Prof. Grodzicki: trzeba zmiany świadomości nt. problemów zdrowotnych seniorów (wywiad).

WOŚP po razy pierwszy zagra w niedzielę także dla seniorów. Krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii prof. Tomasz Grodzicki w rozmowie z PAP podkreśla, że oprócz sprzętu dla oddziałów geriatrycznych, potrzeba zmiany świadomości nt. problemów zdrowotnych ludzi starszych. „Musimy dostrzec, że leczymy innych chorych niż 20 lat temu i w związku z tym trzeba zmienić standardy leczenia. To będzie największy plus „grania” – uważa prof. Grodzicki.
PAP: W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz pierwszy zagra także dla seniorów. Ile osób starszych w Polsce wymaga opieki lekarskiej i na jakie schorzenia najczęściej zapadają?
Prof. Grodzicki: Mamy w Polsce ponad pięć milionów osób, które mają powyżej 65 lat. To około 12-13 proc. populacji. Prawie 1,5 miliona z nich przekroczyło już 80 rok życia. Według statystyk Narodowego Funduszu Zdrowia na sto osób z grupy „65+”, co roku przypada ponad 50 hospitalizacji. Z danych epidemiologicznych wynika, że seniorzy trafiają do szpitali najczęściej z powodu: zapalenia płuc, niewydolności serca, choroby niedokrwiennej serca, nowotworów i udarów. Co piąta osoba powyżej 65. roku życia wykazuje objawy depresji, jeszcze częstsza jest osteoporoza. Zaburzenia pamięci i demencja po 90. roku życia dotykają co drugą osobę, występują też u kilkunastu procent seniorów „młodszych”. Około jedna trzecia seniorów wymaga wsparcia w życiu codziennym.

PAP: Prognozy demograficzne nie są optymistyczne…

Prof. Grodzicki: W ciągu najbliższych 20 lat dojdzie do podwojenia liczby osób starszych w Polsce. System opieki zdrowotnej powinien dostrzec, że co drugi hospitalizowany chory jest osobą starszą. Oddziały: internistyczne, kardiologiczne, chirurgiczne i inne powinny być dostosowane do ich potrzeb, czyli dysponować przeszkolonym personelem, mieć specjalne łóżka, specjalne oznakowane miejsca, gdzie mogą przebywać rodziny i opiekunowie. Na przykład Amerykanie tworzą fragmenty Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR) dedykowane pacjentom starszym. W każdym polskim szpitalu powinien być specjalista – geriatra, a większych szpitalach oddziały geriatryczne. Aby zaspokoić potrzeby zdrowotne populacji i dorównać standardom europejskim potrzebujemy w mojej ocenie minimum jednego tysiąca geriatrów, a każdy lekarz powinien przejść podstawowe przeszkolenie z geriatrii, tak jak dzisiaj przechodzi np. z onkologii.

PAP: Ilu mamy obecnie geriatrów i łóżek geriatrycznych w Polsce?

Prof. Grodzicki: Geriatrów jest około trzystu, ale niestety nie wszyscy pracują zgodnie ze zdobytym wykształceniem. Łóżek geriatrycznych, według danych z listopada ubiegłego roku, było w Polsce ok. 750, po pierwszym stycznia liczba ta mogła wzrosnąć do 850, bo zarejestrowano kilka nowych oddziałów geriatrycznych – jest ich około 40.

PAP: Jakie są najpilniejsze potrzeby szpitalnych oddziałów geriatrycznych?

Prof. Grodzicki: Oddziały potrzebują tego, czego od WOŚP oczekiwać nie możemy, czyli lepszego finansowania ze strony NFZ, które będzie uwzględniało większe potrzeby 80-latka w porównaniu z 40-latkiem. Możemy natomiast spodziewać się zwrócenia uwagi na problemy pacjentów starszych oraz wsparcia w zakupie sprzętu rehabilitacyjnego i sprzętu codziennego użytku, który na wielu oddziałach odbiega od potrzeb ludzi starszych. Chodzi o zakup łóżek z regulowaną wysokością i możliwością zmiany położenia zarówno głowy jak i nóg, łatwych do obsługi dla personelu i dla rodziny, materaców zabezpieczających przed odleżynami, sprzętu ułatwiającego rehabilitację w łóżku i poza nim, nawet tego drobnego: balkoników, wózków, drabinek. Moim zdaniem to ta pierwsza potrzeba. Być może niektóre oddziały będą zainteresowane przyłóżkowym USG czy aparatami rentgenowskimi.

