Ośrodek dla dzieci niewidomych w Laskach pod Warszawą warto wspierać!

Słynny ośrodek dla dzieci niewidomych w Laskach pod Warszawą obchodził we wtorek swoje święto. Dokładnie 46 lat temu zmarła założycielka ośrodka, matka Elżbieta Róża Czacka, a 10 lat temu powstała szkoła muzyczna dla niewidomych dzieci……Prowadzony przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi i przez siostry Franciszkanki Służebniczki Krzyża ośrodek szkolno-wychowawczy dla dzieci niewidomych w Laskach obejmuje cały zespół obiektów. Oprócz szkoły muzycznej są tam m.in. przedszkole, podstawówka, dwa gimnazja (w tym jedno dla dzieci niewidomych lekko upośledzonych umysłowo), liceum ogólnokształcące, technikum masażu. Dziesięć lat temu znajdująca się w ośrodku szkoła muzyczna I stopnia otrzymała uprawienia szkoły publicznej.
"Szkoła ta stwarza naszym wychowankom możliwość rozwoju talentów, ubogaca ich świat, stwarza możliwość do dalszej edukacji muzycznej, do studiowania i zdobycia zawodu muzyka" – podkreślała na uroczystości siostra Elżbieta Górna, która zorganizowała szkołę.
Jej uczniowie-instrumentaliści oraz szkolny chór koncertowali w Niemczech, Szwajcarii, Lichtensteinie, Wielkiej Brytanii. Od trzech lat przy szkole działa ognisko muzyczne. Szkołę opuściło już 24 absolwentów. Z okazji jubileuszu w ośrodku w Laskach zorganizowano koncert uczniów i absolwentów.
Obecnie ośrodek liczy około trzystu wychowanków.
Podczas uroczystości wspominano też zmarłą 46 lat temu założycielkę ośrodka, Różę Czacką (1876-1961). Pochodząca z rodziny arystokratycznej Czacka sama straciła wzrok w wieku 22 lat. W latach 1910-1911 założyła Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi i rozpoczęła tworzenie placówki szkoleniowo-wychowawczej dla dzieci i młodzieży niewidomej. W 1918 r. matka Róża Czacka powołała Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Do współpracy w budowie ośrodka zaprosiła ks. Władysława Korniłowicza.
"Wierność jej dziełu, czyli życie Ewangelią, a jednocześnie otwarcie się na to, co przynosi postęp, jest warunkiem trwania i rozwijania się ośrodka" – podkreślał prezes Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi, Władysław Gołąb.
Gołąb podkreślił, że zakład jest ośrodkiem katolickim. Jednocześnie korzysta ze współczesnej nauki i techniki, które stwarzają ogromne możliwości pomocy niewidzącym. "Staramy się korzystać z tego wszystkiego, co może pomóc w kształceniu, w wychowaniu niewidomych dzieci, np. z programów pozwalających im korzystać z internetu" – wyjaśnił.
Prezes towarzystwa dodał, że w ośrodku nie zaniedbuje się najprostszych metod pracy z niewidomymi. "Uczymy ich samodzielnie się poruszać. Staramy się też uczyć rodziców, jak wychowywać niewidzące dzieci. Takie dzieci przychodzą do szkoły dla niewidomych odpowiednio przygotowane i lepiej chłoną to, co się im później przekazuje" – powiedział.
"Pomagamy też niewidzącym młodym ludziom przyjąć ich ograniczenie; zaakceptować, że muszą z nim żyć, iść w świat. Dzięki temu lepiej się rozwijają, są bardziej twórczy i radośni" – tłumaczył Gołąb. Zarząd nad ośrodkiem w Laskach pełni Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi współpracując ze Zgromadzeniem Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.
Zarówno Towarzystwo jak i Zgromadzenie powołała sługa Boża, Róża Czacka, znana później jako Matka Elżbieta (1876-1961). Po utracie wzroku w wieku 22 lat postanowiła poświęcić swe życie ociemniałym. W ramach Zakładu położonego na obszarze kilkudziesięciu hektarów znajduje się 70 różnych budynków. Mieszczą się tu m.in.. szkoły (podstawowe, zasadnicza zawodowa i liceum-technikum), internaty, biura, domy zakonne, szpitalik, biblioteki z księgozbiorem zwykłym i w piśmie Braille’a. Podstawową placówką Zakładu jest Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. W zespole tym przebywa około 300 niewidomych dzieci i młodzieży. Około 70 proc. wychowanków oprócz ślepoty cierpi na lekkie upośledzenia umysłowe, są też dzieci z porażeniem mózgowym.

 

Celem Lasek jest danie niewidomym wykształcenia, zawodu oraz przywrócenie wiary w sens życia – powiedział Wiesław Gołąb, przez Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi. Podkreślił też, że około 10 proc. wychowanków trafia na wyższe uczelnie, a część osiąga nawet wysokie stopnie naukowe. Wśród kierunków wybieranych w ostatnim czasie przez wychowanków Lasek były m.in. anglistyka, lingwistyka stosowana, prawo.
Ponadpodstawowe szkoły na terenie Zakładu przyuczają zaś do wykonywania zawodu masażysty, telefonisty oraz do pracy biurowej z wykorzystaniem specjalnie przystosowanego komputera. Apelując o pomoc, prezes Gołąb wyraził pewność, że dzięki odruchowi społecznej solidarności Laski nie upadną. Tym bardziej, że, jak przypomniał, podobne problemy ośrodek przeżywał już przed wojną. Część brakujących środków przekazują Laskom także Polacy z zagranicy, zwłaszcza z USA, którzy w testamencie zapisują fundusze na rzecz podwarszawskiego ośrodka. Do Lasek, już od przedwojnia, ściągało wiele znaczących osobistości polskiego życia intelektualnego i artystycznego – przypomniała pedagog i wychowawczyni Zakładu, s. Blanka Wąsalanka. Laski zyskały swe znaczenie dzięki matce Czackiej i ks. Władysławowi Korniłowiczowi, założycielowi kwartalnika i wyd. Verbum". Do często przybywających tu przyjaciół Lasek należeli bądź nadal należą m.in. Prymas Stefan Wyszyński, Paweł Jasienica, Witold Małcużyński, ks. Jan Twardowski.

Na laskowskim cmentarzu spoczywają zaś m.in. Jerzy Zawieyski, Halina Mikołajska, Antoni Słonimski, Jan Lechoń, żona Tadeusza Mazowieckiego. www.info.wiara.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>