NFZ o wizytach u okulisty i dermatologa: większość bez wskazań (aktl.)

Znacząca liczba pacjentów nie miała wskazań do leczenia u okulisty i dermatologa lub wizyta dotyczyła chorób o łagodnym przebiegu – wynika z analizy NFZ za 2012 r. Potwierdza to konieczność wprowadzenia skierowań do tych specjalistów – ocenia Fundusz. Fundusz opublikował w piątek na swojej stronie internetowej analizę częstości korzystania przez pacjentów z poradni specjalistycznych w 2012 r., ze szczególnym uwzględnieniem poradni, do których pacjent może udać się bez skierowania.

Szczegółowo przeanalizowano wizyty u okulistów i dermatologów. Jak pokazały wyniki, w 2012 r. 66,4 proc. pacjentów poradni okulistycznych i 59,5 proc. pacjentów poradni dermatologicznych miało udzieloną jedną poradę w ciągu roku.

Jednocześnie rozpoznania i ich struktura wskazują, że znacząca liczba pacjentów nie miała wskazań do leczenia w poradni specjalistycznej lub ich wizyta u specjalisty dotyczyła chorób o łagodnym i bezproblemowym przebiegu – poinformował Fundusz.

Jak wyjaśnił NFZ, w przypadku okulistyki znacząca liczba porad związana była wyłącznie z wadami wzroku lub dobraniem okularów (łącznie ponad 1,5 mln pacjentów), a w dermatologii dominowały porady związane z leczeniem trądziku pospolitego (350 tys. pacjentów) czy też zmian niestanowiących żadnego zagrożenia poza niewielkim defektem kosmetycznym, takich jak np. brodawka łojotokowa (112 tys. pacjentów) czy wirusowa (215 tys. pacjentów).

Fundusz zwrócił uwagę, że „choroby weneryczne, dla leczenia których m.in. stworzono możliwość skorzystania z porady dermatologa/wenerologa bez skierowania, stanowią zdecydowaną mniejszość – jedynie około 0,14 proc. rozpoznań”.

Według NFZ w efekcie braku obowiązku posiadania skierowania do wymienionych specjalistów, z porad korzystali dużo częściej pacjenci ze schorzeniami niewymagającymi pomocy specjalistycznej, co przełożyło się na wydłużenie kolejek oczekujących i czasu oczekiwania na otrzymanie świadczenia przez pozostałe osoby.

„Dodatkowo skutkowało to ominięciem przez pacjentów lekarzy POZ (podstawowej opieki zdrowotnej), którzy zgodnie z kompetencjami i w ramach posiadanej wiedzy mogliby w znacznej części przypadków udzielić profesjonalnej pomocy” – podkreślono w komunikacie.

„Wyniki analizy potwierdzają konieczność wprowadzenia skierowań do dermatologa i okulisty, o co Fundusz postulował w przeszłości do ministra zdrowia” – uważają autorzy analizy.

Z taką sugestią Funduszu nie zgadza się prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Według niego „NFZ nie ma uprawnień do prowadzenia polityki zdrowotnej, a propozycja miałaby służyć wyłącznie oszczędnościom dla funduszu”.

„Wprowadzenie skierowań do okulisty i dermatologa wydłużyłoby drogę chorego do tych specjalistów” – podkreślił Hamankiewicz. Jego zdaniem „przedstawiona przez NFZ analiza to urzędnicze zestawienie, zaś tylko lekarz badający bezpośrednio pacjenta jest w stanie stwierdzić czy wizyta pacjenta była zasadna”. „To, że wizyta była jednorazowa nie świadczy o jej bezzasadności, a wręcz przeciwnie, może świadczyć o skuteczności leczenia” – uważa prezes NRL.(PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>