PAP: Może w Polsce wciąż jest opór przed korzystaniem z pomocy geriatry, a pacjenci wolą chodzić do kilku specjalistów: kardiologa, urologa, ortopedy, bo wtedy czują, że mają wszechstronną opiekę.

Prof. Grodzicki: Jeśli w jakimś województwie nie ma ani jednego geriatry, to trudno, by pacjenci czy lekarze innych specjalności widzieli potrzebę korzystania z jego usług. W Małopolsce i na Śląsku prywatne praktyki geriatryczne funkcjonują dobrze, co świadczy o tym, że zarówno specjaliści jak i pacjenci dostrzegają korzyści płynące z pracy geriatrów. Geriatrzy nie zastąpią specjalistów, ale scalają opiekę nad chorym. Zwłaszcza osoby po 80-tece powinny być pod opieką geriatry, bo on jest w stanie wychwycić objawy typu: łagodne zaburzenia pamięci, niesprawność, nietrzymanie moczu, upadki, na co nie zawsze zwracają uwagę lekarze poszczególnych specjalności, bo są to zjawiska wypadające poza standardy określonych dziedzin leczenia.

PAP: Dzięki Orkiestrze w Polsce powszechne są badania słuchu u noworodków, które pomagają wykryć wady. Czy widzi Pan konieczność uruchomienia programów profilaktycznych dla seniorów?

Prof. Grodzicki: Potrzebne są – co wprowadzają obecnie Kanadyjczycy, Brytyjczycy i Amerykanie – regularne badanie tzw. kompleksowa ocena geriatryczna (KOG). Obejmuje ona ocenę sprawności samoobsługowej i fizycznej, zagrożenia upadkami, zdolności poznawczych i ogólnego stanu zdrowia. Takie badanie powinno być przeprowadzane co roku przynajmniej w grupie osób po 80. roku życia. NFZ wprowadził tę procedurę do leczenia szpitalnego, ale nie wszystkie osoby w tym wieku są hospitalizowane. Czynimy starania, by ocena ta była obowiązkowa w opiece ambulatoryjnej. Gdyby udało się to wprowadzić jako standard leczenia, byłby to ogromny postęp. U osób starszych bardzo wskazane były też profilaktyczne programy obejmujące regularne badania wzroku i słuchu. Dziś wiele upadków i urazów wśród osób starszych to następstwo tego, że seniorzy nie widzą dobrze. Problem drugi to, że po trafnej diagnozie powinniśmy mieć program naprawczy. Tymczasem np. na operację zaćmy czy wszczepienie endoprotezy trzeba czekać.

PAP: W ciągu 20 lat, m.in. dzięki WOŚP, zmieniły się standardy opieki medycznej nad dziećmi, co „granie” dla seniorów może zmienić w przypadku ludzi starszych?

Prof. Grodzicki: Najważniejsza zmiana, jakiej potrzebujemy my jako społeczeństwo, ale też, jakiej potrzebują decydujący o opiece zdrowotnej w Polsce, to zmiana świadomości. Musimy dostrzec, że mamy innych chorych niż 20 lat temu i w związku z tym trzeba zmienić standardy. To będzie największy plus „grania”.

Pieniądze są ważne, ale ważniejsze jest, że o problemach ludzi starszych zaczynamy mówić w wielu aspektach, zwracać uwagę na ich potrzeby. Korzyści płynące z tej akcji będą znacznie większe za parę lat.

NFZ finansuje obecnie znakomicie procedury neonatologiczne. Chciałbym, żeby zmieniło się podejście także do oddziałów geriatrycznych. Może uda się wprowadzić w życie pomysł, by w każdym szpitalu był konsultant geriatra. Problemem, o którym się nie mówi jest opieka nad ludźmi starszymi. Najczęściej sprawują ją najbliżsi krewni, którzy często sami tracą siły, zdrowie, a nawet pracę. Oni wymagają wsparcia i o nich też powinniśmy mówić przy okazji niedzielnego 21. Finału WOŚP.

Rozmawiała Małgorzata Wosion-Czoba (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>