Leczenie lnianymi opatrunkami genetycznie zmodyfikowanymi- Pacjenci z przewlekłymi owrzodzeniami, mogą się zgłaszać do IV Szpitala Wojskowego we Wrocławiu  Czerwiec 20, 2009, 8:19 am,ilość odsłon 10 653

Pacjenci z przewlekłymi owrzodzeniami, mogą się zgłaszać do IV Szpitala Wojskowego we Wrocławiu, gdzie w ramach programu naukowego zostaną poddani leczeniu lnianymi opatrunkami genetycznie zmodyfikowanymi. Leczenie pacjentów z całej Polski jest możliwe dzięki grantowi z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak poinformowała dr nauk medycznych Katarzyna Skórkowska-Telichowska, szpital poszukuje pacjentów, bo ma środki na kontynuowanie badań w tym zakresie.

„Mamy trzy programy i do każdego poszukujemy co najmniej 20 pacjentów” – mówiła lekarka wojskowego szpitala, córka prof. Jana Szopy-Skórkowskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego, który wraz z zespołem po 10 latach badań biotechnologicznych z zastosowaniem nowatorskich metod biologii molekularnej uzyskał nowy, unikatowej jakości len. Zdaniem lekarzy, opatrunki te mogą stanowić przełom w leczeniu tego typu ran.
„Surowiec, którego włókna i nasiona wyposażono, metodami inżynierii genetycznej, w naturalne antyoksydanty i przeciwutleniacze, posłużył do wykonania nowych, niespotykanych w świecie opatrunków nowej generacji” – mówił kilka miesięcy temu, prezentując opatrunki pierwsze tego typu opatrunki, prof. Szopa-Skórkowski.

Skórkowska-Telichowska wyjaśniła, że przede wszystkim poszukiwani są pacjenci z wieloletnimi ranami, które nie goją się, z przewlekłymi owrzodzeniami. „Prosimy, aby pacjenci zgłaszali się do szpitala osobiście lub telefonicznie w czwartek, piątek i poniedziałek. Lekarze będą ich kwalifikować do jednego z trzech programów. Samo leczenie planujemy rozpocząć w sierpniu” – mówiła Skórkowska-Telichowska.

Szczegółowe informacje na ten temat można uzyskać na stronie fundacji, która zajmuje się zbieraniem funduszy na leczenie: www.leczenielnem.pl.

Pierwszy program naukowy – w pełni finansowany przez ministerstwo nauki – jest dla pacjentów bezpłatny i będą mogli w nim wziąć udział ci z najpoważniejszymi ranami, owrzodzeniami. W programie stacjonarnym pacjent będzie musiał pokryć od 20 do 50 proc. kosztów leczenia. Tu zostaną zakwalifikowani ci pacjenci, którzy nie spełniają wszystkich kryteriów programu naukowego.

Natomiast program wysyłkowy przewiduje możliwość leczenia owrzodzeń na odległość. Jednak pacjent, oprócz historii choroby, będzie musiał przedstawić lekarzom wrocławskiego szpitala wojskowego zgodę swojego lekarza rejonowego do współpracy z nimi i zgodzić się na monitorowanie postępów leczenia.

„W tym ostatnim programie chodzi o to, aby dać szansę tym pacjentom, którzy nie mogą przyjeżdżać do Wrocławia co dwa tygodnie, a ich rany jak najbardziej kwalifikują się do leczenia naszymi opatrunkami” – mówiła Skórkowska-Telichowska. Zaznaczyła, że w tym przypadku niezbędny będzie nadzór lekarza rejonowego, by leczenie przebiegało zgodnie z założeniami.

Po raz pierwszy opatrunki z lnu zastosowano do opatrywania trudno gojących się ran kilka miesięcy temu u 35-osobowej grupy pacjentów klinicznego oddziału dermatologii Szpitala Wojskowego we Wrocławiu. Efekty leczenia były widoczne już po kilku tygodniach. Po 3-miesięcznej terapii wiele ran, które pacjenci mieli po kilka lat (w jednym przypadku nawet 23 lata) zmniejszały się lub zupełnie znikały. UMW

PAP – Nauka w Polsce

40 Odpowiedzi do “Leczenie lnianymi opatrunkami genetycznie zmodyfikowanymi- Pacjenci z przewlekłymi owrzodzeniami, mogą się zgłaszać do IV Szpitala Wojskowego we Wrocławiu”


