Fabryka leków w komórce.

Zamiast stale zażywać leki organizm sam będzie mógł je wytwarzać. Niektóre komórki ciała próbuje się przekształcić modyfikacjami genetycznymi w minifabryki produkujące hormony lub inne substancje – informuje „New Scientist”. Nowa metoda testowana jest już na myszach i niedługo może zostać wypróbowana u chorych. Najprawdopodobniej będą to osoby zainfekowane wirusem HIV.

Wiele leków trzeba zażywać codziennie i to przez całe życie, co jest dość kłopotliwe. Uczeni twierdzą jednak, że za chorych będą mogły to robić komórki. Trzeba tylko wprowadzić do nich gen kodujący odpowiednie białko. Takie próby z wykorzystaniem limfocytów typu B prowadzą badacze firmy Immusoft w Seatlle (USA).

Limfocyty typu B należą do powstających w szpiku kostnym komórek odpornościowych wytwarzających przeciwciała. Służą one do niszczenia drobnoustrojów oraz szkodliwych substancji, takich jak toksyny. W 2009 r. przeprowadzono już eksperyment, w którym wykazano, że niedojrzałe jeszcze komórki typu B (plazmoblasty) można pobrać z organizmu i tak je zmodyfikować genetycznie, by wytwarzały przeciwciała przeciwko wirusowi HIV.

Podobne badania prowadzą również specjaliści Immusoft. Pozyskują oni plazmoblasty z krwioobiegu myszy i wprowadzają do nich gen kodujący odpowiednie białko (w tym przypadku przeciwciało). Po wstrzyknięciu ich do organizmu gryzonia przenikają do szpiku kostnego, gdzie produkują przeciwciało przeciwko wirusowi HIV.

Carle June z University of Pennsylvania twierdzi, że prowadzi podobne badania nad modyfikowanymi genetycznie limfocytami typu T. Jego zdaniem jest to obiecująca metoda, trzeba jednak tak ją dopracować, żeby zmodyfikowane komórki wytwarzały białka w odpowiednich ilościach, najlepiej przez długi czas. Z badań firmy Immunosoft wynika, że zmienione genetycznie limfocyty Typu B mogą się utrzymywać w organizmie myszy przez 100 dni.

Pierwszy próby zastosowania tej metody mają być przeprowadzone u osób zakażonych wirusem HIV. Jeśli zakończą się powodzeniem, kolejne próby planowane są u dzieci cierpiące na mukopolisacharydozę, bardzo rzadką chorobę przemiany materii (powodującą gromadzenie się w komórkach szkodliwych glikozoaminoglikanów). Chore z tego powodu dzieci umierają zwykle przed 12. rokiem życia.

Leczenie przyczynowe tej choroby polega na wprowadzenia do organizmu brakującego chorym enzymu, rozkładającego mikrocząsteczki glikozoaminoglikanów. Trzeba go stale dzieciom wstrzykiwać, a terapia kosztuje 250 tys. dolarów rocznie. Dzięki nowej metodzie, wystarczy raz na jakiś czas wstrzyknąć do krwiobiegu zmodyfikowane komórki odpornościowe pełniące rolę minifabryki leku. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>