Lekarze o medycznym przygotowaniu do wakacji w tropikach.

Medyczne przygotowanie do podróży, zwłaszcza w tropiki – w tym odpowiednie szczepienia, profilaktyka przeciwmalaryczna i skompletowanie apteczki – jest czymś w rodzaju pasów bezpieczeństwa chroniących zdrowie i życie w razie wypadku – podkreślali eksperci podczas czwartkowej (19 kwietnia) konferencji prasowej. Jak oceniła Anna Kuna z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej (UCMMiT) w Gdyni oraz Centro de Saute Sao Lucas w Kifangondo w Angoli, medyczne przygotowania do podróży, zwłaszcza w kraje tropikalne, najlepiej zacząć na 6-8 tygodni przed wyjazdem. Daje to czas na poddanie się odpowiednim szczepieniom i rozwinięcie odporności, a także skompletowanie apteczki podróżnych i innych środków potrzebnych np. do ochrony przed komarami (jak repelenty czy moskitiery).

Nawet w wypadku podróży last minute można zabezpieczyć się medycznie. Niektóre szczepienia działają od razu, w innych przypadkach zamiast szczepionki podaje się immunoglobuliny, a leki przeciw malarii można zacząć brać nawet na dzień przed wyjazdem – tłumaczyła dr Kuna.

Przypomniała, że aktualną listę poradni zajmujących się medycyną podróży na terenie Polski można znaleźć na stronie platformy edukacyjnej – Centrum Informacji Medycyny Podróży.

Anna Kuna informowała, że w turystycznym ruchu międzynarodowym istnieje tylko jedno obowiązkowe szczepienie – przeciwko żółtej gorączce. Dowodem na to, że zostało wykonane jest tzw. żółta książeczka. Uzyskany w niej wpis jest jednak ważny dopiero po 10 dniach, bo wówczas pojawia się odporność.

Dr Piotr Kajfasz z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie zwrócił uwagę, że realnym zagrożeniem dla życia osób z rejonów niemalarycznych, które podróżują w tropiki jest malaria. Co roku, zarodźcem malarii zostaje zarażonych 15 tys. Europejczyków. W Polsce od 1984 r. odnotowano 23 zgony z powodu malarii przywiezionej z tropiku, nie wliczając w to obywateli RP, którzy zmarli z jej powodu za granicą.

Z danych przedstawionych przez Annę Kunę wynika, że co najmniej połowa podróżujących cierpi na tzw. biegunkę podróżnych. Według specjalistki, najbezpieczniej jest spożywać potrawy przygotowywane świeżo na naszych oczach, smażone w głębokim tłuszczu, unikać kremów, sosów, majonezu, pić napoje tylko zabutelkowane fabrycznie.

- Ciągle pokutuje przekonanie, że leki zakupione w kraju, do którego się udajemy działają skuteczniej na schorzenia, które tam występują. Tymczasem, badania wykazały, że aż 76 proc. z nich nie ma rejestracji, a w 29 proc. w ogóle brak substancji leczniczej – podkreśliła Anna Kuna.

PAP/Rynek Zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>