Niektórzy Peruwiańczycy mogą być odporni na wściekliznę.

Grupa Peruwiańczyków, która najprawdopodobniej przeżyła bez leczenia zakażenie wirusem wścieklizny wydaje się świadczyć, że wirus ten nie jest śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich ludzi.
Przyjmuje się, że jedynym sposobem na uniknięcie śmierci po zakażeniu wirusem wścieklizny jest przyjęcie szczepionki – koniecznie przed wystąpieniem objawów. Dlatego szczepi się osoby pogryzione przez zwierzęta podejrzane o wściekliznę.
Współpracujący z peruwiańskim ministerstwem zdrowia zespół Amy Gilbert z US Centers for Disase Control and Prevention (USA) odwiedził dwie społeczności w odległym zakątku peruwiańskiej Amazonii. W ostatnich dziesięcioleciach w Peru regularnie dochodziło do zakażeń wścieklizną, spowodowanych przez ukąszenia nietoperzy – wampirów.

Gdy naukowcy pobrali próbki krwi od 63 osób z tych społeczności, okazało się, że u siedmiu z nich obecne były przeciwciała, neutralizujące wirusa wścieklizny. Jednemu z badanych podawano w przeszłości szczepionkę przeciwko wściekliźnie, ale pozostałych sześciu jej nie dostało – mimo że, jak twierdzili, byli kiedyś gryzieni przez nietoperze.

Przeciwciała wytwarzane są przy bezpośrednim narażeniu organizmu na kontakt wirusem lub szczepionką. Gilbert i jej koledzy doszli do wniosku, że sześć niezaszczepionych osób z przeciwciałami musiało się zetknąć z wirusem, ale przeżyły. Sugeruje to wrodzoną odporność na wściekliznę.

Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście doszło do poważnej infekcji, czy był to tylko kontakt z niewielką ilością wirusa, która udało się zwalczyć. Nie ustalono dotąd, jaki poziom przeciwciał jest niezbędny do zapewnienia bezpieczeństwa. Jeśli okaże się, że istnieją populacje naturalnie odporne na wściekliznę, może to otworzyć drogę do nowych metod leczenia.

Jak dotąd jedyną metodą leczenia osób, u których objawy już w wystąpiły i na szczepionkę jest za późno jest tak zwany protokół z Milwaukee. Polega on na wprowadzeniu pacjenta w śpiączkę za pomocą leków oraz równoczesnym podaniu leków antywirusowych. Na razie przeżyło sześć osób z 35 leczonych w ten sposób.(PAP)

PAP/Rynek Zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>