Nawet łagodna depresja zwiększa ryzyko powikłań cukrzycy.

Nawet łagodne epizody depresji u chorych na cukrzycę typu 2 mogą zwiększać ryzyko poważnych powikłań, które towarzyszą tej chorobie – wynika z badań, które publikuje pismo “Diabetes Care”. Wcześniejsze badania wykazały, że depresja dotyka niemal dwukrotnie częściej osoby chore na cukrzycę niż osoby z ogólnej populacji. Ponadto zaobserwowano, że utrudnia ona pacjentom z cukrzycą kontrolę poziomu glukozy we krwi, co może zwiększać ryzyko poważnych powikłań choroby i zgonu z jej powodu. Badania te koncentrowały się jednak na ciężkiej depresji.

Badacze z McGill University w Montrealu przez pięć lat śledzili stan ponad 1 tys. pacjentów w wieku 18-80 lat, którzy cierpieli na cukrzycę. Wszyscy przeszli testy i badania oceniające: objawy depresji, stopień niesprawności, jakość życia, a także występowanie powikłań cukrzycy, do których zalicza się m.in. choroby układu krążenia, uszkodzenie nerek, siatkówki oka i nerwów obwodowych, co prowadzi do tzw. stopy cukrzycowej i często do amputacji nogi.

Naukowcy diagnozowali u pacjentów poważną depresję, gdy przez okres dwóch tygodni utrzymywało się u nich co najmniej pięć spośród dziewięciu objawów, takich jak np.: obniżenie nastroju (smutek), brak apetytu, zmęczenie, problemy ze snem, wycofywanie z kontaktów społecznych i myśli samobójcze. Łagodna depresja była diagnozowana, gdy mniej niż pięć z tych objawów wystąpiło choć raz w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Im więcej epizodów łagodnej depresji stwierdzano u pacjentów, tym gorsza była ich sprawność, stan zdrowia, funkcjonowanie w pracy czy domu oraz jakość życia. Wśród chorych z jednym epizodem łagodnej depresji w ostatnich dwóch tygodniach odsetek osób z tymi problemami był o 50 proc. wyższy niż w grupie, która nie miała depresji. Natomiast wśród pacjentów z co najmniej czterema epizodami łagodnej depresji ryzyko gorszego funkcjonowania było o 300 proc. wyższe, a ryzyko pogorszenia jakości życia w związku ze stanem zdrowia – o 250 proc. wyższe.

„Łagodniejsza depresja jest czymś w rodzaju przewlekłego stresu. Pacjenci mogą nie być w stanie stosować wytycznych terapii lub mogą mieć problem z przestrzeganiem diety, co w rezultacie wiąże się z pogorszeniem funkcjonowania” – komentuje kierujący badaniami dr Norbert Schmitz.

Jego zdaniem wyniki te dowodzą, że leczenie depresji powinno być integralną częścią terapii cukrzycy.

„Badania dowodzą, że holistyczne podejście do terapii jest skuteczniejsze i bardziej koncentruje się na samym pacjencie” – podsumowuje dr Schmitz.

Cukrzyca nie stanowi jednolitej jednostki chorobowej, ale grupę chorób metabolicznych, których wspólną cechą jest podwyższony poziom glukozy we krwi.

Najczęstsza jest cukrzyca typu 2 odpowiedzialna za 85-90 proc. przypadków cukrzycy na świecie. Rozwija się najczęściej w wieku średnim i starszym i jest ściśle powiązana ze zbyt kaloryczną dietą, otyłością, siedzącym trybem życia. Eksperci szacują, że nawet co czwarta osoba po 65. roku życia cierpi na to schorzenie.

Z kolei cukrzyca typu 1 przeważnie rozwija się u dzieci i młodzieży, a jej przyczyną jest atak układu odporności na komórki trzustki produkujące hormon insulinę. W wyniku ich zniszczenia synteza insuliny jest zbyt niska i trzeba ją podawać w iniekcjach, by poziom cukru we krwi utrzymywał się na bezpiecznym poziomie. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>