Posłowie chcą ograniczenia reklam słodyczy i „niezdrowych” przekąsek!

68 proc. dzieci w Polsce chce jeść słodycze reklamowane w telewizji – podaje Dziennik Zachodni. Dane te przekładają się na nadwagę i otyłość w pokoleniu najmłodszych Polaków. Poseł PO Jan Rzymełka zwrócił się z interpelacją, by ograniczyć emisję reklam słodyczy i przekąsek, a także by w sposób bardziej wnikliwy kontrolować zawarte w nich treści.

Na poparcie swych tez Rzymełka przedstawił twarde dane. – Wśród polskich nastolatków (13-15 lat) nadwagę ma 9 proc., a otyłych jest 4,5 proc. (ich waga przekracza 120 proc. normy). Wpływ na taki stan rzeczy mają m.in. reklamy zarówno te emitowane w telewizji i radiu, jak również pojawiające się w prasie, internecie czy na billboardach. Namawiają do zakupu chipsów, batoników, słodkich napojów itd. Dzieci i młodzież są grupą niezwykle podatną na wpływy reklam i jak pokazały niejedne badania, to właśnie ta grupa konsumencka znacznie bardziej wierzy w treści przekazywane przez reklamy niż reszta badanych. Tym bardziej musimy dbać o poziom tych przekazów. Szwedzi już ograniczyli liczbę „tuczących” reklam – mówi Rzymełka.

Spoty telewizyjne najchętniej oglądane są przez dzieci w wieku 5 – 6 lat. Nie dziwi, że są one przyjmowane bezkrytycznie.
- W reklamach nikt nie jest otyły lub chory z powodu ilości zjadanych słodyczy. Wręcz przeciwnie – słodycze są źródłem szczęścia rodziny, posiadania wielu znajomych. Nigdy natomiast nie znajdziemy informacji, czym grozi ich nadmierne spożywanie, a przecież otyłe dzieci coraz częściej cierpią na choroby związane z niewydolnością układu krążenia, cukrzycę czy astmę. To dziś prawdziwe epidemie zdrowotne – przestrzega poseł Rzymełka.

O konieczności wprowadzenia zmian przekonują dyrektywy unijne oraz zakończone właśnie badania zachowań konsumenckich wśród dzieci w wieku 3-6 lat z Polski, Danii oraz Włoch. Ich wyniki zostały właśnie przedstawione w Rzymie i powinny szczególnie zainteresować polskich rodziców, a zwłaszcza z województwa śląskiego, bo w badaniach wzięły udział cztery przedszkola z naszego regionu.

- W Polsce kupowanie i jedzenie pustych, pięknie opakowanych kalorii stało się niestety wskaźnikiem życiowego sukcesu, oznaką dobrobytu. Proponowałbym więcej reklam mleka i jogurtów zamiast chipsów – mówi poseł.
Dziennik Zachodni, www.rynekspozywczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>