Problemy Niesłyszących ! .

Ustawowo zatwierdzony język niesłyszącej mniejszości, którego większa część owej mniejszości nie rozumie? Taki "prezent" mogą zafundować głuchym Polakom prawodawcy – alarmował w niedawnym wywiadzie dla "Nauki w Polsce" językoznawca prof. Marek Świdziński…..Choć Polski Związek Głuchych, największa organizacja zajmująca się problematyką głuchoty i rehabilitacją osób niesłyszących, nie został włączony w pracę nad projektem ustawy o języku migowym, to właśnie dzięki aktywności jego działaczy pojawia się światełko w tunelu. Czy twórcy prawa usłyszą niesłyszących i za oficjalny uznają naturalny Polski Język Migowy (PJM), a nie sztuczny System Językowo-Migowy (SJM)?

 

EKSPERCI, KTÓRYCH GŁOSU NIE SŁYSZĄ SŁYSZĄCY
Polski Związek Głuchych (PZG) informuje o kulturotwórczej roli języka migowego. Od kilu lat i prowadzi szereg działań na rzecz popularyzacji PJM oraz rzetelnego zbadania jego gramatyki. Związek stara się m.in. o uznanie języka migowego w Polsce jako języka mniejszości kulturowej.

 

Paradoksalnie jednak PZG – istniejąca od ponad 60 lat, pierwsza i największa organizacja zajmująca się problematyką głuchoty i rehabilitacją społeczną, zawodową i kulturową osób niesłyszących, nie został włączony w pracę nad projektem ustawy o języku migowym, prowadzone przez ministerstwo pracy i polityki społecznej.

 

To jedna z przyczyn, dla których Polski Język Migowy może wciąż pozostać poza nawiasem, a za oficjalny język polskich niesłyszących może zostać uznany subkod polszczyzny, którego większość głuchych nie zna i nie używa.

 

"Działania prezesa PZG Andrzeja Kopecia i członka zarządu Kamila Noworyty pozwalają mieć nadzieję na decydujący zwrot w sprawach głuchych" – mówi prof. Świdziński. Kopeć i Noworyta, w rozmowie z Jarosławem Dudą, pełnomocnikiem rządu ds. osób niepełnosprawnych, podważyli skład komisji pracującej nad ustawą. Jak stwierdza Świdziński, w komisji "roi się od oralistów, a głuchych prawie nie ma".

 

Członkowie prezydium PZG zapoznali ministra Dudę z różnicami między naturalnym językiem polskich Głuchych, czyli PJM, a sztucznym systemem SJM. Na ręce ministra zostało również przekazane oficjalne pismo, w którym PZG zgłasza poważne zastrzeżenia co do trybu powstawania projektu ustawy.

 

POLSKI JĘZYK MIGOWY TO JEDYNY JĘZYK GŁUCHYCH

 

"Polski Język Migowy jest naturalnym i pierwszym językiem osób niesłyszących od urodzenia lub od wieku niemowlęcego. Jest to język posiadający odmienną od polskiego języka fonicznego gramatykę i słownictwo, zatem z pewnością jest językiem, a nie odmianą języka polskiego" – stwierdzają przedstawiciele PZG.

 

W Polsce w sposób oficjalny od wielu lat funkcjonuje subkod języka polskiego, tzw. System Językowo-Migowy (nazywany też polskim miganym), stworzony w sposób sztuczny na potrzeby porozumiewania się osób słyszących z niesłyszącymi.

 

Jak przypomina prof. Świdziński, SJM zaprojektował w latach 60. XX wieku niedosłyszący Bogdan Szczepankowski, obecnie profesor UKSW w Warszawie. Zaznacza, że powstanie SJM pozwoliło, by miganie wróciło do szkół.

 

"Nie sposób zanegować zasług dr. Szczepankowskiego" – przyznają władze PZG. "Jednak wszystkie podręczniki jego autorstwa poświęcone są Systemowi Językowo-Migowemu, od którego, w oparciu o rzetelne badania, doświadczenia własne i zachodnie (np. Szwecja, Irlandia, Wielka Brytania) naturalną koleją rzeczy należy odchodzić na rzecz naturalnego, Polskiego Języka Migowego" – przekonują.

