Ekspert: Chorzy na osteoporozę mają utrudniony dostęp do nowych leków

Polscy pacjenci mają utrudniony dostęp do nowoczesnych metod terapii osteoporozy. Choć są zarejestrowane leki nowej generacji, to wciąż pozostają one poza zasięgiem naszych chorych – twierdzi dr Waldemar Misiorowski, endokrynolog z Warszawy. W Polsce stosowane są głównie bisfosfoniany, gdyż głównie te leki są refundowane w leczeniu osteoporozy. Wykazują one dużą skuteczność w zmniejszaniu nowych złamań w obrębie zarówno szkieletu osiowego (kręgosłup i żebra), jak i obwodowego (obręczy i kończyn). Zalecane są także u chorych z zaistniałymi złamaniami, a także u osób starszych, u których ryzyko złamania szyjki kości udowej wzrasta z wiekiem.

Dr Misiorowski z kliniki endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP, że za mały jest jednak dostęp do nowych leków, takich jak ranelinian strontu oraz denozumab.

Ranelinian strontu pobudza tworzenie i hamując resorpcję kości, zmniejsza ryzyko złamań kręgów nawet u kobiet i zaawansowaną osteoporozą. Wykazuje on znacznie wyższą skuteczność pod względem odbudowy kości niż alendronian, jeden z najczęściej stosowanych bisfosfonianów.

Skuteczność obydwu leków porównywano pobierając próbki kości z talerza biodrowego (górnej części miednicy) 268 kobiet. Okazało się, że ranelinian strontu bardziej zwiększał zarówno powierzchnię mineralizacji i szybkość przyrostu kości, jak i jej przywarstwiania – zarówno po sześciu jak i dwunastu miesiącach leczenia.

Lek niedawno otrzymał pozytywną rekomendację Agencji Oceny Technologii Medycznych, która jest podstawą wprowadzenia ewentualnej refundacji. Na razie miesięczna kuracja tym preparatem jest pełnopłatna i kosztuje około 200 zł. Stać na nią jedynie nielicznych chorych, gdyż większość z nich to emeryci.

„Ranelinian strontu refundowany jest w większości krajów europejskich. Liczymy na to, że podobne będzie w Polsce, bo większe będą wtedy możliwości leczenia chorych” – powiedział dr Misiorowski.

W naszym kraju na razie refundowany jest denosumab, który zmniejsza ryzyko złamań kręgów, złamań pozakręgowych i złamań w odcinku bliższym kości udowej u kobiet z osteoporozą. Podawany jest raz na 6 miesięcy podskórnie. Według dr Misiorowskiego, kłopot z tym nowoczesnym lekiem polega jednak na tym, że jego refundacja ograniczona jest do wąskiej grupy chorych.

Dotyczy ona jedynie kobiet po 65 roku życia, które doznały już złamania kręgów szyjnych lub szyjki kości udowej, mają potwierdzoną chorobę badaniem densytometrycznym (gęstości kości) i były już leczone bisfosfonianami, które okazały się nieskuteczne lub były źle tolerowane przez ich organizm. „Tymczasem wystarczającym wskazaniem do stosowania tego leku powinno być jedynie złamanie kości” – dodaje specjalista.

Wyjaśnia również, że bisfosfoniany dobrze działają gdy jest większy ubytek gęstości kości. Nie za bardzo nadają się do leczenia osób starszych, gdyż przestają im pomagać, ponieważ jedynie hamują ubytek tkanki kostnej, ale jej nie odbudowują. U ludzi starszych jest to największym problemem.

Tkankę kostną przynajmniej częściowo odbudowują leki nowej generacji. Ranelinian strontu ma te dodatkową zaletę, że korzystnie wpływa również na chrząstkę stawową. Jeśli potwierdzą to kolejne badania, w przyszłości będzie stosowany również u chorych cierpiących na reumatyzm (zapalenie stawów).

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>