Fale radiowe szkodzą roślinom.

Pelargonie i osiki lepiej się rozwijają, jeśli umieści się je w środowisku wygaszającym fale radiowe. Studium o takich wnioskach, stanowiące efekt 20 letniej pracy botanika-amatora, opublikowało prestiżowe pismo International Journal of Forestry Research – poinformował portal Daily Tech. Katie Haggerty jest botanikiem-amatorem z Lyons w Colorado w USA. Od 20 lat zajmowała się wpływem fal radiowych na kwiaty pelargonii i osikę, a eksperymenty przeprowadzała w domu w Stemboat Mountain. W 2005 roku umieściła kwiaty pelargonii w klatce Faradaya, aby wygasić jakikolwiek wpływ fal radiowych czy tzw. szumu elektromagnetycznego z otoczenia. Zaczęły się rozwijać bardzo szybko i osiągnęły duże rozmiary.

Jak pisze Daily Tech, doświadczenie to powtórzyła w 2007 roku, z sadzonkami osiki. Pierwsza grupa została umieszczona w klatce Faradaya, sadzonki drugiej grupy zostały owinięte watą szklaną, zaś sadzonki trzeciej grupy zostały rozsadzone bez żadnej ochrony. Doświadczenie rozpoczęło się wczesną wiosną; w czerwcu były widoczne już różnice w wielkości drzewek, zaś w październiku – w ich kolorze.

Jak napisała w swoim studium Haggerty, drzewka rosnące w klatce Faradaya osiągnęły większe rozmiary, większe liście i bardziej rozrośniętą koronę.

„Grupa rosnąca pod przykryciem miała o 60 proc. większą powierzchnię liści i rosła o 74 proc. szybciej niż inne” – napisała. Dalej zauważyła w swojej pracy, że w grupie znajdującej się w klatce, jesienią wystąpiło kilka kolorów liści w zależności od ich stanu, podczas kiedy w innych grupach liście były jasnozielone lub żółte. W grupie osłoniętej spadające liście czerwieniały, podczas gdy w grupach odsłoniętych spadające liście pozostawały zielone lub wyraźnie zwijały się i brązowiały.

Według studium, usychające drzewa osikowe z terenu Colorado, które próbuje uratować służba leśna – U.S. Forest Service – wykazują takie same objawy jak jej grupy odsłonięte. Obszar ten, jak uważa Haggerty, wykazuje „wielką koncentrację fal radiowych” pochodzących z masztów telefonii komórkowej, nadajników radiowych i telewizyjnych, emisji domowych (np. kuchenki mikrofalowe) czy radarów wojskowych bądź meteorologicznych. Autorka przyznała jednak, że „posiada zbyt mało danych aby stwierdzić to jednoznacznie”.

Jak podał Daily Tech, wnioski Haggerty zostały zaakceptowane przez North American Forest Ecology Workshop w Utah State University i z pomocą tej placówki opublikowane w International Journal of Forestry Research. Według Utah State University trwają badania nad sprawdzeniem jej hipotezy.(PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>