Rak nerki! Nowa nadzieja!(1).

Nowa nadzieja dla chorych na raka nerki! Dzięki nowoczesnym lekom jesteśmy w stanie znacznie przedłużyć życie osób chorych na przerzutowego raka nerki – donoszą naukowcy na łamach styczniowego "New England Journal of Medicine”. Jednym z autorów opublikowanych tam badań jest Polak, prof. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie…..

 

Te niezwykłe leki to sorafenib i sunitinib. Ich badaniem zajęły się dwie grupy naukowców. Jedna z nich porównywała skuteczność sunitinibu i interferonu alfa u osób z przerzutowym rakiem nerki, druga oceniała efektywność sorafenibu u pacjentów z zaawansowanym jasnokomórkowym rakiem nerki.ŚMIERTELNE ŻNIWO. Rak nerki jest groźną chorobą, dotykającą najczęściej osób powyżej 50. roku życia. Dwukrotnie częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet. Do najczęstszych jego objawów, występujących w zaawansowanym stadium choroby, należą: krwiomocz, ból w okolicy lędźwiowej, brak apetytu i utrata wagi oraz utrzymujący się stan podgorączkowy. Natomiast w fazie początkowej choroba przebiega bezobjawowo. Przyczyna choroby wciąż pozostaje nieznana. Naukowcy uważają jednak, że mogą być za nią odpowiedzialne zarówno czynniki genetyczne, jak i palenie tytoniu.
Jedną z czterech odmian raka nerki jest nowotwór jasnokomórkowy. To dominująca forma tej choroby – występuje w ponad 70 proc. wszystkich przypadków. Jego nazwa pochodzi od tego, że pod mikroskopem widoczny jest w postaci komórek o jasnej cytoplazmie.
"Rakiem przerzutowym nazywamy natomiast taki nowotwór, którego komórki migrują z miejsca pierwotnego (czyli nerki) do innych obszarów organizmu – tłumaczy prof. Cezary Szczylik. – W tym przypadku najczęściej występują przerzuty są do płuc, kości, ośrodkowego układu nerwowego i wątroby”. Szacuje się, że przerzutowa forma choroby występuje nawet u ponad połowy przypadków. "W Polsce sytuacja jest wyjątkowo zła. Rak nerki, jak zresztą większość innych nowotworów, wykrywany jest bardzo późno, najczęściej w momencie, gdy doszło już do przerzutów" – mówi Szczylik. "Można by temu zapobiec poprzez rozpowszechnienie corocznych badań kontrolnych, np. USG jamy brzusznej. Jednak polscy lekarze pierwszego kontaktu nie mają pieniędzy na przeprowadzanie takich badań i po prostu ich nie zlecają". Dla porównania – w krajach Unii Europejskiej zdecydowana większość przypadków choroby wykrywana jest we wczesnym stadium, co zwiększa szanse na wyleczenie. Średni czas przeżycia chorych z przerzutowym rakiem nerki wynosi od trzech miesięcy do jednego roku, a prawdopodobieństwo przeżycia dwóch lat to niecałe 10 proc. "Najgorsza sytuacja jest u osób w zaawansowanym stadium choroby i niedobrymi czynnikami rokowniczymi. Rzadko kiedy przeżywają one trzy do sześciu miesięcy".

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>