Lekarze: szczepienia ważnym filarem walki z rakiem szyjki macicy.

Szczepienie nastoletnich dziewcząt przeciw wirusowi HPV, który powoduje raka szyjki macicy, jest jednym z trzech filarów w walce z tym nowotworem – przypominają lekarze na zakończenie Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy.
W tym roku jest on obchodzony w dniach 22-27 stycznia. Oprócz szczepień, do najważniejszych elementów profilaktyki tego raka eksperci zaliczają: edukację społeczną oraz regularne zgłaszanie się kobiet na przesiewowe badania cytologiczne.
Jak przypomina prof. Teresa Jackowska, kierownik Kliniki Pediatrii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP) w Warszawie, czynniki zakaźne są odpowiedzialne niemal za 30 proc. przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe. Jednym z nich jest przenoszony drogą płciową wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), którym w ciągu życia zakaża się co najmniej 50 proc. populacji aktywnej seksualnie. Wywołuje on raka szyjki macicy, na którego w Polsce co roku umiera ponad 1700 kobiet (4-5 dziennie).

Za odkrycie związku między HPV a rakiem szyjki prof. Harald zur Hausen otrzymał w 2008 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Umożliwiło to opracowanie szczepionek, które mają chronić przed przewlekłą infekcją HPV i rozwojem zmian przedrakowych w szyjce (a ostatecznie przed rakiem).

Choć istnieje co najmniej 118 tzw. serotypów wirusa HPV, to dwa z nich określane jako serotypy wysokiego ryzyka – HPV16 i HPV18 – odpowiadają łącznie za ok. 70 proc. przypadków raka szyjki. Ochronę przeciw nim zapewniają dwie dostępne na rynku szczepionki. Jedna z nich chroni dodatkowo przez infekcją serotypami HPV6 i HPV11, które są przyczyną brodawek (tzw. kłykcin kończystych) na narządach płciowych. Druga z kolei powoduje tzw. odporność krzyżową przeciwko innemu rakotwórczemu serotypowi – HPV45.

„Zakażenie HPV jest zwykle przemijające” – tłumaczy prof. Jackowska. Jednak u części kobiet przekształca się w infekcję przewlekłą, która zwiększa ryzyko rozwoju raka szyjki.

„Możemy wielokrotnie zakażać się HPV drogą płciową, ale nie zachorujemy na ten nowotwór. Zdarza się jednak, że kobieta zetknie się z wirusem raz i zachoruje” – mówi specjalistka. Czas od zakażenia do rozwoju raka może być różny – kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat.

Do czynników, które zwiększają ryzyko raka szyjki zalicza się dużą liczbę partnerów seksualnych oraz palenie papierosów.

„Co ważne, przebycie zakażenia HPV nie chroni przed kolejną infekcją. Tylko 50 proc. osób zakażonych wirusem wytwarza przeciw niemu przeciwciała, ale ich poziom jest i tak za niski, by chronić przed ponownym zakażeniem” – podkreśla prof. Jackowska. Po szczepieniu poziom przeciwciał jest znacznie wyższy niż po zakażeniu naturalnym.

Jak zaznacza pediatra, obie szczepionki można stosować od 9. roku życia i nie ma górnej granicy wieku, do którego można je podawać. Dowody wskazują jednak, że najlepsze efekty można osiągnąć, gdy wykonuje się je u dziewcząt, które nie ukończyły 18 lat i nie rozpoczęły współżycia płciowego.

Gdy szczepi się nastolatki przed inicjacją seksualną (a w związku z tym niezakażone HPV) skuteczność szczepionek w zapobieganiu zmianom przedrakowym w szyjce przekracza 90 proc. „Jeśli szczepi się kobiety, które już rozpoczęły życie płciowe i mogły przebyć zakażenie skuteczność szczepień spada do 52-61 proc.” – tłumaczy prof. Jackowska.

„Polskie Towarzystwo Pediatryczne rekomenduje (podobnie jak Światowa Organizacja Zdrowia – PAP), by przeciw HPV szczepić dziewczynki w wieku 11-12 lat” – powiedziała PAP prof. Alicja Chybicka, prezes PTP. Z badań wynika bowiem, że wiek inicjacji seksualnej w Polsce obniża się. Ponadto, u dziewcząt szczepionych w tym wieku uzyskuje się wyższy poziom przeciwciał niż u szczepionych później.

Eksperci z PTP oraz z Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego zalecają też, by przeciw HPV szczepić dziewczęta w wieku 13-18 lat, jeśli nie zostały wcześniej zaszczepione (są to tzw. szczepienia nadrabiające).

Prof. Chybicka przypomina, że szczepienia te są w Polsce zalecane, co oznacza, że nie są refundowane z budżetu. Dlatego rodzice muszą je kupować na własny koszt, choć w wielu gminach w kraju finansują je samorządy. „Choć nie są to szczepienia obowiązkowe, to zgodnie z ustawą o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych każdy lekarz ma obowiązek informowania o nich rodziców” – podkreśla prof. Jackowska.

Pediatra podkreśla zarazem, że szczepienie nie zwalnia kobiet przed wykonywaniem badań cytologicznych. Rakotwórcze serotypy HPV, których nie ma w szczepionkach mogą również, choć rzadziej, przyczyniać się rozwoju raka szyjki.

Joanna Morga (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>