześnie przedstawiać wyniki, ale perspektywy wyglądają korzystnie. Jeśli wszystko się powiedzie, będzie można używać EM zamiast konwencjonalnych substancji i wykorzystać ich enzymy o działaniu antyutleniającym.


Kawałek świeżego mięsa zawierający antyutleniajace enzymy nie zepsuje się przez ponad rok. Teoretycznie powinno być możliwe utrzymanie go w stanie świeżości dopóty, dopóki jego tkanka będzie zawierała energię. EM produkuje dużą ilość enzymów antyutleniających, z czego większa część pozostaje stabilna nawet w temperaturach o wysokości kilkuset stopni Celsjusza. Jestem zdania, że EM stwarza nowoczesną i rewolucyjną możliwość konserwowania i przechowywania żywności przez dłuższy czas bez jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych, które mogłyby być szkodliwe, czy niebezpieczne dla naszego zdrowia.


ZWRACAM SIĘ DO ROLNIKÓW, SADOWNIKÓW, HODOWCÓW ORAZ LEKARZY I WSZYSTKICH OSÓB INTERESUJĄCYCH SIĘ ZAGADNIENIAMI OCHRONY ŚRODOWISKA! ZAKŁADAJMY W POLSCE KLUBY „EM”, POSTARAM SIĘ PAŃSTWU POMÓC W ICH ORGANIZACJI I ZORGANIZOWANIU PRELEKCJI! CZEKAM NA LISTY W TEJ SPRAWIE!  Jacek Roik, www.jroik.manpol.net/wt  i www.jroik.manpol.net, jroik@manpol.net, tel. 0-14, 621-53-48 (20.00-21)


 



 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>