Laserowa korekcja wad wzroku skuteczna nawet w 100 proc.

Laserowa korekcja wad wzroku jest zabiegiem o skuteczności sięgającej – zależnie od wielkości wady – od 80 do nawet 100 proc. – wynika z 10-letniej obserwacji pacjentów, którzy przeszli te zabiegi w Uniwersyteckim Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach. Okazją do podsumowania był operowany w piątek 100-tysięczny pacjent. Pierwszy zabieg w placówce znanej jako klinika przy Ceglanej odbył się w styczniu 1990 r. Szpital był wówczas pierwszym w Polsce ośrodkiem przeprowadzającym zabiegi z wykorzystaniem lasera excimerowego, a zarazem jednym z pierwszych w Europie. Choć próby operowania wad wzroku podejmowano jeszcze przed wprowadzeniem lasera, to zrewolucjonizował on ten obszar medycyny. Dziś obok operacji zaćmy korekcje wad wzroku to najbardziej powszechne operacje w okulistyce.

„Przez pierwsze 7 lat byliśmy jedyną placówką przeprowadzającą takie zabiegi w Polsce. To była całkowicie pionierska metoda, laser został wdrożony do chirurgii okulistycznej w 1989 r. pierwszy zabieg został wówczas wykonany w Stanach Zjednoczonych, my byliśmy tylko pół roku za nimi. Pacjenci są nam nadal wierni, ostatnio dzwoniła do mnie pani z Wybrzeża, którą operowałam jako drugą. Chce teraz u nas korygować inną wadę. Jeśli chodzi o sprzęt, to dysponujemy już czwartą generacją lasera” – powiedziała podczas piątkowej konferencji prasowej prof. Ewa Mrukwa-Kominek z Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii.

Podczas piątkowej konferencji prasowej zaprezentowano wyniki 10-letniej obserwacji pacjentów po takich zabiegach. „Mamy zaskakująco pozytywne efekty – efektywność i bezpieczeństwo są na bardzo wysokim poziomie. Przy wadach niskich i średnich – do 6 dioptrii – efektywność wynosi 98, a czasem 100 proc. Przy wyższych wadach od 80-85 proc.” – poinformowała okulistka dr Beata Stachowicz.

Jak zaznaczyła, początkowo operowano pacjentów nawet z bardzo poważnymi wadami – 18-20 dioptrii. Obecnie zgodnie z unijnymi normami operuje się do 10 dioptrii. „Pacjenci z wysokimi wadami są niesamowicie zadowoleni (…). Taki człowiek wchodząc pod prysznic musi włożyć okulary, żeby odkręcić kurek, to urasta do rangi problemu psychologicznego” – dodała dr Stachowicz.

Przebieg operacji jest podobny, niezależnie od wady – usuwa się powierzchowną warstwę rogówki, a następnie laser wykonuje fotoablację – wypala część powierzchownej rogówki, modelując ją tak, aby skompensować wadę. Rogówka szybko się regeneruje, pacjenci wracają do zdrowia w ciągu kilku dni.

Jak zaznaczyła prof. Mrukwa-Kominek, na całym świecie laserowa korekcja wad wzroku jest uważana za zabieg chirurgii estetycznej i płacą za nią sami pacjenci. Tak jest również w Polsce. W opinii środowiska okulistycznego, wskazana byłaby refundacja w określonych przypadkach – poważnych wad, utrudniających normalne funkcjonowanie, oraz jednostronnych wad u dzieci, gdzie takie zabiegi chronią przed dalszym rozwojem niedowidzenia.

100-tysięcznym pacjentem w katowickiej klinice był 24-letni pan Marcin z Zabrza: „Zdecydowałem się na operację, bo muszę nosić okulary i nie mogę zrobić wyższej kategorii prawa jazdy, a jest mi potrzebne do pracy. Trochę się stresuję, ale pani doktor powiedziała, że wszystko będzie w porządku” – powiedział dziennikarzom. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>