  1. 1 Zofia Łukaszewicz

    Jestem zainteresowana tą metodą leczenia ran,chodzi o męża,który choruje od 28 lat na cukrzycę insulinozależną.Jest po amputacji stóp na wysokości śródstopia,operacje były w 2001 i w 2003 roku niestety dwa lata temu pojawiła się na jednej stopie nowa rana i obawiam się,że skończy się znowu na amputacji.Mąż ma 56 lat.Zależałoby mi na leczeniu w miejscu zamieszkania a koszty są dla mnie sprawą drugorzędną.Proszę o odpowiedż,czy rany,które są efektem powikłań cukrzycy również nadają się do leczenia plastrami lnianymi.Zofia Łukaszewicz

  2. 2 Jacek Roik

    Fundacja LINUM
    ul. Przybyszewskiego 63-77
    51-148 Wrocław, Polska
    tel. + 48 71 3756207
    fax. + 48 71 3252930
    http://www.leczenielnem.pl
    Pod tym adresem uzyska Pani niezbędne informacje, Jacek Roik z Tarnowa

  3. 3 Włodzimierz Olejarz

    jestem zainteresowany leczeniem opatrunkami lnianymi.mam 52lata owrzodzenia podudzi mam od wielu lat(29) żadne leki ,maści nie pomagają,proszę o pomoc ból nogi jest już nie do zniesienia od 5lat choruję także na cukrzycę jestem od samego początku na insulinie.Jeszcze raz proszę o pomoc.Jestem na rencie inwalidzkiej 2 grupa .Mieszkam na mazurach ,przyjazd do Wrocławia nie będzie problemem.Próbowano mnie leczyć opatrunkami Granufleks po kilku odrzuty, rany jeszcze większe .Proszę o ratowanie mojej nogi

  4. 4 Włodzimierz Olejarz

    proszę o zakwalifikowanie mnie do programu leczenia opatrunkami lnianymi wysyłkowymi

  5. 5 Jolanta

    Proszę o objęcie mojego ojca 79 lat programem leczenia opatrunkami lnianymi owrzodzenia obu podudzi.
    Jolanta Witek

  6. 6 Laura

    jestem zainteresowana leczeniem opatrunkami lnianymi.Mój ojcie ma 62 lata, mając 29 lat zaczął chorować do tego doszła cukrzyca, miażdzyca, owrzodzenie żylaków. Był leczony różnymi metodami i podawany przeszczepom skóry lecz nieskutecznie – używał plastrów Granufleks, Sorbalgon lecz niestety niedało sie uratować jednej nogi i w 2005 roku zadecydowano o amputacji .Druga noga jest w bardzo złym stanie -aktualnie stosuje Sorbalgon. Prosze o pomoc dla mojego Taty który już niema siły walczyć z bólem. Mieszkamy w województwie śląskim gdyby tylko była szansa udziału w programie leczenia wysyłkowego.

  7. 7 Bronisława nerad

    Piszę w imieniu Pani mieszkającej w Żernicy/Gliwic od wielu lat cieknie jej z rany na nodze która się nie goi nigdy po żadnych lekarstwach.
    Jeżeli można to opowiem w całości czym się leczy i zrobię zdjęcia które prześlę.
    Z poważaniem Bronisława Nerad
    Bardzo proszę o pomoc

  8. 8 Irena

    Bardzo interesuje mnie metoda leczenia opatrunkami lnianymi. Moja mama od 30 lat ma takie owrzodzenia kończyn , wszystkie metody zawiodły. Jest bardzo schorowaną osobą ma problemy z krążeniem, ze stawami, ale najbardziej dokuczliwe jest to owrzodzenie podudzi u dwóch nóg, rany są bardzo rozległe. Wszyscy lekarze rozkładają ręce szpital nie bardzo chce leczyć ani tez przyjąc na oddział a jak już przyjmą to tylko dla pozoru, ale i to ostatnio zawiodło gdy ostatnio pojechałam ze skierowaniem od lekarza rodzinnego do szpitala- lekarz stwierdził że leczyć to nie będą najwyżej mogą uciąć nogi.
    Bardzo proszeę o pomoc.

