Red. Zygmunt Szych z „Nowego Tygodnika” wspomina początki mojej działalności na rzecz zdrowej żywności. W 1984 r. jako pierwszy Dziennikarz w Polsce pisał na ten temat!

Poniższy felieton napisał Red. Zygmunt Szych z Tarnowa na łamach ?Nowego Tygodnika? ? www.nowytygodnik.com. Dziennikarz ten jako pierwszy w Polsce w 1984 r. na łamach ?Dziennika Polskiego? w wydaniu lokalnym napisał o początkach mojej działalności na rzecz zdrowej żywności. W tym felietonie proponuje zaszczyty dla mnie o których nie marzyłem!

Rubryka „Szachowanie Szychem” – Lista do weryfikacji!

W przyszłym roku minie 20 lat od pamiętnej sesji Rady Miasta, kiedy to po raz pierwszy przyznano tytuł Honorowego Obywatela Miasta Tarnowa. Do dziś, do 2009 roku przyznano siedem takich tytułów, jak zatem widać samorząd nie jest zbyt hojny w szafowaniu tymi tytułami- i bardzo dobrze! W przeciwnym razie uległyby deprecjacji, jak to już wielokrotnie w przeszłości bywało z rozmaitymi tytułami, honorami, odznaczeniami, medalami za?itp.

Nie oznacza to jednak, że w przeddzień ( bo chyba nie w ?przedrok??) jubileuszu 20-lcia nie warto byłoby pokusić się o weryfikację tej listy. Krytyczne na nią spojrzenie być może sprzyjać będzie temu, by w przyszłości uniknąć żenujących albo żałosnych wręcz pomyłek. Których nie zdołano uniknąć w przypadku Honorowego Obywatelstwa Tarnowa- choć lista, jak już wspomniałem, jest póki co chwalebnie krótka.

Co prawda stare porzekadło głosi, że ? ten kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera?- ale z drugiej strony obecność wśród 7 wyróżnionych aż 3 przedstawicieli Kościoła ( w tym dwóch biskupów) świadczy nie tylko o bogobojności (raczej: księżobojności) radnych, co i pozwala mieć nadzieję, że w razie czego ewentualnego piekła unikniemy. Do dzieła zatem!

Jako pierwszy na liście znalazł się książę Paweł Sanguszko, któremu tytuł przyznano uchwałą Rady Miasta z lipca 1990.Pamiętam doskonale, w jakim pośpiechu KPN (Konfederacja Polski Niepodległej) ubiegała się o przyznanie tytułu 17-letniemu Brazylijczykowi, który po raz pierwszy gościł w Tarnowie. Pośpiech był tak wielki, że już po uchwale ktoś przytomny (byli, mimo wszystko, tacy ludzie w Radzie w tamtych latach) ocknął się i zreflektował, że przecież nie ma?regulaminu, wedle którego tytuł powinien być przyznawany! Ot, w gorącej wodzie kąpani?

Jak wtedy motywowano przyznanie honoru 17-latkowi z dalekich stron? W sposób nader dyplomatyczny:
?w uznaniu wybitnych zasług historycznych rodu Sanguszków dla rozwoju miasta Tarnowa oraz w przekonaniu o możliwości rozwoju korzystnego współdziałania w przyszłości?.
Proszę łaskawie zwrócić uwagę na tych kila wyrazów po słowie ? oraz?, które dziś brzmią jak proroctwo.

Czyli, jednym słowem, tytuł przyznano nie tyle księciu Pawłowi, co rodowi jako takiemu. Za jego zasługi. Marna jednak jest ta wdzięczność Rady Miasta, patrząc z dzisiejszej perspektywy. Bo oto w reklamówce Tarnowa, wykupionej na wiodącym portalu Onet z okazji niedawnej 90 rocznicy odzyskania niepodległości mogliśmy o Tarnowie wyczytać wiele, wymieniono nawet wiceburmistrza Goldhammera- a o Sanguszkach, rodzie, który ? w uznaniu wybitnych zasług historycznych dla miasta Tarnowa?etc.? został uhonorowany- ani słowa!
Ani jednego słowa o książęcym rodzie, który jako pierwszy zasłużył na Honorowe Obywatelstwo! Jakże to nazwać, żeby zabrzmiało odpowiednio mocno i dosadnie? Głupotą? Ignorancją? Zaprzeczaniem samym sobie? Czymś tam jeszcze?

