Probiotyki to będzie dobry biznes!

Roman Wieczorkiewicz, www.portalspozywczy.pl
„Mleko to zdrowie” głosiły popularne hasła już 20-30 lat temu. Obecnie do tematu zdrowia przykłada się dużo większą wagę niż dawniej, stąd powstanie i rozwój segmentu produktów prozdrowotnych. Żywność funkcjonalna jest bardzo popularna w krajach rozwiniętych, takich jak Japonia, USA czy kraje zachodniej Europy. Za „funkcjonalne” uważa się produkty, które dostarczają nie tylko wartości odżywczych, ale przynoszą również dodatkowe korzyści zdrowotne, np. wspomagają prawidłową przemianę materii czy zwiększają odporność organizmu.
Dzieje się to przez zastosowanie odpowiedniej proporcji składników odżywczych oraz dodanie do składu żywności elementów bioaktywnych. W naszym kraju wśród probiotyków królują produkty mleczne. Od jogurtu do sera Pionierem na rynku żywności funkcjonalnej był Danone, który jako pierwszy wprowadził jogurty określane jako prozdrowotne, a ich skuteczność potwierdził odpowiednimi badaniami naukowymi. Obecnie coraz więcej rodzimych firm oferuje mleczne produkty prozdrowotne.

- Późno weszliśmy na rynek galanterii, Ostrołęka przespała swój czas i teraz gonimy innych. Świat poszedł w kierunku zdrowej żywności. Postawiliśmy na produkty probiotyczne, takie jak mleko ESL, sery i masło z kwasami omega 3 i 6 – mówi Tadeusz Nadrowski, prezes SML Ostrołęka. Obecnie mleczarnia z Ostrołęki wprowadza kolejny funkcjonalny produkt – Ser Pro-zdrowotny Omega 3&6 SML „Ostrołęka”. Według przedstawicieli spółdzielni, dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii wzbogacany jest o nienasycone kwasy omega 3 i 6, pochodzące z lnu. Co więcej – zawarte są w nim w odpowiednio dopracowanej, idealnej dla zdrowia proporcji.

- Rynek produktów funkcjonalnych, zwłaszcza produktów mlecznych, wciąż rośnie i dynamicznie się rozwija. Stale prowadzone są badania nad nowymi składnikami, które korzystnie wpływają na zdrowie – mówi Zbigniew Kalinowski, prezes OSM Piątnica. – Z naszych obserwacji i doświadczeń wynika, że współcześni konsumenci przywiązują coraz większą wagę do sposobu odżywiania.

Wielu, zwłaszcza świadomych, klientów poszukuje produktów, które w korzystny sposób wpływają na pracę organizmu.

Wychodząc naprzeciw temu trendowi, spółdzielnia z Piątnicy powiększyła swoją ofertę o produkt funkcjonalny – Serek Wiejski z probiotykiem. Został on wzbogacony o przebadane naukowo szczepy probiotyczne HOWARUŽ Dophilus (Lactobacillus acidophilus NCFMŽ), które pomagają w utrzymaniu właściwego poziomu naturalnych, dobroczynnych bakterii oraz mogą wpływać na poziom prawidłowej mikroflory w organizmie.

Sceptycy i zwolennicy Żywność funkcjonalna ma jednak swoich przeciwników. Niemała jest także rzesza sceptyków, którzy nie wierzą w zdrowotne działanie zmodyfikowanych produktów. Agencja dpa odnotowuje, że organizacje ochrony konsumentów wielokrotnie krytykowały strategię reklamową Danone. – Actimel nie chroni przed przeziębieniami – wzmacnia system immunologiczny nie bardziej niż zwykły jogurt naturalny, ale za to jest cztery razy droższy i zawiera dwa razy więcej cukru – uważa organizacja konsumencka Foodwatch.

Miażdżącą opinię dla probiotyków wydała także EFSA. – Popularne jogurty z probiotykami tak naprawdę nie spełniają swoich obietnic. Jogurty te nie zwiększają odporności i nie mają zbawiennego wpływu na trawienie – poinformował w oświadczeniu Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Sprawdził on ponad 800 obietnic zdrowotnych składanych przez producentów żywności – w tym to, że jogurty z probiotykami mają zwiększać odporność organizmu i wspomagać trawienie. Specjaliści z EFSA odkryli, że stwierdzenia, jakoby produkty mogły wzmocnić system immunologiczny i zredukować problemy z trawieniem, były albo zbyt ogólne, albo po prostu nie można było dowieść ich prawdziwości.

Producenci jogurtów nie zgadzają się z tą opinią. Jeśli jednak walkę przegrają, będą musieli usunąć z reklam zdania mówiące o cudownym działaniu swoich produktów. Faktem jest jednak, że Danone wycofał z EFSA wnioski o potwierdzenie zdrowotnych właściwości produktów marki Actimel i Activia.