  9. 9 Anna Rzadkosz

    Witam,jestem po operacji ,niestety rana nie goi się ,ten opatrunek to dla mnie ogromna szansa mam 65 lat i mieszkam w Krakowie ,gdzie mogę zakupić ten opatrunek dla mnie to sprawa pilna? z poważaniem A.Rzaskosz

  10. 10 Ewa

    Jestem zainteresowana leczeniem za pomocą opatrunków z oleju lnianego.Od dziwięciu lat cierpię z powodu nie gojącej się rany na nodze. Nie pomagają żadne leki,maści i zioła,lekarze nie dają nadziei. Mam oprócz tego chore serce, wątrobę, HCV,żylaki.Mój wiek to 57 lat.Mieszkam w Piotrkowie Trybunalskim i chciałabym skorzystać z szansy leczenia wysyłkowego. W razie potrzeby prześlę zdjęcie rany.Będę wdzięczna za pomoc.

  11. 11 Piotr

    Jestem zainteresowany metodą leczenia plastrami lnianymi . Od 13 lat choruję na cukrzycę,od 7 lat lecze niegojącą się rane na nodze.Grozi mi amputacja palca.Jeżeli to możliwe to uprzejmie proszę o zakwalifikowanie Mnie do programu wysyłkowego . Z poważaniem Piotr B.

  12. 12 Helena

    Jestem zainteresowana leczeniem lnianymi opatrunkami.Mam rany na prawym podłudziu od 15 lat. Stosowałam już różnych dostępnych metod leczenia jednak bez skutku.Jest to dla mnie bardzo uciążliwe i kosztowne leczenie.Jestem osobą samotną, mam 62 lata.
    Bardzo proszę o zakfalifikowanie mnie do programu leczenia.
    Z pozdrowieniami Helena.

  13. 13 Marcin

    witam jestem zainteresowany leczeniem lnianymi opatrunkami.. chodzi mi o mamę która od 10 lat ma ranę na nodze . żadne maści plastry granuflex nie pomagają jest coraz gorzej noga robi się coraz bardziej sina , bardzo ją boli ,rana się powiększa . ból nogi utrudnia poruszanie się . zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.. z poważaniem Marcin…

  14. 14 Paweł Pruś

    Witam, jestem zainteresowany leczeniem lnianymy opatrunkami. Moja babcia ma owrzodzenie żylaków i cieknące rany na podudziu od 25 lat nikt, nic nie może jej pomóc. Zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc dla niej. Babcia nazywa się Szczyrba Aniela i ma 84 lata.
    Z pozdrowieniami Paweł

  15. 15 Mirosłąw

    Witam, pisze do Państwa w imieniu mojej mamy, która od kilku lat ma bardzo duze rany na obu nogach. Moja mama ma 48 lat i choruje dodatkowo na cukrzyce, miazdzyce i wiele innych chorób. Byliśmy juz chyba we wszystkich szpitalach i nigdzie nie otrzymaliśmy pomocy, a rany z karzdym miesiącem są coraz wieksze, mama praktycznie juz nie moze sie poruszac i widać, że straciła nadzieje na jakąkolwiek poprawe. Już tylko Państwo zostaliście nadzieją dla mojej mamy, także bardzo Państwa prosze o pomoc.
    Pozdrawiam Mirek

  16. 16 konrad

    Jestem zainteresowany metoda leczenia opatrunkami lnianymi.Mam chorego ojca wiek 76 lat.Ma zaawansowaną cukrzyce, jest po udarze muzgu ma sparaliżowaną prawą stronę.W obecnej chwili ma zsiniale obie konczyny na kturych sa otwarte rany ,których nie mozna zaleczyc.Prosze o pomoc

    z powazaniem Slawek

  17. 17 Mariola

    Witam , piszę w imieniu mojego ojca , który ma owrzodzenia obu kończyn dolnych spowodowane niewydolnością krążenia . Ma on 79 lat ma kłopoty z poruszaniem się , ponieważ ma biodro do operacji , ma również inne schorzenia . Leczyliśmy się u wielu lekarzy-naczyniowców jednak nic nie pomogło.Jesteście ostatnią nadzieją dla mojego ojca na powrót do zdrowia.

    Pozdrawiam i prosze o pomoc.

  18. 18 Grzegorz

    Witam..Na cieżko gojące sie rany ciepie od 7 lat. Spowodowane sa przez złamanie nogi..Lekarze opisali to jako .”zmiany troficzne pogipsowe”byłem operowany na żylaki i na okres 1 roku rany sie zamknely..Pozniej znowu powstaly i byly o co najmniej 7 razy wieksze.Po 2 latach myslalem ze to juz koniec klopotu poniewaz znowu znikneły i mialem spokoj prze 3 lata aż do 2 miesiecy temu..W tej chwili powstało owrzodzenie na kostce i jest bardzo bolesne..Boje sie ze znowu bedzie gorzej i powstana wieksze..Prosze o pomoc.. Jestem zainteresowany leczeniem opatrunkami lnianymi wysyłkowymi..poniewaz pochodze z woj.Lubelskiego i dojaz co dwa tygodnie byłby dla mnie kłopotliwy..

