Jak pozbyłem się egzemy na dłoniach ? .

Jakieś 10 lat wstecz pojawiły się na moich dłoniach zmiany skórne związane prawdopodobnie z pracą.
Z palcami na klawiaturze, w polu elektromagnetycznym i w ciągłym kontakcie z tworzywami, cierpiałem na wysychanie i bolesne pękanie naskórka, często do ”żywego mięsa”……Radziłem się niejednego lekarza dermatologa, fizjologa czy innego specjalisty. Byłem u kilku znachorów i szamanów. Jeden z nich, szaman z ul. Miłej w Warszawie, ponoć prezes związku para-medycznego, kazał mi trzymać w palcach cienkie druty miedziane wystające z małego tekturowego pudełka, najwyraźniej pustego. Twierdził, że dzięki tajemnej konstrukcji papierowego prostopadłościanu gromadzi się wewnątrz energia całego bez mała kosmosu, która jest w stanie wyemanować w moją istotę zbawienny wpływ, ratując mnie przed nieuchronnym końcem, który wszak i tak nastąpi. Przy pożegnaniu o mało nie skręcił mi karku, chwytając znienacka za potylicę i gwałtownym ruchem skręcając mi głowę o 90 stopni. Chrupnęło, ale poczułem się lepiej. Widać byłem spięty. Do dziś uważam tą wizytę za zabawne doświadczenie.W efekcie dalszych poszukiwań, trafiłem do mojej pielęgniarki zakładowej, osoby silnej, choć niewielkiego wzrostu, wspaniałej podróżniczki i dzielnego globtrotera, która będąc osobą praktyczną, przepisała mi maść sterydową, drogą ale skuteczną, po której objawy zanikły a moja skóra na rękach zmieniła barwę na brązową i wystąpiły na niej zmiany wątrobowe.
Ale urodziłem się różowy i takim chciałbym pozostać;
I w jednym kawałku.
Nie jest tak, że do końca w nic nie wierzę i pysznie naśmiewam się z całej tej wiedzy opartej na doświadczeniu pokoleń, której oficjalna nauka nie dotyka bo brak jej odpowiedniego szkiełka. Oczywiście – nikt mi nie wmówi, że czworobok ostrzy żyletki (sprawdziłem) i że można zarobić trzymając oszczędności w banku (niestety z braku środków nie mogę tego sprawdzić). Ale bakterie widziałem!
Na własne oczy, choć z użyciem mikroskopu. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o walce biologicznej w kontekście zwalczania mączlika szklarniowego uznałem, że pomysł może i dobry nie ma szans na powodzenie w szerszej skali. Długo zastanawiali się spece od naturalnych metod ochrony roślin, dlaczego zdychają "dobre" organizmy a te "złe" mają się dobrze. Sami sobie zgotowaliśmy ten los i tych złych jest coraz więcej. Trzecia rzecz, poza brakiem skuteczności biologicznych metod i przewagą liczebną "wroga" to różne interakcje, czyli mówiąc prostym językiem, sojusze zawierane przez patogeny. Zapewne taki sojusz z komputerami, zawarły bakterie żerujące na mej skórze . No tak, bakterie! Bo przecież o nie chodzi.
Do niedawna sądzono, że mogą przebywać zaledwie kilka metrów pod powierzchnią gruntu. Teraz wiadomo, że są nawet w najgłębszych odwiertach, w lodach Arktyki, w stratosferze, na dnie oceanu, wokół gorących źródeł i jęzorów świeżo zastygłej lawy. Nawet meteoryt z Marsa zawiera ich skamieniałe pałeczki
i ślady działalności na powierzchni Czerwonej Planety. Prosty przepis na życie to odrobina bakterii plus pożywka plus trochę ciepła.
Według tej receptury stworzyłem swoje własne życie. Od teścia pożyczyłem balon na wino. Wlałem pożywkę, wlałem magiczny płyn pod wdzięczną i wiele mówiącą nazwą "EM". Zakryłem kocem odcinając od światła, ciekawości i przeciągów i zostawiłem na dwa tygodnie. Jestem cierpliwy do takich spraw (patrz wino). Minęło kilkanaście dni. Odkryłem kurtynę z koca i przyjrzałem się jasno oświetlonej scenie. Gąsior z brązowym płynem lekko opalizował. Rzekłbyś – świecił wewnętrznym światłem. Widać było ślady fermentacji. Na powierzchni unosił się biały osad. Jego smugi ułożyły się w wyraźny napis: EM=c2. Wszystko jasne. Nie mogłem się oprzeć. Spróbowałem. Trochę kwaśny a trochę słodki. Pachnący dość mocno ale nie śmierdzący. Nie czekając dłużej ściągnąłem dwa litry. Jeden dla siebie i jeden dla żony. Po namyśle oddałem oba żonie. Kobiety lepiej znają się na magii i zielarstwie. Następnego dnia wszystkie domowe sprzęty, krzesła, kanapy, stołki i dywany pachniały lasem. Trochę ten las był podmokły, grądowy, ale przyjemnie swojski i naturalny w odróżnieniu od tego sosnowego plastikowego zapachu po przejechaniu płynem do podłóg. No i tapicerki były jak po praniu. Buty pachniały. Umywalki lśniły. Pleśń z brodzika znikła jak łobuz za dotknięciem czarodziejskiej pałki policjanta-prestidigitatora. A więc jednak działa. W zestawie promocyjnym otrzymałem krem (firmy BIOEMSAN). Maleńkie opakowanie biało zielonej substancji o dość mocnym, przyjemnym zapachu aloesu i ziół. Lekceważąco leżało na półce, no bo co z tym zrobić? Sądząc z cen na internetowej stronie nie warto wyrzucić a smarować się kosmetykami nie mam w zwyczaju.
Po doświadczeniach z namnożonymi Efektywnymi Mikroorganizmami zmieniłem zdanie. Na początku posmarowałem ręce na noc. Krem nie jest tłusty. Szybko wnika. Dla porządku przejrzałem się w lustrze by nie skończyć gdzieś na balu u Szatana jak Margot z Mistrza i Małgorzaty. Byłem jakiś niewyraźny, więc poszedłem spać. Z dnia na dzień smarowałem się coraz bardziej nie chcąc pozbyć się przyjemnego zapachu, jaki mi towarzyszył. Wczoraj obejrzałem swoje dłonie. Nie są piękne. Noszą ślady napięć i naprężeń. Lewy kciuk jest wybity a palce serdeczne lekko powykręcane. Paznokieć prawego rozdwaja się. Ale egzemy czy też tego co na nich było już nie ma. Znikła. Może powinienem jeszcze obciąć paznokcie…

