Kryzys w Grecji spowodował wzrost zanieczyszczenia powietrza.

W niektórych częściach Grecji stężenie szkodliwych dla zdrowia pyłów zawieszonych w powietrzu wzrosło o jedną trzecią od początku kryzysu. To skutek uboczny ogrzewania domów drewnem i śmieciami – informują naukowcy w „Environmental Science and Technology”. Pyły zawieszone, to unoszące się w powietrzu drobiny o średnicy nie przekraczającej 2,5 mikronów (mniej więcej jedną trzydziestą średnicy ludzkiego włosa). Są one dla ludzi wyjątkowo niebezpieczne, gdyż wnikają do płuc, przenikają przez pęcherzyki płucne i dostają się do krwiobiegu. W konsekwencji pył zawieszony osłabia układ oddechowy, zwiększając zachorowalność na astmę, alergię i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Przyczynia się też do wzrostu liczby arytmii oraz zawałów serca.

Wyraźny wzrost stężenia w powietrzu tych drobin to efekt greckiego kryzysu – twierdzą naukowcy z zespołu Constantinosa Sioutasa z USC Viterbi School of Engineering. Poziom bezrobocia w tym kraju stopniowo rośnie i sięga dziś ponad 27 proc. Jednocześnie od chwili, gdy w Grecji zaczęto dostrzegać kryzys, niemal trzykrotnie wzrosły ceny oleju opałowego, głównie wskutek podwyżki podatku od sprzedaży paliw.

„Ludzie muszą się ogrzewać, ale grozi im coraz większe bezrobocie i rosnące ceny paliw” – pisze Sioutas i Fred Champion z USC Viterbi School of Engineering. Prowadzone przez nich pomiary jakości powietrza potwierdzają, że – nie chcąc marznąć – Grecy sięgnęli po inne paliwo niskiej jakości, głównie drewno oraz śmieci. To zaś powoduje zanieczyszczenie powietrza.

Aby zweryfikować doniesienia na temat Greków opalających domy drewnem i śmieciami, naukowcy badali próbki powietrza przez dwa miesiące zimą 2012 r. i w roku 2013. Ich analizy potwierdziły, że w stosunku do czasów przed nastaniem kryzysu cząsteczek wyraźnie przybyło. Ich stężenie w badanym okresie wzrosło o jedną trzecią. Jednocześnie w badanym okresie pięciokrotnie wzrosły stężenia organicznych związków rakotwórczych, np. wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, obecnych w pyłach zawieszonych – alarmują naukowcy.

Stężenie pyłów najbardziej rośnie wieczorami – prawdopodobnie właśnie wtedy najwięcej osób pali w piecach i ogrzewa domy – sugerują autorzy badania.

Analizy próbek powietrza wykazały też 2,5-krotny wzrost stężeń unoszących się w powietrzu cząstek organicznych takich, jak lewoglukozan czy mannoza, które wskazują na spalanie biomasy. We wcześniejszych badaniach obecność tych związków w powietrzu została powiązana z zachodzącymi w komórkach ludzkiego ciała stresem oksydacyjnym, który ma z kolei związek ze stanami zapalnymi, starzeniem i rozwojem chorób związanych z podeszłym wiekiem. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>