  19. 19 Grzegorz

    Mam 34 lat..

  20. 20 Grzegorz

    nie zapoznałem sie do konca z programami mozliwego leczenia..i byłbym wdzieczny jezeli zakwalifikowałbym sie choc na jeden z trzech program ow…jestem osobą młoda i kazdą szanse chcialbym wykorzystać. Moi koledzy i znajomi są w swietnej formie a ja od lat 7 wygladam jakbym miał co najmniej ponad 60…chodzi mi o sprawnosc fizyczna. Co bedzie za lat 10? wozek? Bol od kostki idzie ku gorze goleni gdzie wczesniej była bardzo duza rana..i wiem ze znowu sie otworzy..nie w tym samym miejscu ale gdzies obok i pozniej wejdzie w blizne tak jak ma to miejsce na kostce..Podjałem prace i wiem ze bede musial ja rzucic poniewaz bez tabletek przeciwbolowych nie ma mowy by wykonywac.. Bardzo prosze o pomoc… Z poważaniem Grzegorz..

  21. 21 Marek

    witam serdecznie
    mam36 lat zaraziłem się od syna ospom wietrzną .Po tej ospie miałem powikłania i przez 2 miesiące nie mogłem chodzić na nogi.leczyłem się u wielu lekarzy lecz bez żadnych efektów.od 5 lat mam rany na nogach któ re niczym nie moge zagoić.nie mam cukrzycy.jest to bardzo uciążliwe i bolesne.bardzo bym prosił o zakwalifikowanie mnie do programu leczenia.
    pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowidż.

  22. 22 Ferdynand

    Moja żona ma 66 lat, jest po dwóch nie dających poprawy operacjach żylaków, ma zespół po zakrzepowy. Ma rozległa ranę na prawej nodze od piętnastu lat. Nic nie pomaga. Rana jest bardzo bardzo duża wiec bardzo bolesna i żona strasznie cierpi. Wszystkie dostępne formy leczenia okazały się bezskuteczne.

    Chciałbym prosić o zakwalifikowanie mojej żony do programu leczenia.

    Pozdrawiam i proszę o odpowiedz .

  23. 23 Teresa

    Piszę w imieniu mojego brata Gerarda. Wiek 68
    Jest zainteresowany metodą leczenia plastrami lnianymi. Od 15 lat cierpi z powodu nie gojącej się rany na nodze. Mieszka w Łobżenicy, woj. wielkopolskie. W razie potrzeby prześlę zdjęcie nogi.
    Będziemy bardzo wdzięczni za okazałą pomoc.
    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

  24. 24 Katarzyna

    Witam,jestem zainteresowana kupnem lnianych opatrunkow dla mojej babci,75-latki z niegojacymi sie od lat ranami na podudziach nieustepujacych po zadnym leczeniu.Mieszkam w wojewodztwie slaskim i bede bardzo wdzieczna za odpowiedz i pomoc

  25. 25 Sigda Ryszard

    Witam jestem chętny na program kontynuacji leczęnia.Mam problem z niegojącą się raną od ponat.18 lat jest to owrzodzenie nogi po Wypatku,Jestem na rencie osobą Niepełnosprawną Praszę o Pomoc wtej sprawie

  26. 26 Dorota

    Witam.Bardzo proszę o pomoc dla mojej babci ,która od lat cierpi na niegojące się rany na nogach.Jedna noga została już amputowana z drugą jest coraz gorzej,ból jest nie do zniesienia.Przyczyną powstania tych ran jest rak skóry.Może leczenie przyniosło by choć mała ulgę w cierpieniu.jestem bardzo zainteresowana kupnem tych opartunków.Proszę o pomoc.

