Lekarze: można przyspieszyć wyrastanie z alergii na mleko krowie.

Wybierając odpowiedni preparat mlekozastępczy można przyspieszyć wyrastanie dziecka z alergii na mleko krowie – wynika z badań. Blisko 80 proc. maluchów, którym podawano hydrolizat kazeiny zawierający bakterie probiotyczne było wolnych od alergii już po roku. Lekarze mówili o tym podczas 46. dorocznego spotkania Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN), który w weekend zakończył się w Londynie.

W grupie stosującej hydrolizat kazeiny (najważniejsze białko mleka krowiego – PAP) o wysokim stopniu hydrolizy, ale bez probiotyku, odsetek dzieci które wyrosły z alergii wynosił 44 proc. W grupach, które otrzymywały inne preparaty mlekozastępcze był jeszcze niższy, poinformował główny autor badań prof. Roberto Berni Canani z Uniwersytetu Federico II w Neapolu.

„Szybsze nabywanie tolerancji na mleko krowie jest bardzo ważne, gdyż pozwala szybciej przejść na normalną dietę, poprawia jakość życia dziecka i jego rodziców, obniża koszty terapii, ale może też powstrzymać tzw. marsz atopowy (inaczej marsz alergiczny – PAP), czyli przechodzenie jednej choroby alergicznej w drugą, np. alergii na mleko krowie w atopowe zapalenie skóry, a następnie w katar alergiczny i astmę” – podkreślił badacz.

Jak przypomniał, alergia na białka mleka krowiego jest najczęstszą alergią pokarmową. Diagnozuje się ją u 2-3 proc. najmłodszych dzieci, przeważnie w kilku pierwszych miesiącach życia. Objawia się: zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego – luźne stolce, wymioty, ze strony skóry – wysypka, obrzęk twarzy, a nawet trudnościami w oddychaniu. W najcięższych przypadkach alergia na mleko krowie może spowodować zagrażającą życiu reakcję anafilaktyczną (bardzo silna reakcja organizmu na ponowny kontakt z alergenem – PAP).

Częstość występowania tej alergii rośnie, zwłaszcza w krajach zachodnich, jak Wielka Brytania, Francja, Włochy i Hiszpania, zaznaczył Canani.

Szacuje się, że do 5. roku życia tolerancję na mleko krowie uzyskuje 80-90 proc. dzieci, które na nią cierpią. Według badacza w ostatnich latach obserwuje się jednak coraz więcej przypadków utrzymywania się tej alergii nawet w późniejszym wieku, a także wzrost liczby przypadków o poważnym przebiegu i wzrost hospitalizacji z jej powodu. Rosną też koszty leczenia maluchów z tym schorzeniem.

„Gdy okaże się dziecko ma alergię na białka mleka krowiego, to zaleca się generalnie, by mama dalej karmiła je piersią, jednocześnie eliminując ze swojej diety produkty zawierające mleko krowie” – powiedział w rozmowie z PAP prof. Jarosław Walkowiak, kierownik Kliniki Gastroenterologii Dziecięcej i Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Zaznaczył, że preparaty mlekozastępcze zalecane są w przypadku braku efektu diety eliminacyjnej u matki karmiącej piersią (śladowe ilości mleka mogą być w wielu pokarmach). Może się też zdarzyć, że kobieta nie chce lub nie może karmić piersią, a dziecko dostaje alergii po podaniu mleka dla niemowląt podkreślił specjalista. Wtedy mleka niemowlęce także należy zastąpić preparatem specjalistycznym.

„Mamy bardzo wiele preparatów mlekozastępczych stosowanych w leczeniu alergii na mleko” – przypomniał prof. Canani. Dodał, że zgodnie z rekomendacjami europejskimi i amerykańskimi zaleca się zaczynać od hydrolizatów o wysokim stopniu hydrolizy, najczęściej kazeiny lub serwatkowych.

