Rewolucja w ochronie naszej Planety!(31)

 

Jak Efektywne Mikroorganizmy mogą doprowadzić do rozwiązania problemów z zanieczyszczeniem środowiska?


Żyjemy w czasach, w których dezaktualizują się konwencjonalne wyobrażenia o zmianach. Mówiąc o „konwencjonalnych wyobrażeniach o zmianach” mam na myśli oczekiwanie, że to, co dobrze funkcjonowało w przeszłości, powinno równie dobrze funkcjonować w przyszłości. Tak nie jest. U podstaw struktury społecznej, w której trwoni się ogromne sumy – tak, jak się dzieje obecnie – tylko po to, żeby utrzymać status quo, tkwi zasadniczy błąd. Z pewnością dotyczy to Japonii, ale, jak sądzę, także większości krajów na świecie. W moim kraju rocznie wydaje się ponad 20 bilionów jenów na służbę zdrowia. System zbierania i utylizacji śmieci obciąża budżety gmin do granic, wspiera się kompletnie niewydajny i nieodpowiadający potrzebom system rolnictwa, który nie tylko nie potrafi sam się utrzymać, lecz także nie przynosi zysków niezależnie od wkładu i wysiłku wszystkich zainteresowanych…….


Jak Efektywne Mikroorganizmy mogą doprowadzić do rozwiązania problemów z zanieczyszczeniem środowiska?


Żyjemy w czasach, w których dezaktualizują się konwencjonalne wyobrażenia o zmianach. Mówiąc o „konwencjonalnych wyobrażeniach o zmianach” mam na myśli oczekiwanie, że to, co dobrze funkcjonowało w przeszłości, powinno równie dobrze funkcjonować w przyszłości. Tak nie jest. U podstaw struktury społecznej, w której trwoni się ogromne sumy – tak, jak się dzieje obecnie – tylko po to, żeby utrzymać status quo, tkwi zasadniczy błąd. Z pewnością dotyczy to Japonii, ale, jak sądzę, także większości krajów na świecie. W moim kraju rocznie wydaje się ponad 20 bilionów jenów na służbę zdrowia. System zbierania i utylizacji śmieci obciąża budżety gmin do granic, wspiera się kompletnie niewydajny i nieodpowiadający potrzebom system rolnictwa, który nie tylko nie potrafi sam się utrzymać, lecz także nie przynosi zysków niezależnie od wkładu i wysiłku wszystkich zainteresowanych.Jeśli chcemy myśleć ekonomicznie, mając na względzie przyszły wzrost, to musimy przede wszystkim znaleźć sposób zredukowania obciążeń finansowych, które są skutkiem braków w naszych społecznych strukturach. Koszty służby zdrowia i problemy środowiska naturalnego są klasycznymi przykładami ciężarów, pożerających nasze finansowe zasoby. Jestem pewien, że w interesie naszego narodu leży przede wszystkim znalezienie stosownych rozwiązań tych i innych problemów, a nie wspieranie rozwoju wielkiego przemysłu.


Podam przykład na to, jak to rozumiem. Każde nowoczesne społeczeństwo potrzebuje efektywnego systemu oczyszczania ścieków. W tym celu konieczna jest budowa kanałów – to jasne –, ale istnieje duża liczba osób lub grup od samego początku zaangażowanych w budowę, przez co koszty stają się bardzo wysokie. Tak więc podaje się do wiadomości publicznej, że prace przy budowie kanalizacji są konieczne i że będzie to kosztowało tyle i tyle. Wiemy, że to duże pieniądze, ale mówi się nam, że taka jest przeciętna cena. My jako opinia publiczna możemy niewiele zdziałać. A ponieważ nie możemy zbyt wiele tutaj zmienić, dajemy się przekonać i tolerujemy wszystko, bo przecież potrzebujemy sprawnie działającej kanalizacji.


Posługiwanie się takimi skomplikowanymi technologiami, w dodatku pochłaniającymi duże sumy, wcale nie byłoby konieczne, gdybyśmy oczyszczanie ścieków pozostawili mikroorganizmom. Oczywiście przez to kanały nie stałyby się zbędne, ale koszty mogłyby być znacznie zredukowane. Zaoszczędzone pieniądze można byłoby przeznaczyć na wsparcie obszarów pilnie potrzebujących wsparcia – a takich jest, jak wiadomo, wiele.Dlatego uważam, że coraz bardziej potrzebne jest znalezienie konsensusu, który umożliwiłby całkowite zaprzestanie finansowania projektów zupełnie nieproduktywnych i takich, które stanowią stałe obciążenie dla publicznych budżetów. Jestem zdania, że EM daje rozwiązanie większości problemów środowiska naturalnego. Jeśli opanowalibyśmy gros problemów środowiska naturalnego i jednocześnie zbudowalibyśmy racjonalną, wolną od anomalii i autodestrukcyjnych tendencji strukturę społeczną, wówczas – moim zdaniem – stworzylibyśmy przestrzeń, której ziemia potrzebuje do samooczyszczenia. Gdyby do tego doszło, wówczas wszechobecne dzisiaj biurokracje stałyby się zbędne. Liczba urzędników mogłaby się zmniejszyć o 90%, a wszystkie procedury i tak przebiegałyby sprawniej.