  27. 27 Danuta

    piszę w imieniu brata jest po amputacji przodostopia amputacja miala miejsce w listopadzie 2007 r rana nie chce sie zabliżnić jest czyściutka ale są wysięki co miesiąc jeżdzimy do poradni stopy cukrzycowej Akademii w Gdańsku on jest kawalerem ja przejęłam odpowiedzialność za jego stan zdrowia czasami nie starcza sił i środków codzienne opatrunki tak mijają miesiące a efekty marne u nas w malej miejscowości lekarz chciał mu amputować nogę powyżej kolana brat powiedział tak ja się nie zgodziłam bo tak jakoś sobie radzi drepta na tej swojej pięcie i kulach i troszkę jest niezależny te cud opatrunki dałyby zapewne szansę na wyleczenie prosimy o pomoc

  28. 28 krystyna

    Mam chorą mamusię ,ma bardzo rozległe rany na nogach .bardzo ją kocham i chciałabym aby nie cierpiała, prosiłabym o
    opomoc dla niej ,lekarze rozkładają ręce nie bardzo wiedzą jak to leczyć .biedna leżała już w szpitalu i nie pomogli jej. wypisali do domu i co tu dalej robić jesteśmy bezradni .Bardzo proszę o pomoc dla niej.mieszkam na Śląsku mogłabym z mamusią przyjechać do Szpitala do WROCŁAWIA PROSZĘ O ODPOWIEDŻ

  29. 29 Mariusz

    Witam,mam 34 lata.Od 5 lat cierpię z powodu rozległej rany na prawej nodze.Jest ona wynikiem niewydolności żylnej.Wszelkie maści oraz opatrunki Granufleks,którymi byłem leczony nie przyniosły żadnej poprawy.Noga bardzo boli,rana ciągle się powiększa, sączy,a skóra wokół jest sino-czerwona .Powoli uniemożliwia codzienne funkcjonowanie.Jestem człowiekiem młodym i strach pomyśleć co będzie dalej.Nie chcę stracić nogi ani pracy,której podołać coraz trudniej.Wielką nadzieję pokładam w lnianych opatrunkach.Bardzo proszę o pomoc.

  30. 30 agnieszka

    witam!mam 35 lat i od 8 lat choruje na toczen ukladowy rumieniowaty.Od dawna na zylaki podudzi i od niedawna takze zakrzepice zyly glownej i wiele jeszcze innych…mam problem z nogami…obecnie leczę nowa rane plastrami granuflex,jednakże przy toczniu gojenie sie ran jest …od 8 lat biore zastrzyki diprophos domieśniowo co tydzień.bez tego jestem unieruchomiona.w sumie wzielam juz okolo 400 zastrzykow.ale zyje dalej i ciagle jestem zagadka dla lekarzy…bardzo prosze o pomoc.

  31. 31 Hanna

    Bardzo proszę o zakwalifikowanie mojej córki Hanny Koteckiej lat 54 do programu leczenia opatrunkami lnianymi wysylkowymi.
    Zdjęcia mogę przesłac mailem lub pocztą.
    Ostatnio córka rany leczy plastrami Granufleks z niewielkim skutkiem .Córka jest inwalidą pierwszej grupy i mieszka we Włocławku.
    Bardzo gorąco proszę o pomoc.

    Matka Marianna Mierzejewska-Konecka

  32. 32 ewa

    Zespół Lerichea.Miażdżyca.Martwica obu kończyn dolnych.Tak jest napisane w karcie.Dlatego nie wiem ,czy mogę w ogóle prosić o zakwalifikowanie mojego taty(71 lat)do leczenia opatrunkami lnianymi gdyż sprawa jest niezwykle ciężka.2 miesiące spędził w szpitalu po natychmiastowej amputacji obu kończyn powyżej kolan.Szwy się rozlazły (to wygląda strasznie!!!)Mięso,wyciekająca strumieniem ropa,na brzegach czarna martwa skóra-jesteśmy załamani bo pewnie nawet plastry nie pomogą???Już nie mogę patrzeć na cierpienie mego taty!!!W dodatku zrobiły się odleżyny-na kościach biodrowych nawet niewielkie ale na pośladku-tragedia! Z łatwością w tą tak zwaną odleżynową kieszeń mogłabym naprawdę włożyć całą dłoń.Proszę jednak o odpowiedz na mój E-mail -Człowiek musi mieć nadzieje bo bez tego szybciej zginie!DZIĘKUJĘ!

  33. 33 Maria

    Proszę o pomoc i poradę. Moja ciocia od lat choruje na toczeń, z powodu leczenia tej choroby dużą ilością sterydów nogi nabierają bardzo dużo płynu, a skóra jest bardzo delikatna jak pergamin. Ostatnio pod duża ilością gromadzenia się płynu skóra nad kostką u nogi pękła. Płyn wyciekł, ale w wyniku tego pęknięcia pozostaje niegojąca się rana, która jest pod stałą kontrolą lekarską i zmianą opatrunków, ostatnio rana zaczęła ropieć, lekarze rozkładają ręce. Proszę o podpowiedz czy leczenie opatrunkami z lnu mogłoby pomóc na taką ranę, która jest wynikiem tej choroby.

