Nowy sposób na dotarcie do podstawy czaszki.

Chirurdzy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa opracowali nową technikę operowania guzów ulokowanych u podstawy czaszki. Wykorzystywane są przy tym naturalne otwory ciała. Narzędzia są wprowadzane przez otwór znajdujący się za zębami trzonowymi, pomiędzy żuchwą a kośćmi policzkowymi.
W artykule, który ukazał się w piśmie Laryngoscope, poinformowano, że takie operacje przeprowadzono już na siedmiu pacjentach. W porównaniu z tradycyjnymi metodami operowania nowa technika pozwala na szybszy powrót do zdrowia i wiąże się z mniejszą liczbą komplikacji. Ponadto nie powoduje żadnych widocznych blizn. Kofi Boahene, profesor specjalizujący się w chirurgii rekonstrukcyjnej i chirurgii głowy oraz szyi wpadł na pomysł nowej metody, gdy miał operować już wcześniej leczoną 20-letnią kobietę, u której nowy guz powstał głęboko u podstawy czaszki.

Tradycyjna metoda zakłada wprowadzenie narzędzi przez twarz i usunięcie części kości, co może prowadzić do oszpecenia. Ponadto istnieje ryzyko uszkodzenia nerwów twarzy i związanej z tym długotrwałej hospitalizacji. Boahene chciał zaoszczędzić swojej pacjentce kolejnej tradycyjnej operacji. Oglądając model czaszki spojrzałem na ?okno’, które naturalnie tam występuje – ponad kością żuchwy i poniżej kości policzkowej i zdałem sobie sprawę, że jest to droga, której wcześniej nie rozważano przy tego typu zabiegach.

W ubiegłym roku wspomniana kobieta stała się pierwszą osobą, u której przeprowadzono zabieg nowatorką techniką. Korzyści z jej zastosowania stały się od razu widoczne. Operacja trwała zaledwie dwie godziny, podczas gdy na tradycyjne procedury trzeba poświęcić 6 godzin. Ponadto pacjentka wróciła na uczelnię już następnego dnia, a na jej ciele nie było żadnych widocznych znaków operacji.

W artykule opublikowanym w Laryngoscope dokładnie opisano sposób przeprowadzenia zabiegu u 3 osób. Nowa procedura jest znacznie prostsza, daje bardzo dobrą widoczność podstawy czaszki i, co nie jest bez znaczenia, jest tańsza od tradycyjnego podejścia.

Boahene podkreśla jednak, że nie można jej zastosować u wszystkich. Osoby z bardzo dużymi guzami lub te, u których guz ulokował się wokół naczyń krwionośnych powinny być operowane tradycyjną metodą.

W przyszłości uczony i jego zespół chcą wykorzystać robota chirurgicznego podczas operowania nową metodą. Ich zdaniem może to zapewnić jeszcze lepszą widoczność pola operacyjnego i jeszcze bardziej zmniejszyć niebezpieczeństwo wystąpienia komplikacji.

Autor: Mariusz Błoński, www.kopalniawiedzy.pl

Źródło: Biiology News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>