Marek Stawicki

Marek Stawicki; człowiek o wszechstronnej wiedzy i zainteresowaniach; wykształcenie przyrodnicze na Wydziale Ogrodniczym SGGW. Od dwudziestu lat pracuje twórczo w dziedzinie informatyki udoskonalając zdigitalizowany obraz świata.

Informacja znajduje się na łamach Kwartalnika „EMEKO” nr 2 (6) / 2008 r. www.emeko.pl . Internautów zainteresowanych zakupem produktów naturalnych z „Efektywnymi Mikroorganizmami” proszę o listy roik@roik.pl , Jacek Roik .

lek.med. Jacek Roik , roik@roik.pl
tel.domowy:0-14,655-84-49
tel.do pracy:0-14,627-33-88
Moja Internetowa Poradnia Konsultacyjna.
www.roik.pl
Moja rozmowa w TVP Kraków z okazji Plebiscytu"Lekarz Roku 2005"
http://ww6.tvp.pl/3593,20060115291053.strona
Moja książka p.t."Choroby cywilizacyjne"
www.choroby-cywilizacyjne.zlotemysli.pl/profilaktyka.php  
Wirtualne Targi Zdrowego Życia, Zdrowej Żywności i Produktów Naturalnych
www.roik.pl/wt
E-booki: www.zlotemysli.pl/profilaktyka,1/
 

 

 

 

 

12 myśli nt. „Jak pozbyłem się egzemy na dłoniach ? .

  1. DZIEN DOBRY PANU.
    JESTESM ZAINTERESOWANA KUPNEM KREMU – BIOEMSAN
    CZYTALAM NA PANA STRONIE , ZE JEST TO W MIARE SKUTECZNY KREM .
    MOJA SKORA NA REKACH ROBI SIE BARDZO SUCHA , PEKA, ROBIA SIE TEZ PECHERZE I OTWARTE RANY .
    DZIEKUJE Z GORY ZA POMOC.