 

SUBKOD JĘZYKA POLSKIEGO NIE MOŻE BYĆ JĘZYKIEM MNIEJSZOŚCI

 

Tymczasem, jak zauważa PZG, nad projektem ustawy o języku migowym pracuje m.in. właśnie dr hab. Bogdan Szczepankowski. W jedenastoosobowej komisji znalazły się ponadto osoby nieznane środowiskom związanym z problematyką języka migowego i głuchych. Są w szczególności logopedki, które, jak podkreśla prof. Świdizński, nie mają nic do powiedzenia w sprawie Głuchych.

 

"Kandydaci na nauczycieli w szkołach dla dzieci z uszkodzonym słuchem uczą się właśnie Systemu Językowo-Migowego i (przynajmniej oficjalnie – nieoficjalnie często pozostają przy mówieniu) następnie w nim nauczają dzieci głuche" – piszą członkowie PZG. Tłumaczą, że dla tych dzieci jest to sztuczny, nieznany język, zatem efekty nauczania w polskim miganym są opłakane. Swoje wnioski uzasadniają wynikami badań, w świetle których efekty kształcenia są znacznie lepsze u dzieci głuchych, jeśli stosuje się metodę tzw. dwujęzyczną. Metoda ta polega na nauczaniu języka polskiego – jako obcego – za pośrednictwem naturalnego Polskiego Języka Migowego.

 

PZG za niedopuszczalną uznaje sytuację, w której słyszący nauczyciel karci głuche dziecko za nieprawidłowe, bo naturalne "miganie" i zmusza je do używania Systemu Językowo-Migowego. "Z jednej strony jest to pozbawianie głuchego dziecka jego prawdziwej tożsamości, z drugiej, co z praktycznego punktu widzenia ważniejsze, zmniejszanie jego szans na rzetelną edukację i absorpcję informacji" – wyjaśniają eksperci, dając do zrozumienia, że takie właśnie praktyki zdarzają się w polskich placówkach edukacyjnych dla niesłyszących.

 

CZY BĘDZIE NOWY SKŁAD KOMISJI?

 

PZG apeluje o umożliwienie członkom związku włączenia się w prace nad projektem ustawy o języku migowym za pośrednictwem wybranych przez środowisko głuchych w Polsce delegatów – uznanych ekspertów w sprawie Polskiego Języka Migowego.

 

Są to m. in.: prof. dr hab. Tadeusz Gałkowski, współtwórca Polskiego Komitetu Audiofonologii, związany z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetem Warszawskim, autor i tłumacz wielu publikacji poświęconych głuchocie i dzieciom niesłyszącym; dr Piotr Tomaszewski, niesłyszący pracownik Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, autor wielu pionierskich artykułów lingwistycznych poświęconych Polskiemu Językowi Migowemu, oraz rozmówca serwisu PAP "Nauka w Polsce", prof. dr hab. Marek Świdziński z Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego, słyszący i niemigający inicjator uniwersyteckiego nauczania PJM (od roku 1998), projektów naukowych dotyczących tego języka oraz uczestnik walki o tożsamość kulturową Głuchych.

 

Czy uznanie SJM, czyli polskiego miganego, za język mniejszości nie będzie choć częściowym sukcesem niesłyszących? Prof. Świdziński studzi entuzjazm zwolenników tego rozwiązania. "Świadomi niesłyszący, zwłaszcza ci, którzy pracują w oświacie, władają obydwoma. Ale już w szkole na korytarzu dzieci migają tylko w PJM-ie. Przeciętny głuchy nie ogląda programów miganych w telewizyjnej dwójce, bo nie rozumie" – mówi językoznawca.

 

"Trzeba odróżnić język migowy od języka miganego (…), nam chodzi o język migowy, Polski Język Migowy" – powtarzają po raz kolejny rzecznicy polskich głuchych.

 

*** Polski Związek Głuchych ma 16 jednostek wojewódzkich (oddziałów) i kilkadziesiąt terenowych (koła). Zrzesza ponad 85 tys. osób z uszkodzeniem słuchu oraz około 35 tys. osób głuchych, czyli posługujących się językiem migowym.

 

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>