Przewodniczący Komisji Rolnictwa: Niestosowanie GMO przełoży się na wzrost upadłości w branży spożywczej.

Żywność produkowana z użyciem GMO jest o wiele tańsza, m.in. z powodu większej wydajności roślin GMO z hektara, to także niższe koszty produkcji, np. ze względu na mniejsze potrzeby stosowania chemii – mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Leszek Korzeniowski, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Komisja Rolnictwa, której jest Pan przewodniczącym pracuje obecnie nad projektem ustawy dotyczącym GMO?

Uważam, że projekt rządowy, który został złożony jest dobry, ponieważ uwzględniał interesy Polski, jak i interesy globalnie, w tym dyrektywę UE dotyczącą GMO. Nie jest żadną tajemnicą, że polski rząd nie jest zwolennikiem wprowadzanie GMO, ale to go nie zwalnia z wykonywania dyrektywy unijnej, a ta ustawa jest pewnego rodzaju kompromisem. Czyli odpowiednie ministerstwa – środowiska i rolnictwa – miały pełną kontrolę, nad wszystkim tym co się działo w ramach GMO. I moim zdaniem nie było tutaj, żadnego większego niebezpieczeństwa.

Podkomisja, która powstała, i której przewodził poseł Jan Szyszko (red. Prawo i Sprawiedliwość) doprowadziła do usunięcia części przepisów z działu piątego, czyli o wprowadzeniu do obrotu, oraz z działu szóstego, czyli uprawy. I tak naprawdę doprowadziła do całkowitego zaniechania funkcjonowania GMO w Polsce, co nie jest zgodne z prawem unijnym i może generować konflikt prawny z KE.

Do projektu ustawy została przygotowana opinia, która przypomina o przegranych Polski przed Komisją Europejską w sprawie np. ustawy o nasiennictwie, oczywiście później w 2010 r. UE przyznała nam po części rację ws. GMO. Te wątpliwości nie zostały uwzględnione w pracach Komisji. Dlatego proponowaliśmy, żeby ten projekt podkomisji wrócił ponownie do podkomisji. Czekamy na opinie prawne Biura Analiz Sejmowych, które mają uwzględnić elementy współpracy i relacji Polski z KE i w ramach tej nowej sytuacji prawnej, prosimy o to, żeby podkomisja ponownie rozpatrzyła ten projekt i wtedy zaczniemy nad nim dalej debatować.
Sprawa nie jest prosta. Znamy sceptyczne nastawienie większości posłów na GMO w Polsce.

Trudno obecnie na rynku funkcjonować bez GMO, przykładem są np. pasze, do produkcje których wykorzystywane są modyfikowane rośliny?

Niestosowanie GMO przełoży się na kondycję polskiego rolnictwa i przemysłu spożywczego, czyli na wzrost upadłości. Żywność produkowana z użyciem GMO jest o wiele tańsza, m.in. z powodu większej wydajności roślin GMO z hektara, to także niższe koszty produkcji, np. ze względu na mniejsze potrzeby stosowania chemii.

Jeżeli w Polsce obowiązywał będzie całkowity zakaz, a w wielu państwach unijnych takiego zakazu nie będzie – to i tak nie ma możliwości, by żywność GMO nie przedostała się do Polski. Z drugiej strony, jeżeli będziemy mieli bezwzględny zakaz GMO, to polskie rolnictwo będzie zupełnie niekonkurencyjne w stosunku do innych państw i tym samym przegra rywalizację na rynku.

Zakaz używania GMO przełoży się na kondycję polskich zakładów spożywczych?

To musi się przełożyć na sytuację polskich rolników, mleczarni czy zakładów mięsnych. Co istotne, jeśli w Polsce nie będzie możliwości przerabiania GMO, to oznacza, że producenci pasz nie będą mieli co i dla kogo produkować – zostanie im najwyżej rynek lokalny, ale ten będzie zalewany towarami z zewnątrz. A towary przychodzące z zagraniczny np. mąka, czy pasze będą miały jakieś elementy GMO. I nie ma od tego odwrotu.

Jak zatem wygląda wspomniany przez Pana kompromis?

Kompromis pozwalał na dopuszczanie powoli i pod kontrolą organizmów genetycznie modyfikowanych oraz powstawanie centrów naukowych, które będą zajmować się badaniem wpływu GMO na zdrowie człowieka. Osobiście nie podejrzewam, żeby np. Amerykanie, którzy stosują surowce GMO do produkcji np. pasz i żywności byli samobójcami i dopuścili ok. 15 lat temu do użytku produkty, które mają duży negatywny wpływ na ich zdrowie.
W związku z tym uważam, że w perspektywie kilku kolejnych lat nie ma odwrotu na GMO w Polsce. Przez chwilę jeszcze jedynie możemy chronić nasz rynek.

(…)

Cały wywiad z przewodniczącym sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi można przeczytać w lutowym numerze magazynu Rynek Spożywczy.

Opracowała: Paulina Mroziak, portalspozywczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>