A co zostało z owego ? przekonania o możliwości rozwoju korzystnego współdziałania w przyszłości??
Wtedy próbowano się chyba asekurować: były przecież pogłoski, wielokrotnie przez samych Sanguszków i ich tarnowskich przedstawicieli dementowane- że będą odbierać, co ich. Ale dziś, po 19 klatach wiemy już, że jest jednak inaczej. Czy w obliczu tej historii z odbieraniem miastu Góry Marcina dziś Rada Miasta byłaby równie hojna i obecnemu biznesmenowi z Sao Paulo, panu Sanguszce, tez przyznałaby taki honor jak wtedy?

Zejdźmy teraz z arystokratycznych wyżyn do prostego ludu. Oto jeden z jego przedstawicieli, Honorowy Obywatel Tarnowa Tony Ricardson. Za cóż to rada była łaskawa przed dwoma laty obdarować takim tytułem Tośka, Syna Ryszarda? Poczytajmy:
?w uznaniu wybitnych zasług i zaangażowanie w popularyzację ducha sportowej rywalizacji?.

Doprawdy, słów brakuje wobec takiego blamażu! Przecież Tosiek Syn Ryszarda wszystko co robił w Tarnowie, robił za nasze, i to wcale niemałe pieniądze. Jeździł mianowicie wokół stadionu Unii, posypanego żużlem i czasami przyjeżdżał na metę jako pierwszy. To naturalne, że brał za to pieniądze, taka już dola żużlowca, ale teraz jeździ za szmal w innym mieście, gdzie nikt jakoś nie myśli, żeby pędzić do niego z tytułem honorowego obywatela! A u nas popędzono, dopędzono (choć jechał szybko na szybkim motocyklu!) i wręczono. Żenada.

Żenada, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że wśród tych 7 uhonorowanych jest także postać wybitna, człowiek niezwykłej skromności, który dla Tarnowa zasługiwał się poniekąd ? przy okazji?, nie zaś jak wielkie pieniądze jak tamten sportowiec, postać wyjątkowo nobliwa, szlachetna wreszcie. To Norbert Lipppoczy. Nic więcej o nim napiszę, bo każdy, kto mieszka w Tarnowie ma obowiązek go znać.

Kiedy dowiedziałem się o przyznaniu tytułu ks. profesorowi Józefowi Hellerowi, poczułem się mocno zażenowany.
Uzasadnienie jak najbardziej słuszne, zaczynające się od formuły ?w uznaniu wybitnych zasług?itp.?, a kończące wyliczaniem zasług na polu filozofii, kosmologii , teologii. Postać niesłuchanie, zdumiewająco wprost skromna (zwłaszcza jeśli ją porównać z innym uhonorowanym, biskupem Życińskim, wielkim bufonem).Skąd zatem uczucie żenady mimo wszystko?

Bo Rada Miasta miała Księdza Profesora na co dzień od wielu, wielu lat. I od wielu też lat wiedziano, że jest postacią wybitnie zasłużoną. Z honorami pospieszono dopiero wtedy, gdy Ksiądz Profesor otrzymał światowej rangi wyróżnienie, jakim jest Nagroda Templetona, ten swoisty Nobel . Nie dało się wcześniej? Wstyd? Przecież profesor miał wybitne zasługi dla nauki znacznie wcześniej.

Osobiście brakuje mi wśród tych Siedmiu ( z dwoma wyjątkami) Wspaniałych dr Jacka Roika, Wielkiego Zapomnianego.
Kiedy w połowie lat 80-tych zaczynał w Tarnowie swoją przygodę ze zdrową żywnością, a rychło potem doprowadził do tego, że Tarnów, jako Centrum Zdrowej Żywności i jedyne w Polsce miasto z Targami o tej nazwie- nie było gazety, która by o tym człowieku i tej inicjatywie nie pisała. Tarnów przez kilka lat nie schodził z ? pierwszych stron gazet?. Za sprawą dr Roika właśnie. Nikt wcześniej ani potem nie zrobił dla promocji Tarnowa tak wiele jak on. Inna sprawa (piszę o tym osobno), że potem tę wielką szansę zaprzepaszczono, a właściwie zmarnowano?

Tak wiec w mojej prywatnej weryfikacji skreślam Tośka Syna Ryszarda, a na jego miejsce wpisuję dr Jacka Roika. I jedynie tytułem przypomnienia dodam, że mamy wśród tych siedmiu także jednego Tajnego Wywiadowcę. Kim jest TW ?Filozof? każdy już pewnie wie?

Szych
www.nowytygodnik.com. nr 8 (119) z dnia 25.02.2009 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>