„Nie ma badań klinicznych jednoznacznie dowodzących wyższości jednej lub drugiej formuły Wybór preparatu ma charakter indywidualny. U wszystkich pacjentów w praktyce stosowane są obydwa preparaty, choć w przypadku bardzo ciężkiej alergii z objawami ze strony przewodu pokarmowego korzystniejsze wydaje się stosowanie hydrolizatu bez zawartości laktozy, w tym przypadku kazeiny” – powiedział prof. Walkowiak.

W zależności od dostępności w różnych krajach stosuje się także hydrolizaty ryżowe, preparaty sojowe. W najcięższych postaciach alergii stosuje się preparaty zawierające wolne aminokwasy.

Aby porównać, jak szybko różne preparaty mlekozastępcze dostępne na rynku mogą pomóc dzieciom z alergią uzyskać tolerancję na mleko krowie zespół prof. Cananiego przebadał 260 dzieci w wieku 1-12 miesięcy. U wszystkich zdiagnozowano alergię na mleko krowie. Jedna grupa (55 niemowląt) była karmiona hydrolizatem kazeiny o wysokim stopniu hydrolizy, druga (46 niemowląt) otrzymała hydrolizat ryżowy, trzecia (55 niemowląt) preparat sojowy, a czwarta (33 dzieci) preparat z wolnymi aminokwasami. Piąta grupa (71 dzieci) otrzymała innowacyjny preparat – hydrolizat kazeiny o wysokim stopniu hydrolizy z dodatkiem probiotycznych bakterii – Lactobacillus rhamnosus GG (LGG).

Po 12 miesiącach stosowania terapeutycznej diety okazało się, że tolerancję na mleko krowie uzyskało blisko 80 proc. dzieci, którym podawano hydrolizat kazeiny z LGG. Dla porównania, w grupie stosującej hydrolizat bez bakterii probiotycznych odsetek ten wyniósł już tylko 44 proc., w grupie karmionej hydrolizatem ryżowym – niecałe 33 proc., w grupie otrzymującej preparat sojowy – niecałe 27 proc., a wśród dzieci karmionych preparatem aminokwasowym – nieco ponad 18 proc.

„Po raz pierwszy wykazaliśmy, że można skrócić czas trwania alergii na mleko krowie” – podkreślił prof. Canani.

W ocenie prof. Walkowiaka, nowa formuła jest innowacyjna i zmienia funkcjonowanie dzieci oraz rodziców. „Skrócenie czasu stosowania diety mlekozastępczej jest bardzo korzystne, ponieważ dziecko może przestawić się na zwykłe pokarmy. Poza tym, szybsze nabycie tolerancji wiąże się z wyciszeniem aktywności układu odporności, zatem powinno też obniżyć ryzyko rozwoju alergii na inne alergeny w przyszłości” – podkreślił ekspert w rozmowie z PAP.

Według Cananiego skuteczność preparatu z LGG wynika z tego, że wpływa on na różne mechanizmy odpowiedzialne za nabywanie tolerancji immunologicznej. Małe fragmenty kazeiny (tj. peptydy) uzyskane w procesie hydrolizy i LGG modulują działanie komórek odporności obecnych w jelitach. Dodatkowo, LGG modyfikuje skład mikroflory jelitowej, która ma ogromny wpływ na rozwój tolerancji immunologicznej na różne antygeny, a przez to na rozwój alergii.

Badacz przypomniał w rozmowie z PAP, że zmiany w składzie mikroflory jelitowej – powiązane m.in. z częstszymi porodami przez cesarskie cięcie, niekarmienie lub zbyt krótkie karmienie niemowląt piersią, częste stosowanie antybiotyków – prowadzą do rozregulowania pracy układu immunologicznego. Naukowcy uważają, że przyczynia się to do obserwowanego w ostatnich 10-20 latach wzrostu zachorowań na alergie oraz inne schorzenia, w których układ odporności pośredniczy, jak zapalne choroby jelit.

Dlatego naukowcy oceniają, że w przyszłości stosowanie odpowiednich probiotyków w konkretnych dawkach będzie odgrywało ważną rolę w prewencji wielu chorób.

Joanna Morga (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>