Matka pięciorga dzieci straciła oko z powodu czerniaka! Pomóżmy Jej, aby nie straciła nadziei! Jak możesz i chcesz, pomóż! Zadzwoń: 669 085 831!

pomoc

Otrzymuję coraz więcej listów od Internautów odwiedzających moją stronę! Kolejny list nie zapowiadał, że zwrócę się do Internautów o włączenie się do akcji pomocy dla pewnej Rodziny! Oto przebieg korespondencji: Jestem po operacji – usunięto mi lewe oko–jak wiadomo -czerniak ?na razie nie ma żadnych przerzutów, ale czy tak będzie zawsze??? Czy przerzuty zawsze następują??? Proszę o odpowiedź!

Na to pytanie nie umiałem odpowiedzieć. Jestem lekarzem rodzinnym! Czerniak gałki ocznej wymaga wiedzy specjalistycznej, by odpowiedzieć konkretnie na pytania Internautki i uzasadniony niepokój Kobiety i Matki! Wiem co znaczy wsparcie Pacjentki w takiej dramatycznej sytuacji! Nie tylko mam na myśli Najbliższych! Każdy może w jakiś sposób
pomóc! Nie wiadomo przecież czy my ?jutro? nie znajdziemy się w podobnej lub gorszej sytuacji zdrowotnej?

Dzięki za odezwanie się – może bym aż tak bardzo nie przeżywała mojej sytuacji zdrowotnej ale los chyba uwziął się na mnie —mam męża po operacji raka krtani po zawale serca i po wszczepieniu stentu do serca, córka z nerczycą lipidowa i już mam dość!

Mamy pięcioro dzieci :syn -24 lata już żonaty nie mieszka z nami
syn-23 lata -kawaler -bezrobotny mieszka z nami
córka-18 lat z nerczyca lipidowa
córka 13 i syn 11 lat -
Maz 57 lat -operacja raka krtani przeprowadzona w 1990 roku
ja 47 lat operacja na czerniaka lewego oka przeprowadzona 03.02.2010

Nie koniecznie musi być pomoc finansowa jakoś nam wystarcza na leki, ale za to nie zawsze kupuję dzieciakom to co by chciały mieć w lodówce. Może teraz nie jest jeszcze tak bardzo źle, ale bywało różnie!

Żyjemy tylko z męża renty i zasiłków rodzinnych i pielęgnacyjnych
Wyrażamy zgodę, aby pan  napisał na swojej stronie internetowej o naszej sytuacji, ale anonimowo oczywiście, mój numer tel.669 085 831. Nie korzystamy obecnie z żadnej pomocy od nikogo

Zanim podjąłem decyzję o upublicznieniu tej trudnej sytuacji siedmioosobowej Rodziny, zamieszkującej 400 km od Tarnowa, napisałem list do tamtejszego Księdza Proboszcza!

Szczęść Boże!

Witam serdecznie,Panie Doktorze!

Ponieważ nie mogę dodzwonić się do przychodni,której nr ciągle się wyświetla, przysiadłem na moment i spieszę poinformować Pana, co następuje.
Pani z naszej Parafii jest osobą wiarygodną i rzeczywiście 3 lutego przeszła w Krakowie operację usunięcia oka z racji choroby nowotworowej. Jest to rodzina niezamożna a poczciwa i każda pomoc jej wyświadczona będzie miła sercu i Panu Bogu. Tym bardziej,że Pani dzielnie, mimo choroby, opiekuje się ,jak może, swoim „stadkiem”(5 dzieci i mąż schorowany) i nie spoczywa na laurach.   Będę niezmiernie wdzięczny jeżeli uda się Panu wyświadczyć jakąkolwiek pomoc tej rodzinie.
Z wyrazami szacunku ? ks. Grzegorz Jóźwicki,proboszcz Parafii św. Antoniego z Padwy w Gądkowicach.

Nabrałem pewności, że warto spróbować pomóc tej Rodzinie! A co Wy sądzicie Drodzy Internauci?
Jack Roik, roik@roik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>