Lek zmniejszający ryzyko poważnego powikłania po przeszczepie szpiku.

Doustny lek przeciwnowotworowy vorinostat o połowę zmniejsza częstość występowania poważnego, groźnego dla życia powikłania po przeszczepie szpiku u pacjentów leczonych z powodu nowotworów krwi – wykazały najnowsze badania naukowców z USA.
Ich wyniki zaprezentowano na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego (ASH), które odbywa się w dniach 8-11 grudnia w Atlancie (stan Georgia).
Jak przypomniał na konferencji prasowej współautor badań dr Pavan Reddy z University of Michigan w Ann Arbor, allogeniczne (tj. od dawcy różnego pod względem genetycznym od biorcy – PAP) przeszczepy szpiku kostnego lub macierzystych komórek krwiotwórczych (z krwi obwodowej bądź krwi pępowinowej) są terapią oferującą potencjalne wyleczenie z wielu nowotworów krwi. Prowadzą bowiem do zastąpienia zmienionych komórek wywołujących chorobę komórkami zdrowymi.

Jednak ich skuteczność ogranicza ryzyko wystąpienia poważnego powikłania – tzw. reakcji przeszczep przeciwko gospodarzowi (GVHD). Jest to główna komplikacja po przeszczepie komórek macierzystych szpiku. Rozwija się dlatego, że przeszczepione komórki odporności rozpoznają komórki biorcy jako obce i zaczynają je niszczyć.

„Reakcja GVHD występuje u 35-55 proc. pacjentów po allogenicznym przeszczepie szpiku” – podkreślił dr Reddy.

Ostra postać tego powikłania, która rozwija się w ciągu pierwszych 100 dni po transplantacji jest poważnym zagrożeniem dla życia biorcy przeszczepu, dlatego wymaga natychmiastowego leczenia. Najczęściej towarzyszą jej objawy ze strony skóry, wątroby i przewodu pokarmowego (np. biegunki).

Obecnie pacjenci otrzymują przed przeszczepem i po nim profilaktycznie leczenie, które ma pomóc organizmowi radzić sobie z reakcją GVHD. Stosuje się tu glikokortykosteroidy oraz leki immunosupresyjne, które mają jednak wiele działań niepożądanych, m.in. znacznie obniżają odporność narażając pacjenta na niebezpieczne infekcje.

Ostatnie badania na myszach wykazały, że leki przeciwnowotworowe z nowej grupy – tzw. inhibitorów deacetylazy histonów (HDACi) – mogą łagodzić reakcję GVHD.

Jak przypomniał dr Reddy, jeden z tych leków – vorinostat – jest zarejestrowany w terapii pewnej odmiany chłoniaka.

Jego zespół spędził niemal 10 lat na badaniu leków z tej grupy i zaobserwował, że redukują one stany zapalne w organizmie, które są jednym z czynników ryzyka GVHD oraz powodują wzrost liczby oraz aktywności regulatorowych limfocytów T, komórek odporności, które mogą hamować reakcję GVHD.

„Chcieliśmy sprawdzić, czy to przekłada się na ludzi” – wyjaśnił badacz.

W tym celu razem ze swoimi kolegami przeprowadził on badania wśród 47 pacjentów w wieku 43-69 lat, którzy z powodu różnych nowotworów krwi przeszli przeszczep szpiku od spokrewnionego dawcy. Były to badania tzw. I i II fazy, w których nie uwzględniono grupy kontrolnej, ale wyniki porównywano z tymi jakie uzyskano w przeszłości u pacjentów po podobnych przeszczepach leczonych standardowo.

W ramach profilaktyki GVHD pacjenci otrzymali standardowo leki steroidowe i immunosupresyjne. Na 10 dni przed przeszczepem zaczęto im również podawać vorinostat, co kontynuowano aż do 100 dni po przeszczepie.

Okazało się, że reakcja GVHD (w stopniu od drugiego do czwartego, tj. najcięższego) rozwinęła się do 100 dnia u znacznie mniejszej liczby pacjentów leczonych vorinostatem niż miało to miejsce w grupie leczonej standardowo – 22 proc. wobec 48 proc. Najcięższe postacie tej reakcji – tj. od trzeciego do czwartego stopnia – wystąpiły u 4 proc. osób (stopień czwarty tylko u jednej osoby), którym podawano nowy lek, podczas gdy w grupie kontrolnej średnia wynosiła 19 proc.

Śmiertelność w pierwszym roku po przeszczepie również była mniejsza niż zwykle – 13 proc. wobec 19 proc.

Lek nie miał też znaczących działań niepożądanych. Liczba powikłań zakaźnych nie różniła się od obserwowanych wśród pacjentów otrzymujących standardową profilaktykę GVHD, co wskazuje – zdaniem autorów – że vorinostat nie osłabia dodatkowo czynności układu odporności.

„Reakcja przeszczep przeciwko gospodarzowi pozostaje poważnym powikłaniem u dużego odsetka pacjentów, którzy otrzymują przeszczep szpiku lub macierzystych komórek krwiotwórczych. Dlatego znaczny spadek ryzyka i nasilenia tego groźnego dla życia powikłania, jaki zaobserwowaliśmy w tych badaniach jest bardzo zachęcający” – skomentował dr Reddy.

Zdaniem badacza, aby poprawić bezpieczeństwo przeszczepów u pacjentów, którzy ich potrzebują konieczne będzie przeprowadzenie dużych badań III fazy, a także sprawdzenie, czy podejście to sprawdza się u pacjentów, którzy mają niespokrewnionego dawcę oraz u szczególnie zagrożonych reakcją GVHD.

Z Atlanty Joanna Morga (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>