Prof. Zembala: ratujemy więcej dzieci, przedłużamy życie seniorom.

Rozwój polskiej kardiochirurgii i kardiologii pozwala obecnie ratować życie dużej grupie osób starszych i niemowląt, którym jeszcze 20 lat temu nie można było pomóc – poinformował konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii prof. Marian Zembala. Jak wynika z danych Ogólnopolskiego Rejestru Operacji Kardiochirurgicznych KROK, w 2012 r. przeprowadzono w Polsce 24,5 tys. operacji kardiochirurgicznych.

W tej grupie 4,4 tys. operacji serca przeprowadzono u chorych starszych, powyżej 75. roku życia; ponad 1,4 tys. chorych wymagających operacji serca ma powyżej 80 lat. „Ta grupa chorych staje się największym wyzwaniem współczesnej kardiochirurgii i kardiologii. To jednocześnie rosnące wyzwanie dla całej medycyny, bo to chorzy trudni, z licznymi chorobami współistniejącymi” – powiedział PAP prof. Zembala w przypadający we wtorek Światowy Dzień Chorego.

Od kilku lat w Polsce, dzięki wsparciu Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia, przeprowadzane są zabiegi TAVI, czyli przezskórne wszczepianie zastawek aortalnych. Są przeznaczone tylko do starszych chorych, cierpiących z powodu zwężenia zastawki aortalnej, z grup dużego ryzyka, którym wcześniej właściwie nie można było pomóc, bo operacja była zbyt dużym ryzykiem.

Jak poinformował prof. Zembala, w 2013 r. kardiochirurdzy i kardiolodzy wykonali wspólnie, jako tzw. heart team, we współpracy z anestezjologami zabiegi TAVI u 380 chorych. W zdecydowanej większości przypadków uzyskali dobre wyniki leczenia, co dokumentuje w ocenie medyczno-ekonomicznej ogólnopolski rejestr POLTAVI.

Metoda polega na wprowadzeniu przez tętnicę udową lub nacięcie na klatce piersiowej metalowego stentu z wszytymi płatkami osierdzia, który zastępuje zastawkę. Na świecie po raz pierwszy zastosowano ją w 2002 roku.

Prof. Zembala zaznaczył, że polska kardiologia i kardiochirurgia dziecięca również notuje duże osiągnięcia w ratowaniu dzieci, którym jeszcze 20 lat temu medycyna nie potrafiła pomóc.

„Trzeba mieć świadomość, że w Polsce dzięki postępom w położnictwie i neonatologii rodzi się bardzo wiele dzieci z ciężkimi, złożonymi, wrodzonymi wadami serca. Takich zabiegów było w 2012 r. prawie 2,7 tys. Większość stanowią dzieci do pierwszego roku życia, które bez pomocy kardiochirurga i operacji nie miałyby szansy przeżyć” – powiedział naukowiec.

Polscy kardiochirurdzy pracujący w 39 ośrodkach wykonują rocznie ponad 5 tys. operacji serca wad nabytych. Prawie 15 tys. chorych operują z powodu choroby wieńcowej i pozawałowego uszkodzenia serca. Ponad 2,5 tys. to ciężkie wady skojarzone, gdzie kardiochirurg wymienia lub naprawia zastawkę serca i jednocześnie wykonuje zabieg wieńcowy. Również dotyczy to głównie chorych starszych.

„Siłą polskiej kardiochirurgii stają się operacje tętniaków aorty, a więc stanów bezpośredniego zagrożenia życia, w tym najtrudniejszych tętniaków łuku serca, także pękniętych już wskutek choroby, czyli rozwarstwionych. Takich operacji wykonujemy rocznie ponad 1,5 tys.” – wyliczał prof. Zembala.

Rozwija się również kardiochirurgia małoinwazyjna. W 2012 r. wykonano w Polsce w 2012 r. ponad 6,7 tys. takich interwencji. Podczas tzw. zabiegów hybrydowych kardiochirurg we współpracy z kardiologiem przywraca np. miarowy rytm serca w bardzo opornych na leczenie migotaniach przedsionków. Do tej grupy zalicza się też zabiegi tętniaków technikami endowaskularnymi (czyli minimalnie inwazyjnej chirurgii), wykonywane przez kardiochirurgów we współpracy z kardiologami, chirurgami naczyniowymi i endowaskularnymi.(PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>