- Przewiduje się, że na przestrzeni najbliższych miesięcy firma uzyska akceptację ze strony EFSA dla przekazów marketingowych dotyczących jogurtów Actimel i Activia. Prozdrowotne właściwości tych jogurtów zostały potwierdzone w kilkudziesięciu badaniach klinicznych – mówi Ewa Zacharewicz

z Danone. Dodaje, że firma postanowiła skorzystać z zaproszenia EFSA do odbycia dodatkowych konsultacji dotyczących szczegółowych wymogów formalnych i prawnych ze strony urzędu. – Stąd decyzja o czasowym wycofaniu dokumentacji – mówi.

Warto także zauważyć, że z danych Danone wynika, iż głównym motorem wzrostu przychodów firmy w 2009 roku okazała się właśnie marka Activia, na którą przypadła prawie połowa wzrostu w segmencie produktów mlecznych francuskiego koncernu.

Aby oddać sprawiedliwość, trzeba zaznaczyć, że probiotyki mają także gorących zwolenników. – W praktyce probiotyki mają zastosowanie w chorobach przewodu pokarmowego oraz leczeniu i zapobieganiu chorobom alergicznym, układu krążenia, oddechowego, moczowo-płciowego oraz próchnicy – mówi prof. dr hab. n. med. Janina D. Piotrowska-Jastrzębska, kierownik Kliniki Pediatrii i Zaburzeń Rozwoju Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Podkreśla rolę probiotyków i wskazuje na występowanie bakterii probiotycznych w spożywczych produktach fermentowanych, takich jak: jogurty, kefiry, mleko acidofilne i inne.

Obroty będą rosnąć Niezależnie, czy probiotyki naprawdę działają czy też nie, faktem jest, że obroty na światowym rynku probiotycznych produktów mleczarskich stale rosną. Analitycy rynku z firmy MarketsandMarkets twierdzą, że wzrosną do 2014 roku do 24 mld dolarów i będą zdecydowanie największym segmentem takich wyrobów, odpowiadając za prawie trzy czwarte handlu wszystkimi artykułami probiotycznymi. Z kolei, jak informuje FAMMU/FAPA, już w 2009 roku wartość sprzedaży probiotycznego nabiału stanowiła blisko 70 proc. handlu w całym segmencie.

Największymi rynkami dla tych wyrobów są i pozostaną Europa i Azja, których udział w łącznych światowych obrotach wyniesie odpowiednio 42 proc. i 30 proc. Dominującymi produktami probiotycznymi pozostaną jogurty, napoje z kulturami bakterii i suplementy diety. Obecne niszowe produkty probiotyczne – lody i czekolada – będą się już niedługo cieszyć znacznie większą popularnością, natomiast probiotyczne sery i masło pozostaną artykułami niszowymi. Wynika to z ogólnego postrzegania tego typu wyrobów jako „niezdrowych”.

- Jednym z głównych kierunków rozwoju mlecznych produktów prozdrowotnych są artykuły z obniżoną zawartością tłuszczu, niskokaloryczne. Drugim kierunkiem są produkty fermentowane, zawierające żywe drobnoustroje probiotyczne.

Trzecim – mogą być produkty bezlaktozowe – uważa dr inż. Antoni Pluta z Zakładu Biotechnologii Mleka SGGW w Warszawie.

Ogólny trend prozdrowotny będzie coraz silniejszy. – Osobiście uważam, że pojawią się zakłady, które wyspecjalizują się w produkcji specjalnych produktów mlecznych, np. prozdrowotnych lub komponentów mleczarskich. Mogą to być małe lub średnie zakłady, które nie będą produkowały sera, a będą produkowały określone białka mleka lub produkty hydrolizy białek, tłuszcze lub ich frakcje, lub które będą wydzielać z mleka składniki mineralne czy inne aktywne bioskładniki.

Jestem przekonany, że takie zakłady się pojawią i będą bardzo zyskowne – mówi prof. Andrzej Babuchowski ze stałego przedstawicielstwa RP w Brukseli. W jego opinii, jest to szansa dla polskiego mleczarstwa, żeby mieć produkty poszukiwane na rynku, które są trudne do wytworzenia.

- Dlatego nie będą to znane produkty w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, np. sery, masło itd., a mogą to być produkty oparte na komponentach mleka lub nawet same komponenty mleka, jakie możemy z niego wydzielić, np. białka serwatkowe, które odpowiednio przetworzone są wykorzystywane do różnych odżywek, mogą być to witaminy, sole mineralne, laktoferyny – substancje o działaniu farmaceutycznym występujące w mleku – uważa prof. Babuchowski.

Mleczne produkty funkcjonalne probiotyczne mogą być kołem zamachowym dla polskiego mleczarstwa, gdyż produkty mleczne same w sobie są prozdrowotne ze względu na uzupełnianie 50 proc. braków wapnia w diecie przeciętnego Polaka. Kupując produkty funkcjonalne, konsumenci szukają gotowych recept na problemy zdrowotne. Nie chcą się sami interesować zdrowiem i o nie dbać, więc szukają prostych rozwiązań – wolą kupić jogurt, który załatwi sprawę. Dlatego popularność mlecznych produktów funkcjonalnych będzie rosła, a polskie mleczarstwo powinno wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>