  34. 34 Halina

    Proszę o pomoc dla mojej Mamy(niegojące sie cztery rany na piętach i łydkach).Bardzo proszę o zakwalifikowanie mojej Mamy do programu leczenia opatrunkami lnianymi wysylkowymi.

  35. 35 ARTUR

    Mam chorą babcję ,ma bardzo rozległe rany na nogach .bardzo ją kocham i chciałbym aby nie cierpiała, prosiłbym o
    pomoc dla niej ,lekarze rozkładają ręce nie bardzo wiedzą jak to leczyć .biedna leżała już w szpitalu i nie pomogli jej. wypisali do domu i co tu dalej robić jesteśmy bezradni .Bardzo proszę o pomoc dla niej.mieszkam w Węgorzynie w zachodniopomorskim czy mógłbym prosić o jakjeś opatrunki od was chcjałbym je jakoś pomuc ostatnia nadzieja to chyba wy pozdrawiam Artur.czarneck ul.j matejki 3 73-155 Węgorzyno TEL. 886-410 -069

  36. 36 Anna

    Mam chora mamę która ma rany na nogach od kilku lat widzę jak bardzo cierpi.Leczenie maściami nie przynosi rezultatu.Bierze zastrzyki w brzuch i leki przeciwbolowe .Proszę o zakwalifikowanie mojej Mamy do programu leczenia opatrunkami lnianymi wysylkowymi.

  37. 37 JAROSŁAW GIMIŃSKI

    OD CZASU KIEDY UKOŃCZYŁEM 22 LATA POJAWIŁY SIĘ U MNIE PIERWSZE SYMPTOMY CHOROBY TJ.MIAŁEM PROBLEM Z DŁUŻSZYM SPACREEM NP. Z DZIECKIEM W WÓZKU.PO ZGŁOSZENIU SIE DO PRZYCHODNI SKAZANO MNIE NA TAK ZWANĄ CHOROBĘ BEURGERA.DZIŚ MA 44 LATA I OD PRAWIE TRZECH LAT BOLESNĄ I CIEKNĄCA RANĘ.ROK TEMU AMPUTOWANO MI DRUGI PALEC LEWEJ NOGI.OBIECYWANO POPRAWĘ,NO I ZAGOJENIE SIE TEJ RANY-WCIĄŻ SOBIE CIEKNIE,WSZYSTKO ODBYŁO SIĘ JAKOŚ DZIWNIE BOLEŚNIE,ALE POŚWIĘCIŁEM SIĘ MAJĄC NADZIEJE.PRÓBOWAŁEM JUŻ CHYBA WSZYSTKIEGO,LECZ NIE ZNALAZŁEM JESZCZE CÓDOWNEGO ŚRODKA,KTÓRY BY POMÓGŁ.DODAJĘ,ŻE TO NIE BYŁA MOJA PIERWSZA AMPUTACJA,PONIEWAŻ OK.5LAT TEMU UCIĘTO MI POŁOWĘ PALUCHA LEWEJ STOPY,Z KTÓRYM NIE BYŁO I NIE MA PROBLEMU.RANA JEST WYJĄTKOWO UCIĄŻLIWA,PONIEWAŻ MAM KŁOPOT Z POTUSZANIEM SIĘ I JAZDĄ SAMOCHODEM.BARDZO CIERPIĘ Z POWODU PRZENIKLIWEGO BÓLU,DLATEGO PROSZE ZAKWALIFIKOWAĆ MNIE DO LECZENIA WYSYŁKOWEGO.

  38. 38 MARZENA

    Witam mam 42 lata i od 6 lat choruje na owrzodzenie żył mam rany na obydwóch nogach leczenie maściami nie przynosi skutku rany niedawno zaczeły krwawić bardzo bolą nie kwalifikuje się na operacje bardzo bym chciała wźąć udział w leczeniu opatrunkami lnianymi wysyłkowymi

  39. 39 daniel

    Proszę o pomoc dla mojej siostry(niegojące sie dwie rany na piętach i kostce).Bardzo proszę o zakwalifikowanie mojej siostry do programu leczenia opatrunkami lnianymi wysylkowymi.

  1. 1 Jestem zainteresowana metodą leczenia owrzodzeń opatrunkami lnianymi! Mam chorego męża. | Dr Jacek Roik

Pozostaw odpowiedź

 Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Józefowie pod Warszawą - strona wolontariuszy www.psy-warszawa.pl