Komary już się nie boją owadobójczych moskitier.

Komary z Senegalu uodporniły się na chemikalia, którymi impregnowane były moskitiery stosowane w Afryce – informuje pismo „Lancet Infectious Diseases”. W ostatnich latach zawierające środki owadobójcze moskitiery ze względu na znakomity stosunek skuteczności do kosztów stały się wiodącą metodą zapobiegania malarii – zwłaszcza w Afryce. Jak jednak wynika z badań przeprowadzonych w Senegalu, komary się na nie uodporniły. Co więcej, zdaniem autorów badań masowe stosowanie impregnowanych moskitier mogło zmniejszyć odporność starszych dzieci i dorosłych na malarię – choć nie wszyscy zgadzają się z tą tezą. Sprowadzane do Afryki moskitiery zmniejszyły w ostatnich latach liczbę zachorowań nawet o połowę – jak wynika z badań Światowej Organizacji zdrowia (WHO). Tylko do Senegalu trafiło około sześciu milionów sztuk moskitier.

W obserwowanej przez badaczy małej wiosce liczba zachorowań na przenoszona przez komary malarię początkowo zmniejszyła się 13-krotnie, jednak w latach 2007-210 odsetek owadów odpornych na zawarty w moskitierach insektycyd wzrósł z 8 do 48 procent. Pod koniec badań częstość zachorowań na malarię znów wzrosła, a wśród starszych dzieci i dorosłych choroba była nawet częstsza niż przed wprowadzeniem moskitier. Nie jest jednak jasne, na ile masowo zjawisko to występuję w pozostałych rejonach Afryki.

Komary występują na całej kuli ziemskiej – od tropików aż poza koło arktyczne, w miastach, na stepach i wysoko w górach. Opisano około 3200 gatunków, z czego w Polsce żyje co najmniej 47. Do lat 60-tych XX wieku ogniska przenoszonej przez komary malarii występowały także w naszym kraju – jak przypomniała pytana przez PAP o komary dr Aleksandra Gliniewicz z Państwowego Zakładu Higieny. Kto nie wierzy, niech przypomni sobie walczącego z malarią doktora Judyma z „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego.

Komary, a właściwie komarze samice muszą pić krew – bez zawartego w niej białka nie złożą zdolnych do rozwoju jaj. Choć atakują żywicieli głównie wieczorem i wczesnym rankiem, przy dużej wilgotności, osłonięciu od wiatru i małym nasłonecznieniu mogą być agresywne nawet około południa. Wabią je kwas mlekowy i amoniak zawarte w pocie oraz wydychany przez nas dwutlenek węgla. Gdy samica ssie krew, wydziela feromon, który zwabia kolejne samice. Choć różne gatunki komarów specjalizują się w ssaniu różnych zwierząt lub ludzi, z braku odpowiedniej ofiary rzucają się na wszystko, co jest ciepłe, poci się i oddycha.

Skóra jest przebijana kłujką; ofiara nie zawsze to odczuwa, gdyż koniec kłujki może omijać zakończenia nerwów. Do ranki jest wprowadzana ślina, która zawiera substancje zapobiegające krzepnięciu krwi. W tym momencie ukłucie jest odczuwalne przez ofiarę, ale lepiej nie zganiać komara, gdyż może w rance pozostawić resztki kłujki. Jeżeli samica komara nassie się do syta, nie poszukuje już nowej ofiary- gdy ssanie krwi nie było wystarczające, poszukuje następnej możliwości.

Wydzielina gruczołów ślinowych u wrażliwych osób wywołuje reakcję alergiczną – obrzęk i swędzenie, jednak znacznie gorsze są przenoszone przez te owady choroby w krajach o gorącym klimacie to między innymi malaria czy denga.

Gdy samica już się nasyci, szuka zbiornika wodnego, w którym mogłoby się rozwijać potomstwo. Jeśli woda wyschnie, jaja mogą przetrwać w ziemi nawet kilka lat. Pojedyncza samica może złożyć do 1000 jaj. Wciągu jednego sezonu pojawia się kilka pokoleń komarów.

Do odstraszania komarów stosuje się od wieków substancje naturalne -kamforę, pyretryny olejek anyżkowy, bergamotowy, cynamonowy, goździkowy, kokosowy, eukaliptusowy, geraniowy, lawendowy, cytrynowy, muszkatołowy, z kwiatów pomarańczy, mięty polej, sosnowy, tymiankowy, cytronellowy. Olejki są skuteczne, ale często nie działają dosć długo, a ich wysokie stężenia mogą nie być dobrze tolerowane. W dużej mierze zostały zastąpione przez związki syntetyczne – zwłaszcza N,N-dietylo-m-toluamid (DEET), ftalan dimetylu (DMP), ester etylowy kwasu 3-(N-n-butylo-N-acetylo) aminopropionowego,2-etylohexadienol czy ikarydynę. Najlepszą ochroną przed pijącymi krew owadami jest jednoczesne stosowanie środków odstraszających – repelentów oraz innych zabezpieczeń osobistych, takich, jak odpowiednia odzież, nakrycie głowy i moskitiery.(PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>