Przeciwutleniacze nie są remedium na wszystko.

Stosowanie pigułek z resweratrolem, przeciwutleniaczem znanym z dobrego wpływu na serce, może tłumić korzystne oddziaływanie ćwiczeń na układ krążenia – wynika z badań duńskich, o których informuje pismo „Journal of Physiology”. Resweratrol należy do polifenoli, związków, które pomagają roślinom w zwalczaniu naturalnych wrogów, jak grzyby czy wirusy. Występuje w dużych ilościach w owocach o ciemnej barwie (zwłaszcza w ich skórkach), takich jak czarna porzeczka czy czerwone winogrona, a najbogatszym jego źródłem jest czerwone wino.

W ostatniej dekadzie pojawiło się wiele naukowych doniesień na temat możliwych prozdrowotnych właściwości resweratrolu. Z badań, prowadzonych głównie na zwierzętach, wynika, że ma on korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, może być pomocny w zwalczaniu infekcji wirusowych, zmniejszać ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory czy spowalniać procesy starzenia. Obecnością tego związku wielu naukowców tłumaczy korzystny wpływ czerwonego wina (w małych lub umiarkowanych ilościach) na układ krążenia.

Częściowo wynika to z faktu, że resweratrol ma działanie przeciwulteniające, co oznacza, że neutralizuje wolne rodniki tlenowe – cząsteczki, które powstają w komórkach jako uboczny produkt przemiany materii oraz pod wpływem szkodliwych czynników, np. promieniowania UV.

Ich nadmiar (określany jako stres oksydacyjny) może być szkodliwy, ponieważ wolne rodniki uszkadzają ważne składniki komórek, w tym lipidy, białka oraz DNA, a przez to mogą przyczyniać się do rozwoju wielu schorzeń i przyspieszać starzenie.

Badania wskazują, że resweratrol wywiera też swój wpływ poprzez aktywację wielu genów, m.in. regulujących metabolizm i stan zapalny w organizmie, jak również gen kodujący sirtuinę 1, białko mające wpływ na procesy starzenia i długość życia.

W związku z optymistycznymi naukowymi doniesieniami w sprzedaży pojawiały się suplementy diety z resweratrolem.

Jednak dane na temat korzyści z regularnego ich zażywania są niejednoznaczne. Z niektórych prac wynika, że może to nie przynosić pożytku, a nawet powodować więcej szkód, zwłaszcza u osób zdrowych.

Takie rezultaty uzyskali np. naukowcy z Washington University School of Medicine w St. Louis, którzy prowadzili badania na zdrowych kobietach w średnim wieku. Praca na ten temat ukazała się w październiku 2012 r. na łamach pisma „Cell Metabolism”.

Najnowsze badania zostały przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kopenhadze wśród 27 starszych mężczyzn (średnia wieku 65 lat), nieaktywnych fizycznie. Przez osiem tygodni 14 z nich zażywało codziennie 250 mg resweratrolu (forma trans), a 13 – placebo. W tym samym okresie wszyscy brali też udział w intensywnym treningu fizycznym.

“Zaobserwowaliśmy, że ćwiczenia fizyczne wyraźnie poprawiły wskaźniki świadczące o zdrowiu układu krążenia, natomiast zażywanie suplementu z resweratrolem osłabiło wpływ treningu na kilka z nich, jak ciśnienie krwi, stężenie lipidów we krwi oraz maksymalny pobór tlenu” – wyjaśnia współautor pracy Lasse Gliemann.

Na przykład, w grupie stosującej placebo ćwiczenia poprawiły o 45 proc. maksymalny pobór tlenu w porównaniu z grupą stosująca resweratrol. Spadek średniego ciśnienia tętniczego odnotowano tylko w grupie stosującej placebo. Resweratrol znosił też korzystny wpływ ćwiczeń na obniżenie poziomu „złego” cholesterolu (LDL), poziomu trójglicerydów we krwi oraz stosunku cholesterolu całkowitego do „dobrego” (HDL).

Co więcej, zażywanie tego związku nie miało wpływu na ilości produkowanej sirtuiny 1 w organizmie.

“Jesteśmy zaskoczeni, że preparaty z resweratrolem stosowane u starszych mężczyzn tłumią pozytywny wpływ treningu fizycznego na zdrowie układu krążenia, częściowo dlatego, że wyniki te zaprzeczają obserwacjom na zwierzętach” – komentuje kierująca badaniami prof. Ylva Hellsten.

Zaznacza zarazem, że ilości resweratrolu spożywane w postaci suplementu są znacznie wyższe niż można by uzyskać wraz z normalnymi składnikami diety.

Zdaniem autorów pracy wyniki tego badania poddają w wątpliwość korzyści ze stosowania suplementów z przeciwutleniaczami u ludzi, zwłaszcza zdrowych. Za dużo dobrego może w rzeczywistości szkodzić naszemu zdrowiu, podkreślają naukowcy.

Według nich przeciwutleniacze nie są remedium na wszystko, a pewien poziom stresu oksydacyjnego może być niezbędny do tego, by organizm działał prawidłowo. Być może jest on niezbędnym sygnałem, który pozwala na zdrową adaptację organizmu do stresujących dla niego warunków, jak np. intensywny trening. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>