Nie wszystkie badania profilaktyczne warto wykonywać.

Wbrew powszechnie przyjętym poglądom, nie ma dowodów, że wszystkie badania profilaktyczne są potrzebne i wydłużają życie – pisze Reuters powołując się na raport amerykańskich specjalistów. To podważa jeden z największych dogmatów w medycynie.
Ekspertyzę na ten temat opracował Trust for America’s Health (TFAH), amerykańska organizacja z siedzibą w Waszyngtonie zajmująca się promocją zdrowia. Podkreśla się w nim, że warto zapobiegać chorobom i należy rozwijać medycynę prewencyjna, a nie tylko lecznictwo. Trzeba jednak wiedzieć jak to robić. Nie wszystkie badania profilaktyczne są bowiem uzasadnione zarówno pod względem medycznym, jak i ekonomicznym. „Jeśli ktoś sądzi, że w prosty sposób można zmniejszyć wydatki na leczenie dzięki lepszej profilaktyce, to jest w błędzie. Jest wiele na ten temat nieporozumień” – twierdzi Austin Frakt, ekonomista Boston University.

W 2010 r. zwrócił na to uwagę „Health Affairs” wyliczając, że gdyby nawet 90 proc. Amerykanów objęto badaniami profilaktycznymi, zaoszczędzono by na leczeniu jedynie 0,2 proc. wydatków ponoszonych na opiekę medyczną. Straty były większe niż ewentualne efekty, gdyż badania profilaktyczne są kosztowne, szczególnie wtedy, gdy prowadzone są na dużej populacji.

Najbardziej krytykowane są coroczne badania kontrolne prowadzone w gabinetach lekarskich. Polegają one na sprawdzeniu ciśnienia tętniczego krwi, pulsu, częstotliwości oddechu, ciepłoty ciała, a także wykonaniu badania fizykalnego pacjenta i przeprowadzeniu z nim wywiadu.

Wykazała to metaanaliza 14 badań opublikowana w 2012 r. przez niezależną organizację Nordic Cochrane Center w Kopenhadze. Główny wniosek z tego raportu jest taki, że poddawanie się takim badaniom kontrolnym nie wydłuża życia, nie pomaga nawet wcześniej wykryć najczęściej występujących schorzeń, jak choroby serca oraz nowotwory. Tymczasem co roku takie badania wykonuje się u 44 mln Amerykanów, co kosztuje 8 mld dolarów rocznie.

U.S. Preventive Services Task Force, panel doradców rządu amerykańskiego, od kilku lat przekonuje, że nieskuteczne są również niektóre badania przesiewowe służące wczesnemu wykrawania nowotworów złośliwych. Za bezzasadne uznano przede wszystkim testy PSA, które wcale nie pomagają w wykrywaniu raka prostaty u mężczyzn. Badania mammograficzne mogą być wykonywane, ale jedynie u kobiet po 50. roku życia (w USA zalecane są już po ukończeniu 40 lat).

„Nasza intuicja podpowiada nam, że zapobieganie poważnym chorobom musi przekładać się na mniejszy koszty terapii, ale tak nie jest” – podkreśla prof. Peter Neumann, ekspert polityki zdrowotnej z Tufts University School of Medicine. Profilaktyka – dodaje – jest kosztowna, szczególnie wtedy, gdy prowadzona jest na dużej populacji ludzi. Na dodatek wielu z nich nie odnosi dzięki nim żadnych korzyści zdrowotnych.

Przykładowo, trzeba wykonać kosztowne badania tomografii komputerowej u 217 palaczy papierosów, żeby wykryć jeden przypadek raka płuca. Bardziej opłaca się regularne zażywanie aspiryny – u jednej osoby na 50 z chorobą wieńcową można w ten sposób zapobiec zawałowi serca lub niedokrwiennemu udarowi mózgu.

Według prof. Neumanna, nieopłacalność wielu badań profilaktycznych wynika z tego, że są prowadzone na zbyt dużej populacji. Dotyczy to szczególnie tzw. badań przesiewowych prowadzonych na ludziach zdrowych w określonym wieku i płci. „Przypomina to usuwanie termitów ze wszystkich domów bez względu na to czy faktycznie się w nich znajdują” – twierdzi specjalista.

Dr. Margaret McCartney, lekarz rodzinny z Glasgow, powiedziała w wywiadzie dla „New York Times”, że każdy z nas ma jakieś nieprawidłowości w swoim organizmie, ale tylko u niektórych osób są one groźne i wymagają interwencji medycznej.

Według raportu, bardziej efektywne kosztowo byłby ograniczenie badań profilaktycznych do osób najbardziej zagrożonych daną chorobą, np. w zależności od predyspozycji rodzinnych. Zbyt duże ich rozszerzanie mogłoby nawet rozsadzić system opieki medycznej.

Z wyliczeń dr. Ateev Mehrotra z University of Pittsburgh School of Medicine wynika, że gdyby corocznymi rutynowymi badania kontrolnymi objęci byli wszyscy dorośli Amerykanie, liczba wizyt lekarskich w ciągu całego roku zwiększyłaby się o dodatkowe 145 mln. Lekarzom podstawowej opieki rodzinnej zajęłoby to 41 proc. czasu jakie poświęcają swym pacjentom.

Jaka zatem profilaktyka ma sens?

Według raportu Trust for America’s Health, nie ma wątpliwości, że życie wydłużają szczepienia, szczególnie wykonywane u dzieci. U dorosłych sprawdzają się szczepienia przeciwko grypie, które są efektywne kosztowo. Należy również kontrolować ciśnienie tętnicze krwi. Uzasadnione są też niektóre przesiewowe badania, takie jak kolonoskopia, służąca wczesnemu wykrywaniu raka jelita grubego, oraz mammografia wykorzystywana do diagnozowania rak piersi u kobiet. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>