Polski konsument boi się koniny.

Koszmar polskiego konsumenta: rosół z kury z ptasią grypą, a na drugie schabowy z koniny, kapusta z E. coli i ziemniaki z GMO. Internet zalała fala memów o koninie na czele z instrukcją produkcji klopsa z Ikei (też okazał się z koniną) rozrysowaną w takiej formie jak instrukcje składania krzesła czy stołu – podaje serwis Wyborcza.biz. W środę wieczorem Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że w próbkach mięsa wołowego z trzech zakładów wykryto końskie DNA. Produkują one wyroby gotowe, mięso zamawiały w innych firmach.

Konia traktuje się w wielu krajach raczej jak psa czy kota, a nie obiad. Brytyjczycy koniny się boją i brzydzą, Włosi czy Francuzi jedzą ją chętnie… Zwyczaje kulturowe, jeśli chodzi o jedzenie zwierząt, to skomplikowana sprawa. Do tej pory zdarza się, że w niektórych kantonach Szwajcarii spożywane są… koty czy psy.

Polacy do koniny podchodzą z dystansem. Aczkolwiek można ją spotkać w naszych restauracjach – głównie pod postacią tatara.
wyborcza.biz , www.portalspozywczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>