Uważam, że niewłaściwe jest zwłaszcza dzisiaj, u progu nowego tysiąclecia, usiłowanie uniknięcia zmian i utrzymania status quo. Żyjemy w czasach ogromnego postępu naukowego i technologicznego, w czasach, w których liczą się przede wszystkim efekty. Naszym celem także nie może być nic innego, jak efekt. Kiedy cel jest jasny, metody wynikną z niego w sposób naturalny. Już dzisiaj jesteśmy w stanie w prosty sposób rozwiązać najtrudniejsze problemy, niezależnie od tego, jak byłyby trudne, złożone czy zawiłe, jeśli tylko połączymy środki, będziemy pracować wspólnie i udostępnimy nasze odkrycia szerokiemu ogółowi. Trzeba podejść do problemów metodą dedukcji i być dość elastycznym, by ciągle móc wybierać najwłaściwsze rozwiązanie.Dwojako można spojrzeć na globalne zanieczyszczenie środowiska: albo jak na przestępstwo, na którego drogę rasa ludzka sama weszła i kontynuuje ją w ciągu ewolucji, lub zupełnie inaczej – mianowicie jak na powtórzenie dramatu, który ziemia już raz przeżyła. W innym miejscu naszkicowałem już proces ewolucji, który odbył się wówczas, gdy ziemia była jeszcze kulą ognistą, zamieszkałą przez mikroorganizmy. Sądzę, że klucz do znalezienia odpowiedzi na nasze obecne problemy środowiska naturalnego leży w ewolucyjnym rozwoju ziemi od tego czasu. Albo proszę pozwolić mi powiedzieć to prościej: warunki, które my, ludzie, uważamy za ekstremalne zanieczyszczenie środowiska oznaczają jednocześnie idealne warunki dla życia niektórych rodzajów mikroorganizmów. Kiedy pobierzemy te rodzaje z ich miejsc schronienia i pozwolimy im, że tak powiem, „robić to, co chcą”, to one wezmą się za te zanieczyszczenia i oczyszczą dla nas naszą planetę. Tylko musimy im stworzyć taką okazję. Szczęśliwym trafem odpady tych mikroorganizmów są dla nas pożyteczne. Przyczyną szerokiego spektrum zastosowań EM jest fakt, że to, co dla nas jest więcej niż trudne, dla mikroorganizmów wchodzących w skład EM oznacza jak najbardziej korzystne warunki do życia i rozwoju. Nie ma niczego nowego ani oryginalnego w tym, że używamy efektywnych mikroorganizmów. Robiliśmy to już od zarania dziejów, zawsze wtedy, gdy produkowaliśmy żywność w procesie fermentacji. Chleb, piwo, wino, inne napoje alkoholowe, miso (lubiana w Japonii kiszona pasta fasolowa) i sos sojowy stanowią tylko jedne z najstarszych przykładów. Poza tym bakterii zymogenicznych używano od dawna w medycynie i wszelkich innych praktykach leczniczych oraz w rolnictwie. Ale zebrać dużą ilość różnych rodzajów i połączyć je w jednej kombinacji? Przez długi czas wydawało się to niemożliwe. Patrząc wstecz możemy dzisiaj powiedzieć, że popełnialiśmy błąd tylko teoretyzując – trzeba było ją wypróbować dawno, dawno temu.


Jak można było tak długo chybiać? Właściwie fakt ten przestaje dziwić, jeśli się weźmie pod uwagę, że naukowcy byli święcie przekonani o tym, że rodzaje beztlenowe, stanowiące większość efektywnych mikroorganizmów, mogą przeżyć jedynie w warunkach dokładnie przeciwnych do tych, jakich potrzebują rodzaje tlenowe, przy czym rodzaje tlenowe przeważają na ziemi. Dzisiaj jednak wiadomo już, że niektóre rodzaje mikroorganizmów tlenowych i beztlenowych przynajmniej jedno mają wspólne, a mianowicie ich skłonność do antyutleniania, tudzież zdolność do przekształcania substancji w antyutleniacze. Stąd można wysnuć wniosek, że rodzaje te żyją ze sobą w symbiozie i dlatego nie tylko mogą współżyć ze sobą, lecz także naprawdę mogą się rozwijać w tych samych warunkach.


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>