Holandia: coraz więcej małoinwazyjnych zabiegów serca.

Zamiast na otwartym sercu coraz więcej zabiegów kardiologicznych wykujemy metodami małoinwazyjnymi – powiedział dziennikarzowi PAP Dennis van Veghel z Catharina’s Health Center w Eindhoven. Catharina’s Health Center jest jednym z najbardziej znanych na świcie ośrodków kardiologicznych na świecie. Należy do Catharina Hospital i generuje aż jedną trzecia przychodów tego szpitala. „W kardiologii interwencyjnej, czyli w zabiegach małoinwazyjnych, zajmujemy pierwsze miejsce w Holandii” – mówi z dumą Dennis van Veghel.

Szpital znajduje się niedaleko centrum miasta liczącego 225 tys. mieszkańców (pod względem liczebności to piąta aglomeracja Holandii). Nowoczesny budynek, ale przed głównym wejściem można poczuć się jak w przed szpitalem w Polsce: kilku pacjentów w szlafrokach zaciąga się dymem tytoniowym – w jednej ręce trzymają papierosa, a drugą opierają się o stojak z kroplówką.

Dennis van Veghel udaje, że tego nie widzi, mówi jedynie o zabiegach małoinwazyjnych. Pokazuje dane, z których wynika, że od 1985 r., czyli od prawie 20 lat, niemal się nie zmieniła liczba wykonywanych w szpitalu operacji kardiochirurgicznych. Prawie czterokrotnie wzrosła natomiast liczba zabiegów kardiologii interwencyjnej, wykonywanych na bijącym sercu metodami małoinwazyjnymi i bez potrzeby użycia skalpela.

W Centrum przeprowadzone są wszystkie stosowane na świecie zabiegi kardiologii inwazyjnej, takie jak poszerzenie zwężonej tętnicy wieńcowej, wymiany zastawki oraz ablacja stosowana do usuwania zaburzeń rytmu serca. Szpital zamierza na żywo pokazać, jak wykonywane są w nim jedne z najnowszych zabiegów polegających na przezskórnym wszczepieniu zastawki aortalnej TAVI (Percutaneous aortic valve implantation, Transcatheter Aortic Valve Implantation).

Wymiana zastawki aortalnej TAVI stosowana jest wtedy, gdy dojdzie do jej zwężenia lub niedomykalności. Kardiolog interwencyjny dr Jacques Koolen wyjaśnia, że jest to najczęściej występująca nabyta zastawkowa wada serca. Małoinwazyjna metoda TAVI stosowana jest u pacjentów z licznymi powikłaniami, zwykle starszych, u których zbyt ryzykowna jest operacją na otwartym sercu. To dość duża grupa – do tego zabiegu kwalifikuje się 30 proc. chorych z wadą zastawki aortalnej.

Zabieg TAVI po raz pierwszy odbył się przed ponad 10 laty. W Polsce wykonywany jest od 2009 r. m.in. w Instytucie Kardiologii w Warszawie. W ośrodku tym w ubiegłym roku przeprowadzono pierwszy w naszym kraju zabieg z użyciem systemu do neuroprotekcji CLARET Medical. Wykorzystuje się w nim filtr ochronny wyłapujący oderwane zakrzepy, co chroni przed powikłaniem wywołanym udarem niedokrwiennym mózgu.

W Catharina’s Health Center oglądamy pokazowy zabieg TAVI z wykorzystaniem nowej generacji urządzenia do precyzyjnego obrazowania tkanek o nazwie EchoNavigator. Ma ono tę zaletę, że łączy trójwymiarową echokardiografię z tomografią komputerową. „Aparat pozwala oglądać serce ze wszystkich stron. Możemy zarówno na żywo dokładnie ocenić wszystkie tkanki, takie jak zastawka aortalna, aorta i otaczające struktury, jak również precyzyjnie manewrować w naczyniach cewnikiem wraz z nową zastawką” – mówi prowadzący zabieg dr Guus Brueren.

Specjalista wyjaśnia, że zabieg przeprowadza u pacjenta w wieku 78 lat, u którego doszło do zwężenia zastawki aortalnej. Przed laty poddano go operacji na otwartym sercu, podczas której wszczepiono bypassy (dodatkowe naczynia krwionośne zapewniające lepsze ukrwienie mięśnia sercowego). Ponowna operacja jest jednak zbyt ryzykowna. Zdecydowano się zatem na zabieg TAVI.

Wraz z dr. Guusem Bruerenem zabieg przeprowadza 9 osób. W ekipie jest m.in. anestezjolog, który wykonał u pacjenta znieczulenie ogólne, oraz echokardiolog, z którym kierujący zabiegiem specjalista cały czas konsultuje poszczególne jego etapy.

Zabieg rozpoczyna się od wprowadzenia do naczynia krwionośnego cewnika. Dr Brueren wsuwa go choremu poprzez nacięcie wykonane w tętnicy udowej, stąd dociera do mięśnia sercowego i zastawki aortalnej. Zniszczona zastawka jest zgniatana balonikiem rozprężanym pod ciśnieniem 4 atmosfer (dwukrotnie większym od tego, jakie stosuje się w oponach samochodu osobowego).

W miejsce starej zastawki można już wprowadzić przygotowaną wcześniej nową. Jest ona zwinięta, bo jedynie w takiej postaci można ją przecisnąć przez tętnicę, a po umieszczeniu w odpowiednim miejscu jest rozprężana do właściwych rozmiarów. To najtrudniejszy etap zabiegu. Gdy zastawka zostanie zbyt wysoko wszczepiona, może dojść do uszkodzenia błony wewnętrznej aorty wstępującej lub przecieku około zastawkowego. Z kolei zbyt niskie jej umiejscowienie zwiększa ryzyko zakłócenia pracy płatków zastawki mitralnej i przecieku wokół zastawki.

Dr Jacques Koolen dodaje, że w pokazywanym zabiegu umieszczono nową zastawkę w optymalnym miejscu. 78-letni pacjent będzie mógł opuścić szpital następnego dnia, jeśli tylko nie będzie powikłań. Koszt całego zabiegu TAVI ocenił na 20 tys. euro.

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>