  2. Pingback: Jal wyleczyc egzemę dłoni? List od Hanny. | Dr Jacek Roik

  3. Szanowny Panie
    Mam egzemę na dłoni od kilku lat. W ostatnich dniach zaatakowała drugą rękę. Gdy na noc smaruję ręce odpowiednim kremem, czy czasem sterydem skóra jakoś wygląda. Ale po ręcznym myciu naczyń skóra znowu piecze i pali. Ostatnio zrobiłam test: postanowiłam spróbować myć w samej wodzie i właśnie wtedy….egzema ujawniła się na drugiej dłoni. Wcześniej sama tylko woda powodowała świąd i pokrzywkę na pierwszej dłoni. Ale nie kojarzyłam tego z wodą. Przypuszczam, że to nie żadne detergenty, ale woda płynąca w kranie jest przyczyną mojej choroby. Ta woda jest taka w okresie roztopów. Ta woda śmierdzi nieraz chemikaliami. Mam drugie mieszkanie w innym mieście i tam nigdy nawet przy użyciu detergentów do mycia naczyń skóra nie pali i nie piecze.A tu, gdzie mieszkam skóra pali od samej wody. Ta woda tu śmierdzi, a ma mieć zapach neutralny. Ktoś powinien zainteresować się tym, jak to się dzieje, że ta woda tak działa i tak śmierdzi. Sama zastanawiam się nad oddaniem próbki do zbadania w innym mieście i jeśli okaże się, że ta niby neutralna ciecz jest powodem mojego kalectwa i cierpienia, to nie wiem, czy nie wystąpię z pozwem o odszkodowanie za zniszczenie mi zdrowia i doprowadzenie praktycznie do kalectwa-ręcę stają się niesprawne od zesztywniałej skóry, najmniejszy ruch palcem powoduje ból. Woda, za którą płacimy ma być wodą-cieczą neutralną, a nie śmierdzacą cieczą, który doprowadza ludzi do kalectwa. Mam oczy i widzę, co się dzieje ze skórą, gdy włożę dłonie pod strumień wody w kranie. Nikt mi nie powie, że metaliczny i śmierdzący zapach wody w kranie jest normalny i nikt mi nie powie, ze normalne jest, że gdy człowiek wkłada ręce po samą wodę, to skóra się zaczerwienia, piecze jak cholera, a potem jest sucha jak pieprz i boleśnie pęka. To nie jest normalne i ktoś powinien się taką wodą zainteresować. W moim drugim mieszkaniu w innym mieście woda nie pachnie-mogę ręce trzymać pod strumieniem wody bez szczypania skóry i bez pojawiającego się wtedy rumienia.

  4. ja mieszkam w Olsztynie i niby wodę w mieście mamy super ale ja mam dokładnie to samo podejrzenia mam już od kilkunastu lat że to jest sprawca moich ochydnych dłonipo kontakcie z wodą odrazu mie piecze i swędziból nie do wytrzymania a lekarze nic sobie z tego nie robia chodziłam po wielu lekarzach i przychodniach bez żadnych efektów maści sterydowe pomagają tylmko na chwile ale nie leczą teraz siedze w bawełnianych rękawiczkach i myślę co dalej?

  5. Pingback: Egzema dłoni. Z powodu? List od Katarzyny. | Dr Jacek Roik

  6. Panie potwierdzily moje przypuszczenia, ze to woda. Jak bylam u lekarki to powiedziala ze moze mnie uczulac jakis detergent, wiec zaczelam wszystko robic w gumowych rekawicach a choroba nie ustepowala. Doszlam do wniosku ze jedyna zecza jaka jeszcze robie bez rekawic, to jest mycie sie. Wiec zaczelam podejrzewac wode.

  7. Witajcie, mam taki sam problem jak wy i juz wszystkiego probowalam i nadal mam pekajace i swedzace obolale rece co robic?? Może ktoś mi doradzi? pomoże:( pozdrawiam

  8. Mam egzeme nieustannie od 9 m-cy na dloniach. Kiedys moglam uzywac roznych kosmetykow, teraz bez sterydow nie da sie egzystowac. Jestem przerazona, co bedzie dalej, jak zyc i pracowac, gdy ciagle czuje swiad i mam czerwone dlonie i skore popekana z ropiejacymi ranami. Prosze o pomoc. Pozdrawiam

  9. Ja rowniez od lat cierpię na egzemę leczylam sie u roznych dermatologów i nic bywa ze zalecze ale w chwili obecnej mam rany na obu dłoniach bola swędza i napewno wiem ze to od wody. Bardzo proszę o pomoc Pozdrawiam

  10. witaM

    jEZELI KTOS Z pANSTWA KORZYSTAL Z KREM BIOEMSAN NA DLONIE PROSZE POWIEDZIEC JAKIE REAKCJE BYLY :)

  11. Pingback: Żona od 6 lat boryka się z egzemą dłoni. Szukam wszystkiego co byłoby pomocne. List od Tadeusza. » Dr Jacek Roik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>